Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Rozmowa z Mateuszem Kopycińskim

Po rocznej przerwie do zespołu powraca Mateusz Kopyciński. - Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej - przyznaje zawodnik, który w ostatnim sezonie grał w Pomezanii Malbork.

- Wracasz po rocznej przerwie do Warmii. Jak ci było na "obczyźnie"?

- Dobrze. Wiadomo, że każdy klub jest prowadzony inaczej, to samo tyczy się trenera i sposobu prowadzenia treningów. Byłem ciekawy jak odnajdę się w innym klubie i myślę, że sprostałem wyzwaniu. Najważniejsze, że w Malborku dostałem możliwość częstego grania, co wyszło mi na plus.

- To była dobra decyzja?

- Początkowo miałem grać w Ostródzie, ale osoba odpowiedzialna za istnienie klubu zderzyła się z realiami I ligi i zrezygnowała z prowadzenia klubu. Cieszę się najbardziej z tego, że pojawiła się oferta z Pomezanii, dzięki czemu nie miałem straconego roku od grania. W Warmii grałem przez 10 lat, trafiłem tutaj po Szkole Mistrzostwa Sportowego i nie miałem okazji grać w innym klubie. Zawsze zastanawiałem się jak to jest gdzieś indziej. Dlatego myślę, że taka roczna zmiana klimatu wyszła mi na dobre. Teraz wiem, że wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.

- Co wynosisz z pobytu w Pomezanii?

- Uważam, że nabrałem większej pewności siebie, dojrzałem. Zacząłem również rzucać karne czego nigdy wcześniej w Olsztynie nie robiłem (śmiech).

- Czemu zdecydowałeś się wrócić do Warmii?

- Chciałem wrócić do Warmii, ponieważ w czasie grania w Malborku cały czas mieszkałem i pracowałem w Olsztynie. Dojazdy na treningi i mecze były uciążliwe. Dochodzi jeszcze fakt, że w tym roku urodziła mi się córeczka i chciałbym więcej czasu spędzać z rodziną. To jeden z aspektów powrotu. Drugim jest taki, że w Olsztynie po zmianie trenera i pozyskaniu sponsora tytularnego wiele się zmieniło na plus. Mam nadzieję, że pomogę drużynie walczyć o najwyższe cele w nowym sezonie.

- Podpisałeś dwuletni kontrakt. Do duża zmiana w realiach olsztyńskiego klubu.

- Klub bardzo zmienił podejście do zawodników. Wyznacza jasne cele, co dla zawodnika takiego jak ja jest bardzo ważne. Wychodząc na boisko wiem o co gram, co jeszcze bardziej mnie motywuje. Dlatego bardzo się cieszę, że znowu będę grał dla tego klubu.

- Jakie plany stawiasz przed sobą w nowym sezonie?

- Cel jest prosty. Dać jak najwięcej od siebie dla drużyny.

- Co obiecujesz sobie po współpracy z trenerem Żółtakiem?

- Z trenerem grałem jak był tylko zawodnikiem. Śledząc poczynania Warmii w tym sezonie, gdy był grającym trenerem uważam, że poradził sobie bardzo dobrze. Teraz, gdy będzie mógł skupić się tylko na jednej roli jestem przekonany, że będzie to wyglądało jeszcze lepiej. Chociaż będzie brakowało jego pomocy na boisku. Mam nadzieję, że uda mi się dopasować do wizji gry trenera i wkomponować do zespołu.

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis: