Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsoraSPONSOR TYTULARNY

M.Kopyciński: Wierze, że Warmia Energa w najbliższym czasie awansuje

Od zakończenia sezonu 2020/2021, w którym Warmia Energa Olsztyn zajęła pierwsze miejsce w grupie A I ligi minął już ponad miesiąc. Z kapitanem zespołu rozmawiamy o rozgrywkach na hali, ale nie tylko...


Zapraszamy do wywiadu.



Za nami jeden z najbardziej udanych sezonów Warmii na pierwszoligowych parkietach. Potwierdzasz tą ocenę?

Mateusz Kopyciński (kapitan Warmii Energa Olsztyn): Oczywiście, potwierdzam. Ten sezon trzeba zaliczyć do udanych. Ostatecznie zajęliśmy pierwsze miejsce i to jest sukces całego klubu. Uważam, że ten zespół stać na wiele i mam nadzieje, że pokażemy to w kolejnym sezonie.


Co Twoim zdaniem wpłynęło na sukces drużyny?

- Na sukces zawsze składa się wiele czynników. Od zarządu klubu, który stwarza nam dobre warunki do trenowania i grania, przez opiekę medyczną oraz fizjoterapeutyczną, aż po nas - zawodników. W poprzednim sezonie wszystko było dopięte na ostatni guzik i jedyne nad czym mieliśmy się skupić, to pozostawienie stu procent na boisku. I to pozwoliło nam na końcowy sukces.


Pomimo sporej liczby zmian w zespole, wybroniliście się, aczkolwiek forma mocno falowała. Czym było to spowodowane?

- Jak to w sporcie bywa, nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli. Były dobre mecze, ale przytrafiły nam się wpadki. Jaka była tego przyczyna ciężko powiedzieć. Na pewno był to trudny sezon spowodowany pandemią. Graliśmy bez wsparcia kibiców, co było trudne. Doping zawsze dodawał nam skrzydeł i uważam, że te małe wpadki bylibyśmy w stanie wyciągnąć w końcówce ze wsparciem widowni. Miejmy nadzieje, że wszystko wróci do normalności i nasi kibice będą mogli być na naszych meczach w Biskupcu, ale i również na meczach wyjazdowych.


Czy ktoś w drużynie był dla Ciebie pozytywnym zaskoczeniem?

- Zawsze najważniejsza jest drużyna. Każdy musi dać z siebie co ma najlepszego, aby cieszyć się ze zwycięstwa. Zaskoczenia może nie było, ale tylko potwierdzenie jakim dobrym zawodnikiem jest Adam Konkel. Widziałem go wcześniej w akcji i w naszym zespole pokazał się z jeszcze lepszej strony.


A jak oceniasz swoją rolę kapitana?

- Bycie kapitanem było dla mnie dużym wyróżnieniem i starałem się dobrze wypełniać swoje obowiązki i być wsparciem dla wszystkich. Czy mi się to udało trzeba się zapytać moich kolegów (śmiech).


W tym sezonie dzieliłeś swój czas na parkiecie z Adamem Konkelem. Jak wygląda ta rywalizacja?

- No trzeba przyznać że nie jest łatwo rywalizować z młodszym kolega (śmiech). A tak na serio myślę, że świetnie się uzupełniamy i razem tworzymy mocny punkt w zespole.


Tymczasem trener Knopik zrobił z Ciebie specjalistę od obrony... Tutaj świetnie spełniałeś zadanie bocznego obrońcy. Jak się czujesz w tej roli?

- Tak to prawda. Dużo czasu spędzam w obronie. Grę w obronie po prostu trzeba polubić. Mi się to udało i lubię tam grać. Jeśli trener widzi tam moją grę z korzyścią dla zespołu, to trzeba się tylko z tego cieszyć.

::
Twoja dobra gra i rola kapitana nie przeszła bez echa. Zostałeś nominowany do tytułu najpopularniejszego sportowca województwa i znalazłeś się w finałowej dziesiątce. Cieszysz się?

- Było to dla mnie wielkie, ale bardzo pozytywne zaskoczenie. Nie sądziłem, że załapię się do pierwszej dziesiątki. A jak myślisz. czy się cieszę? Cieszę się i to bardzo! I jeszcze raz dziękuje wszystkim którzy oddali na mnie swój głos.

Kapitan Warmii odbiera statuetkę za 9. miejsce w plebiscycie na najpopularniejszego sportowca województwa

Kapitan Warmii odbiera statuetkę za 9. miejsce w plebiscycie na najpopularniejszego sportowca województwa


Wróćmy do ligi. Pierwsze miejsce w tabeli, ale Superligi nie ma… Odczucia?

- No wielka szkoda, ale może jeszcze tak musiało być. Wierze jednak, że Warmia Energa w najbliższym czasie awansuje i w Olsztynie już na stałe zawita piłka ręczna na najwyższym poziomie. Należy się to kibicom, aby mogli oglądać swój zespół jak gra z najlepszymi.


Chciałbyś jeszcze wrócić na końcówkę kariery do najwyższej klasy rozgrywkowej?

- To jest moje małe marzenie przed zakończeniem mojej przygody z tym wspaniałym sportem. Czas jednak pokaże jak to będzie. Będę rownież zadowolony jeśli uda mi się dołożyć choć małą cegiełkę do upragnionego awansu. Wtedy będę spał spokojnie.


Co się musi stać, by to marzenie się spełniło?

- Za to jest odpowiedzialne wiele czynników, ale chyba najważniejsze jest zdrowie… Tak zawsze sobie powtarzam, że chce grać tak długo dopóki będę dawał jakość dla drużyny.


Zatrzymajmy się jeszcze chwile przy trenerze. Czy ten styl gry Tobie odpowiada?

- Trener ma swoją wizję gry. Do każdego przeciwnika podchodzi indywidualnie i to przynosi nam korzyści. Jeśli coś przynosi efekt, to znaczy, że jest to dobre. My zawodnicy musimy się temu podporządkować i robić wszystko aby wygrać mecz. Mi osobiście odpowiada taka taktyka w ataku i agresywna obrona.


Jarek Knopik jest także blisko związany z piłką ręczną plażową. Nie ciągnął Ciebie na plaże? W końcu jesteś Mistrzem Polski z 2011 roku.

- (śmiech) To ja raczej pytałem się trenera kiedy mnie powoła do kadry, ale coś mi się zdaje, że ciągle ma żal za ten finał w Starych Jabłonkach kiedy zdobyliśmy mistrzostwo [Warmia Traveland wygrała w finale z zespołem Damy Radę Inowrocław, w którym zawodnikiem był Kopik - Ł.Sz.]… i na powołanie się nie załapałem. A na poważnie, piłka ręczna bardzo się rozwinęła od tamtych czasów, przyszło nowe pokolenie i teraz jest w kim wybierać.


Jak spędzisz okres między wakacjami, a obozem?

- Ten czas staram się spędzić jak najwiecej z rodziną. W trakcie sezonu tego czasu jest bardzo mało, więc teraz staram się to nadrobić. Oczywiście trzeba też myśleć o nowym sezonie i zrobić swoją robotę przed sezonem.


W zespole doszło kilku zdolnych młodych. Jak oceniasz transfery?

- Są to młodzi i zdolni zawodnicy, którzy swoją grą przekonali do siebie władze naszego klubu. Mam nadzieję, że szybko wkomponują się do zespołu i pokażą na co ich stać. Klub stawia na młodych z dużym potencjałem, co może wpływać na plus teraz, ale i na kolejne lata.


O co zespół powalczy w Lidze Centralnej? Czy Twoim zdaniem będzie trudniej o końcowy sukces?

- Teraz będzie na pewno o wiele trudniej. Będziemy grali z nowymi i mocnymi drużynami. Będą dalekie wyjazdy. Do wszystkiego będzie trzeba się przyzwyczaić. Tak naprawdę nie wiemy czego się spodziewać, ale mogę zapewnić że w każdym meczu będziemy walczyć o wygraną.


Co sądzisz o reorganizacji rozgrywek? Dobre posunięcie?

- Uważam to za duży krok do przodu jeśli chodzi o poziom sportowy. Ten rok jest przejściowy i wszystko okaże się w kolejnych latach jak to tak naprawdę będzie funkcjonowało. Myślę jednak, że to jest wielka szansa dla młodych zawodników na własny rozwój, kiedy muszą co tydzień grać z mocnym przeciwnikiem. To będzie bezpośrednie zaplecze Superligi, gdzie trenerzy i działacze klubów będą szukać zawodników do swoich zespołów.





Ł.Sz.


 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis: