Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

R.Dzieniszewski: miejsca od 3 do 5 nas nie satysfakcjonują

Zapraszamy do wywiadu z kapitanem Warmii Traveland Olsztyn, Radosławem Dzieniszewskim.

 
Gratuluję powołania przez drużynę na kapitana. Kto Ciebie nominował? Kto był „konkurentem” do tej ważnej roli?

Radosław Dzieniszewski: Nie wiem, kto mnie nominował, ponieważ każdy z zawodników anonimowo dawał swoją propozycję. Prócz mnie głosy otrzymali jeszcze Marcin Malewski, Michał Krawczyk i Mateusz Gawryś.

Jak podchodzisz do tych obowiązków? Dwa sezony temu wątpliwości co do roli kapitana w wykonaniu Karola Królika mieli działacze. Wy potem zdecydowaliście, że jego odwołanie było niesłuszne i wybraliście go ponownie…

- Do obowiązków podchodzę w taki sposób, że najważniejsza dla mnie jest drużyna i o tym zawsze muszę pamiętać. Wiadomo - jest klub, jest trener, ale my tworzymy grupę, która zawsze musi się wspierać i bronić. Na tym mi zależy najbardziej!


Za Wami cztery spotkania. Jak oceniasz Waszą formę po tych meczach?

- Każdy z meczy się różnił. Mamy jeszcze nad czym pracować, brakuje nam czasami koncentracji i agresywności, ale na szczęście póki co zawsze był moment w meczu, że zdążyliśmy się obudzić. (śmiech)

Macie za sobą mecze z dwoma beniaminkami. Jak porównasz oba zespoły?

- Beniaminkowie w tym sezonie potrafią zamieszać. Jest ich znacznie więcej, niż zazwyczaj, ale weszli z przytupem i są zagrożeniem dla każdego. Ostatni mecz z Żukowem, mimo że wygrany 11-stoma bramkami, był bardzo ciężki i prowadzony w zabójczym tempie.


A jaka prognoza przed meczem z Grunwaldem Poznań?

- Co do drużyny z Poznania mogę powiedzieć, że zawsze ciężko nam się tam grało i musimy zacząć mecz z wysokiego C.

Kto w tym sezonie będzie najcięższym przeciwnikiem?

- Liga zrobiła się bardziej wyrównana, niż w zeszłych latach i to jest dla każdego zespołu najgroźniejsze. Stricte co do drużyn, to myślę, że: Stal Gorzów, Spójnia Gdynia i Astromal Leszno.

Wiemy, czego oczekują od Was działacze. Na co Was stać?

- Działacze postawili nam ten sam cel - miejsca od 3 do 5, ale taki wynik nas nie satysfakcjonuje...


W poprzednim sezonie mocną stroną była defensywa. Czy nadal sądzisz, że to jest kluczem do wysokiej pozycji w tabeli na koniec sezonu?

- Defensywą wygrywa się mecze i myślę, że troszkę się nam ona osłabiła, przede wszystkim za sprawą odejścia Daniel Żółtaka. Jego doświadczenie było niezwykle cenne.


Wydaje się, że spośród nowych zawodników najlepiej swoją szansę wykorzystuje Tomasz Fugiel, który jest liderem strzelców drużyny i znajduje się w pierwszej trójce strzelców ligi…

- Tomek pokazuje kolejny sezon, że lubi zdobywać bramki i robi to skutecznie. Na pewno bardzo wzmocnił linie ataku, ale nie skreślajmy reszty chłopaków, każdy z nich odgrywa bardzo ważna rolę. To jest DRUŻYNA!

Od dwóch sezonów działacze mocno inwestują w zawodników z regionu. Teraz do zespołu dołączył kolejnych „swój” - Piotrek Dzido. Jak to oceniasz?

- To jest bardzo dobry ruch, budowanie zespołu na zawodnikach z regionu idealnie wpasowuje sie w to, czego oczekują miejscowi kibice. A dodatkowo pokazuje młodym adeptom, że ich ciężkie treningi mają jakiś cel.

A jak oceniasz same przyjście Dzido?

- Piotrek Dzido to strasznie sympatyczny chłopak, który niższy wzrost rekompensuje walecznością. Jego przyjście jest dla nas bardzo cenne, gdyż potrafi nam pomoc w wielu sytuacjach i nie ma dla niego pozycji na której by nie zagrał. (śmiech)

Klub nie ma grup młodzieżowych. Czy myślisz, że w najbliższym czasie ta sytuacja powinna ulec zmianie?

- Klub powinien współpracować z grupami młodzieżowymi, aby budować przyszłość od podstaw. Wiadomo, że nie musi mieć własnych grup, ale musi wtedy mieć pewnego rodzaju fuzje z klubami juniorskimi. Pamiętajmy, że Ci młodzi zawodnicy też marzą o tym, żeby grać coraz wyżej. A taka współpraca da im mobilizacje i jasny cel. To będzie z korzyścią dla nas wszystkich.

 

Oglądasz ligę zawodową?

- Oglądam i wygląda to coraz lepiej. Myślę, że nastąpił duży krok do przodu.

Transmisje telewizyjne przejęła telewizja Canal +. To Twoim zdaniem dobry wybór?

- Canal + jest dużo ciężej dostępny dla wielu osób, a przy tym od razu droższy, ale przyznać trzeba, że organizacja transmisji, magazyny pomeczowe, wywiady oraz podsumowania kolejki to ogromny skok do przodu. Pachnie profesjonalizmem. Stawiam bardzo duży plus. (śmiech)

Miałeś okazję grać w Superlidze. Kogo ze skrzydłowych najbardziej podpatrywałeś?

- W Superlidze było na kim się wzorować, ale jeden z zawodników robił na mnie największe wrażenie i zawsze go podpatrywałem - Wojtek Zydroń.  Dla mnie to profesor piłki ręcznej: konkretny, stanowczy, skuteczny, a jak trzeba to potrafi rzucić piękną i finezyjną bramkę!

Śledzisz wyniki kolegów z Legionowa?

- Śledzę  (śmiech). Poza tym jestem w dobrym kontakcie z zawodnikami. Zostawiłem dużo serca w Legionowie, także jest mi bliska ta drużyna.

Wróciłeś do Olsztyna i zaryzykowałeś grę w niższej klasie rozgrywkowej. Kusi, aby powrócić do gry w elicie?

 - Olsztyn to moje miasto. Gra dla niego to niezwykła przyjemność i duma. Bardzo mi zależy, żeby odbudować najwyższy poziom rozgrywkowy w tym mieście, bo ze łzą w oku można wspominać czasu gdy na Uranię przyjeżdżały Kielce , Płock i inne potęgi! Dobrze się czułem w Superlidze i chce tam jeszcze zagrać, ale broniąc olsztyńskich barw!




shmon

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis: