Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

K.Adamowicz: Idziemy w dobrym kierunku

O wzmocnieniach, kontuzji kapitana i planach na przyszłość z trenerem Warmii rozmawiał redaktor Gazety Olsztyńskiej, Mieczysław Rutkiewicz.



Na pięć kolejek przed końcem rozgrywek Warmia zajmuje czwarte miejsce. Spodziewał się pan tego?


Karol Adamowicz, trener Warmii Traveland Olsztyn: Przed sezonem wielu skazywało nas na walkę o utrzymanie (odeszło pięciu podstawowych graczy, a do Warmii trafił zaciąg z drugoligowego AZS UWM — red.). No, ale ja mówiłem swoim zawodnikom, że jesteśmy w stanie walczyć o środek tabeli. Tymczasem wyszło jeszcze lepiej. Do trzeciej w tabeli Pomezanii Malbork mamy niewielką stratę, no i mamy niezły układ meczów, bo gramy z teoretycznie słabszymi ekipami: MKS Poznań, Astromalem Leszno i AZS Bydgoszcz, a później podejmiemy zespół z Elbląga, który dostał zadyszki. Jeśli wszystko byśmy wygrali, a Pomezania przegra z Wybrzeżem i Nielbą (liderem i wiceliderem — red.), to odskoczymy na trzy punkty. A wtedy ostatni mecz, w Malborku, będzie już bez znaczenia... Trzecie miejsce byłoby ogromnym sukcesem tego zespołu.

Ze średniakami pewnie wygrywacie, ale w starciach z zespołami, które są przed wami, nie zdobyliście punktu.

- W Wybrzeżu, Nielbie i Pomezanii grają zawodnicy z ekstraklasową przeszłością, tymczasem my mamy niewielu doświadczonych graczy. Dla większości chłopaków to jest pierwszy lub drugi sezon w I lidze. W pierwszej rundzie przegraliśmy z Nielbą i Wybrzeżem kilkunastoma bramkami, ale w tej rundzie zbliżyliśmy się do tych ekip; porażki czterema i sześcioma trafieniami pokazują, że idziemy w dobrym kierunku.

W przerwie zimowej dołączyli do drużyny Radosław Jankowski i Dominik Droździk. Jak pan ocenia ich grę?

"Radek fajnie prowadzi grę, a na dodatek jest bardzo dobrym snajperem" - K.Adamowicz



- Jestem zadowolony z ich postawy. Dominik gra głównie w obronie, natomiast Radek fajnie prowadzi grę, a na dodatek jest bardzo dobrym snajperem. Wywiązuje się też z zadań defensywnych.

Jankowski zastąpił Jacka Zyśka, który ma problemy z kolanem. Podobno kapitan Warmii chce zakończyć karierę...

- Jacek będzie miał robione badania. To, że podleczy kontuzje i wejdzie na boisko, nie znaczy, że znów coś się nie wydarzy. A to wiązałoby się z kolejną operacją. Gramy dłuższy czas bez Jacka, który pewnie nieprędko wróci na boisko.

Skutecznością imponuje Aleksander Kryszeń. Wszystko wskazuje na to, że olsztyński skrzydłowy zostanie królem strzelców grupy A.

- Olek poprzednio występował w Nielbie, ale w ekipie z Wągrowca występował niewiele. Przychodził do nas z nadzieją, że się odbuduje. Dostał szansę i w pełni ją wykorzystał (zastąpił czołowego snajpera Warmiaków Radosława Dzieniszewskiego, który trafił do beniaminka Superligi KPR Legionowa - red.). Jego atutami są szybkość oraz wyszkolenie techniczne. Olek ma ułożoną rękę, dużo widzi na boisku, no i podejmuje dobre decyzje. Do tego jest pracowitym zawodnikiem, więc nie ma problemu ze zdobywaniem bramek.

Kibice pytają, czy Warmia w przyszłym sezonie powalczy o awans do Superligi?

- Wszystko zależy od finansów. Jeśli udałoby się utrzymać ten skład i wzmocnilibyśmy się dwoma zawodnikami, to byłaby szansa aby starać się o pierwsze lub drugie miejsce (dające odpowiednio, bezpośredni awans  lub baraż o ekstraklasę - red.)

Na których pozycjach są potrzebne wzmocnienia?

- Na pewno prawe rozegranie. Na tej pozycji gra Paweł Deptuła i radzi sobie znakomicie, ale przydałby się jeszcze jeden leworęczny zawodnik. Po to, żeby dać odpocząć Pawłowi, no i żeby była większa rywalizacja. Potrzebny jest też wysoki bramkarz, mierzący ponad 190 cm wzrostu ( Mateusz Gawryś mierzy 187 cm, a Maciej Koledziński 180 cm - red.). Z takim zawodnikiem w bramce można inaczej ustawić obronę, pograć więcej blokiem. Ogólnie wyżsi bramkarze mają łatwiej. Większy zasięg, no i więcej bramki zasłaniają ciałem.


źródło: Gazeta Olsztyńska


Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

kibic Warmii (2014-03-22 11:03:19)

Tzn. nick może zastępować imię i nazwisko, ale oczywiście nie musi - jak kto woli :)

(2014-03-22 10:59:47)

W wirtualnym świecie imię i nazwisko zastępuje tzw. nick. Pod każdym nickiem kryje się jakaś osoba, a ona może mieć własne zdanie bo nie jest zwierzęciem czy robotem. Zapraszam do merytorycznej dyskusji związanej z treścią artykułu.

KKS (2014-03-21 16:48:44)

CO TO ZNACZY moim zdaniem!
Nie podpisujesz się to nie masz zdania!
! i szluss!

kibic Warmii (2014-03-20 21:40:03)

Coś się mój nick (kibic Warmii) nie chce wyświetlić.

(2014-03-20 20:26:51)

Stwierdzenie że Paweł Deptuła radzi sobie znakomicie jest moim zdaniem mocno przesadzone. Fajny, młody, zdolny zawodnik, ale nie oszukujmy się, gra w straszną kratkę. W mojej opinii jego największym problemem jest brak pewności siebie. Na początku sezonu już myślałem że się go pozbył, bo swoje rzucał tak jak to powinien czynić typowy, rasowy rozgrywający, sle niestety potem z każdym meczem było już tylko gorzej, aż wszystko sprowadziło się do tego że rzuca dwie, góra trzy bramki w meczu, co jest stanowczo za mało (w sumie dużo obsługuje Olka, ale to i tak), więc wzmocnienie na jego pozycji jest jak najbardziej potrzebne. Proponuję działaczom porozmawiać z naszym byłym zawodnikiem Arkiem Galewskim, który (uwaga!) lideruje w tabeli strzelców gr. B z większym dorobkiem bramkowym niż Kryszeń, a gra w bodajże dziewiątej teraz Ostrovii, ewentualnie może jeszcze praworęczny Mateusz Wróbel z Gdyni, który też dobrze sobie radzi na tej pozycji. Na bramce nie ma aż takiego problemu, ale fakt, rosły facio by się przydał, bo Gawrysiowi i Koledzińskiemu ciężko jest odbijać górne piłki. No ale najważniejszą sprawą, a zarazem chyba najtrudniejszą przed rozpoczęciem przyszłego sezonu jest zatrzymanie Jankowskiego i Kryszenia, bo po takim sezonie raczej nie będą narzekać na brak ofert.