Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

A.Kryszeń: Jestem jeszcze młodym zawodnikiem i chcę się rozwijać

Zapraszamy do rozmowy z Aleksandrem Kryszeniem, nowym skrzydłowym Warmii Traveland Olsztyn.


Łukasz Szymański: Po udanym sezonie w Nielbie Wągrowiec zdecydowałeś się na zmianę barw klubowych. Skąd taka decyzja?

Aleksander Kryszeń: Poprzedni sezon w jakimś stopniu można uznać za udany. Wiadomo, że były lepsze i gorsze mecze, lecz życie leci dalej nie ma co rozpamiętywać tego, co było. Okres spędzony w Wągrowcu będę naprawdę miło wspominał, sporo się tam rozwinąłem, poznałem Ciekawych ludzi i z tego się cieszę i mam nadzieję, że zostawiłem po sobie pozytywne wrażenie. Nie doszedłem do porozumienia z klubem z Wągrowca, stąd taka decyzja -  jestem w Warmii i na tym teraz się skupiam.

Nielba głośno zgłasza aspiracje o walkę i powrót do Superligi. Nie chciałeś wrócić do elity?

- Wiadome, jak każdy sportowiec chcę się rozwijać i grać na najwyższym szczeblu rozrywek, jednak czasami trzeba na swoją szansę poczekać. Trzymam kciuki za chłopaków z Wągrowca, że powalczą w tym sezonie o miejsce premiowane awansem, bo w zeszłym sezonie niewiele brakowało, jednak teraz skupiam się na tym, aby jak najlepiej reprezentować barwy Warmii Traveland Olsztyn i to jest dla mnie najważniejsze.

Obok Zyśka, Królika i Kopcińskiego jako jedyny w Warmii masz za sobą występy w Superlidze. Czy uważasz, że to atut w tak młodej drużynie?

- Faktycznie dzięki grze w Superlidze i występom w I lidze w Nielbie Wągrowiec nabrałem doświadczenia i myślę, że to moze być atutem. Wszystko jednak zawsze zależy od dyspozycji zawodnika w danym momencie. Mamy w drużynie dużo młodych zawodników, którzy jeszcze nie mieli szansy zagrać w najwyższej klasie rozgrywkowej, co nie oznacza, że się do niej nie nadają. Jeżeli drużyna będzie walczyła na parkiecie, to myślę, że możemy powalczyć z każdym w tej lidze.

Pomimo, że masz dopiero 23 lata stażem na parkiecie przewyższasz niektórych starszych kolegów. Czy mogą liczyć na Twoją pomoc, podpowiedzi?


- Zawsze dla kolegów jestem pomocny, jeżeli wiem coś, co mogło by im pomóc. W końcu gramy w piłkę ręczną, która jest sportem zespołowym i wynik jest zależny od występu całego zespoły, a nie pojedynczych jednostek. Dlatego myślę, że każdy zawodnik stara się podpowiedzieć coś drugiemu po to, aby drużyna osiągnęła jak najlepszy wynik.

Ty natomiast nie masz nauczyciela…

- Wiedza i doświadczenie zdobyte w klubie Superligi w Zabrzu czy w Nielbie Wągrowiec pozwala mi na to, abym sam indywidualnie pracował cały czas nad swoimi umiejętnościami i starał się je podwyższać, bo jestem jeszcze młodym zawodnikiem i chcę się rozwijać, stawać się lepszym. Zawsze radą służą trener i starsi zawodnicy, posiadający bagaż doświadczeń i wiedzę, którą chętnie się dzielą.

Jesteś w Olsztynie od ponad miesiąca. Jak podoba Ci się miasto?

- Przyznam się szczerze, że jeszcze nie zwiedzałem całego miasta i okolic. Na pewno jak znajdę chwilę i pogoda dopisze parę miejsc chętnie zobaczę.

Znalazłeś coś ciekawego w Olsztynie?

- Olsztyn generalnie wydaje się ciekawym miastem wartym obejrzenia, a z tego co widziałem to jest tutaj bardzo ładny rynek.

Narzeczona gra w KPR Jelenia Góra. To daleka rozłąka…

- Tak, to daleka rozłąka i nie jest łatwo, ale przynajmniej spełniamy marzenia. Ona gra w Superlidze, ja rozwijam się tutaj. Takie często bywa życie sportowca.

W klubie trenuje aż 4 skrzydłowych, ale wydaje się, że rywalizacja o wyjściową siódemkę rozegra się pomiędzy Tobą i Michałem Sikorskim. Jak oceniasz tą rywalizację?

- Rywalizacja zawsze pomaga się rozwijać i to jest najważniejsze - tak dla mnie, jak i dla reszty chłopaków.

W zespole jesteś wykonawcą rzutów karnych, podobnie jak grający w ubiegłym roku na tej pozycji Radek Dzieniszewski. Skąd wynika fakt, że to leworęczni skrzydłowi często wykonują rzuty karne?

- Wydaje mi się, że jest to swego rodzaju moda. Bramkarze są przyzwyczajeni do tego, że rzuty karne wykonywali praworęczni zawodnicy, dlatego może to być, choć nie musi, pewnego rodzaju zaskoczeniem. Z drugiej strony może to być przypadek Po prostu lubię wykonywać rzuty karne i czuję się dość pewnie na linii siedmiu metrów.

Czy jesteś w stanie po okresie przygotowawczym porównać drużynę Warmii do swojego poprzedniego pracodawcy? Który zespól ma większy potencjał?

- Ciężko mi tak porównywać obie ekipy. Myślę, że po 7. kolejce będzie można odpowiedzieć na to pytanie.

Jakie miejsce Twoim zdaniem jest w zasięgu Warmii?

- Myślę, że na to pytanie będzie można sobie odpowiedzieć po paru kolejkach. Uważam, że ciężka praca wykonana w okresie przygotowawczym na treningach pozwoli nam powalczyć w miarę z każdym w tej lidze. Sezon pokaże na co będzie nas stać.

W sobotę pierwszy mecz z SMS-em. Jaki będzie wynik?

- Myślę, że jak wszystko dobrze zafunkcjonuje to punkty powinny wrócić do Olsztyna.


shmon

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis: