Warmiacy najlepsi w Polsce na piasku!

Warmiacy najlepsi w Polsce na piasku!

::3055::
Zespół Warmii Traveland Olsztyn po ostatniej wygranej w międzynarodowym turnieju w Warszawie nie spuścił z tonu. Po bardzo emocjonującym turnieju finałowym mistrzostw Polski i pokonaniu dotychczasowego mistrza kraju, stanął na najwyższym podium w zawodach kończących zmagania piłkarzy ręcznych plażowych.

Weekendowe wydarzenia w Starych Jabłonkach na długo zostaną w pamięci zawodników bioracych udział w imprezie. Ponad trzymiesięczne zmagania na piasku, przeplatane ciężkimi przygotowaniami do sezonu halowego Warmiaków, kontuzjami i urlopami miały swój koniec w przedostatni weekend sierpnia. Prześledźmy jak powstawała ekipa mistrza Polski 2010...

Ubiegły rok był debiutanckim sezonem olsztyńskich "plażowiczów". Warmiacy w składzie: Mateusz Kopyciński, Michał Bartczak, Daniel Urbanowicz, Jacek Zyśk, Marcin Malewski i Adam Wolański w imprezie finałowej zagrali na miarę swoich możliwości. W grze Warmii brakowało jeszcze taktyki charakterystycznej dla zespołów grających na plaży, stąd osiągnięte trzecie miejsce uznano za spory sukces. Już wtedy gracze podkreślali, że plażówka jest doskonałą przygodą, która dodatkowo wyzwala w nich sporo adrenaliny i sportowej chęci rywalizacji.
Pierwszy turniej w 2010 roku

Rok później miało być jeszcze lepiej, ale odejście ze składu dwóch zawodników stwarzało pewne obawy o formę drużyny. W miejsce żegnających się z ekstraklasowym zespołem z Olsztyna Wolańskim i Urbanowiczem, do składu włączeni zostali: Krzysztof Szymkowiak i Sebastian Sokołowski. Z rożnych powodów na pierwszy turniej nie pojechał natomiast Paweł Ćwikliński. Inauguracja sezonu na piasku wypadła dla olsztynian bardzo udanie. Tak turniej w Inowrocławiu, w którym Warmia Traveland zdobyła drugie miejsce opisywał kapitan, Marcin Malewski:

"- Turniej był dla nas bardzo udany - opowiada Marcin Malewski, pełniący rolę kapitana i kierownika zespołu - Pojechaliśmy w składzie sześcioosobowym, z "nowymi" zawodnikami: Łysym i Sebkiem [Szymkowiak i Sokołowski - shmon] i trzeba przyznać, że od pierwszego meczu grało nam się bardzo dobrze. Olsztyńscy zawodnicy przed turniejem nie mieli zbyt wiele czasu na zgranie, dlatego przed zawodami były obawy o formę. - Musieliśmy przypomnieć sobie grę na piasku, dla niektórych był to również pierwszy raz - mówi Malewski. - W zawodach wystartowały najlepsze drużyny w  Polsce i konkurencja była naprawdę mocna - wyjaśnia Maleś. - Dlatego bardzo cieszymy się z wyniku końcowego, tym bardziej, że grało nam się świetnie. Mamy chyba jeszcze mocniejszy zespół niż w ubiegłym roku. "

Pech Sokołowskiego

Drugi turniej, odbywający się w Szczecinie, okazał się nieco pechowy dla drużyny ze stolicy Warmii i Mazur. Kontuzja bramkarza, popularnego Bagiety sprawiła, że olsztyniacy zajęli odległe, piąte miejsce. Nie pomogły nawet odważne interwencje specjalisty od defensywy - Krzyśka Szymkowiaka, który stanął miedzy słupkami bramki.

Nałęczów w rytmie United

::3056:: W kolejnych zawodach, które odbyły się w Nałęczowie do składu włączony został były bramkarz - jeszcze pierwszoligowej Warmii - Łukasz Szymański. Decyzja o powołaniu popularnego Szymona zapadła głównie dlatego, że miał on już doświadczenie na plaży, grając w finałowym turnieju w 2009 roku w ekipie z Lubina [drużyna zajęła ostatecznie szóste miejsce - shmon]. Brak treningów i kontuzja kregosłupa, która spowodowała zakończenie kariery wychowanka Warmii nie przeszkodzily mu we wkomponowaniu się do gry ekipy Warmiaków. Turniej w Nałęczowie był pierwszą oznaką rosnącej formy Malewskiego i spółki. Silną stroną olsztynian stała się obrona, w której brylował Łysy - w ataku postawienie na Malewskiego w roli libero, a Zyśka jako kołowego okazało się dobrym posunięciem. To właśnie współpraca tej pary i klasyczne wrzutki były nie do zatrzymania dla przeciwników. Gdy dodamy do tego "kręcących się" Kopycińskiego i Bartczaka, nie ma co się dziwić, że Warmia szybko wróciła na podium w turniejach kwalifikacyjnych. Okrasą zawodów w Nałęczowie był finał, w którym zespół z Olsztyna minimalnie przegrał z mistrzem Polski, po pasjonującej rundzie shoot-outow. Mecz okrzyknięty został najlepszym spotkaniem sezonu plażowego. Formą wśród olszynian błysnął Szymański, który został wybrany MVP turnieju.

Relacja z Nałęczowa:
"- Byliśmy naprawdę blisko - mówił po meczu wciąż niezadowolony kapitan i kierownik drużyny, Marcin Malewski - Jesteśmy sobie sami winni, bo kolejny raz zawiodła przede wszystkim skuteczność i chłodna głowa - podkreślał. Cieszy natomiast wysoki poziom gry ekipy z Olsztyna, dla której gra w plażową odmianę piłki ręcznej jest doskonałą przygodą. - W porównaniu do ubiegłego roku gramy znacznie lepszą piłkę ręczną. Teraz naprawdę mamy przyjemność z gry - zgodnie podkreślają wszyscy "plażowicze" . - Mecze są coraz ciekawsze i wszyscy dokładają cegiełkę do tego, żebyśmy w końcu stanęli na najwyższym podium - podkreśla Jacek Zyśk, który na plaży gra na pozycji... kołowego. W rytmie piosenki "United" wykonywanej przez Marky Marka, która była odśpiewywana po każdym zwycięstwie, Warmiacy powrócili do Olsztyna, gdzie od poniedziałku ruszyły przygotowania zespołu do PGNiG Superligi Mężczyzn."

Jest pierwsze zwycięstwo!

Dwa drugie miejsca i piąta lokata praktycznie zapewniały szczypiornistom z Superligi awans do turnieju finałowego. Trudno było jednak odmówić sobie startu w najlepszym turnieju kwalifikacyjnym w tym roku - Beach Handball Warsaw 2010, zaliczanym do European Beach Handball Tour. W stolicy Polski zagrało łącznie 16 ekip, w tym z Hiszpanii i Holandii. Plażowicze ze stolicy Warmii i Mazur zagrali bodaj najlepszy turniej w tym sezonie, wygrywając wszystkie swoje mecze w stosunku 2:0, a w finale gromiąc Gwardię Opole 2:0 (16:8; 15:8). W tych zawodach słabiej zaprezentował się mistrz Polski, Damy Radę Inowrocław, który zajął szóste miejsce. Kolejny raz dobra gra w obronie całego zespołu została nagrodzona - najlepszym bramkarzem zawodów został ponownie Łukasz Szymański, który świetnie współpracował z zawodnikami w polu. Po tym turnieju głośno zaczęło mówić się o szansach Warmii na detronizację mających monopol na tytuł mistrzowski zawodników z Inowrocławia. Postawa na boisku zaowocowała powołaniami do plażowej kadry Polski dla: Marcina Malewskiego, Michała Bartczaka, Krzysztofa Szymkowiaka i Łukasza Szymańskiego. Niestety obowiązki klubowe nie pozwoliły szczypiornistom na udział w tygodniowym zgrupowaniu.

Mamy MISTRZA!

Trzy tygodnie przerwy pomiędzy zawodami w Warszawie, a finałem rywalizacji na plaży to długi okres. Szczególnie, gdy zawodnicy muszą przygotowywać się do znacznie ważniejszego sprawdzianu - PGNiG Superligi Mężczyzn. Pierwszą złą wiadomością była poważna kontuzja Jacka Zyśka. Zyziu musiał poddać się operacji więzadeł w lewym kolanie, co wykluczyło jego grę na piasku, ale także na parkiecie... Kolejną "ofiarą" przygotowań podopiecznych trenera Malinowskiego był Szymkowiak, który podczas towarzyskiego turnieju w Nidzicy naciągnął sobie pachwinę. Wcześniej Łysy narzekał także na ból ścięgien Achillesa. Początkowa euforia po wygranym turnieju w Warszawie została zastąpiona bardziej rozważnymi ocenami szans w finale rozgrywanym w Starych Jabłonkach. Do składu ostatecznie dołączył Paweł Ćwikliński, który miał zastąpić Zyzia. Nieznany był los Szymkowiaka, który dopiero w czwartek truchtał w czasie treningu na hali. Jak można było się spodziewać, Łysy nie odpuścił szansy gry w finałach i ostatecznie zagrał w imprezie - jak się okazało z ogromnym zyskiem dla całej ekipy! W finałach olsztynianie zagrali z dwoma bramkarzami: Sokołowskim i Szymańskim - to miało zapewnić zabezpieczenie 'tyłów".

W swoim pierwszym meczu w Starych Jabłonkach Warmiacy mieli spore problemy ze skutecznością. Wydarzenia przed turniejem i problemy kadrowe nieco zdekoncentrowały "plażowiczow", czego efektem był przegrany pierwszy set z niżej notowanym rywalem. Przegrana jednym punktem w ostatnich sekundach seta zdenerwowała olsztynian, którzy w kolejnej odsłonie nie dali już szans rywalom. W shoot-outach klasą błysnął Sokołowski, który prócz obron dwukrotnie przechwytywał podania bramkarza drużyny przeciwnej.

W drugim meczu olsztynianie zmierzyli się z broniącą tytułu mistrza drużyną Damy Radę. I rzeczywiście inowrocławianie dali radę wygrać, pomimo, że kolejny raz do wyłonienia zwycięzcy trzeba było rzutów karnych. Porażka z Inowrocławiem wbrew pozorom nie była klęską Warmii Traveland. To właśnie ten mecz - a raczej dobra gra - upewniły zespół, że zmiany w składzie nie powinny przeszkodzić w osiągnięciu tytułu mistrza Polski. "Nowy" nabytek drużyny, Paweł Ćwikliński zagrał doskonałe spotkanie, które dodało zawodnikowi skrzydeł na kolejne mecze. - Jest dobrze chłopaki! - podkreślał Jacek Zyśk - Musimy awansować do finałów i wtedy przelamać Inowroclaw - motywowal zawodników z Olsztyna wracający do zdrowia rozgrywający. I, jak się później okazało, nie pomylił się...

Trzeci mecz w sobotę miał zadecydować o tym, kto wyjdzie na drugim miejscu z grupy i zagra w półfinale. Przeciwnik gospodarzy - Aula Radom nie miała szans w meczu z rozpędzającymi się Warmiakami i przegrała 0:2.

W niedzielę Warmia Traveland w półfinale zmierzyła się z kolejnym rywalem, z którym zawsze toczyla zaciekłe boje - Gwardią Opole. Ogromna mobilizacja przedstawiciela ekstraklasy sprawiła, że w pierwszym secie doszło do pogromu 32:6. Taka sytuacja i szybkie prowadzenie w drugiej odsłonie spotkania nieco rozluźniły szeregi Warmii, która dala sobie narzucić styl gry przeciwnika. Końcówka to spore nerwy gospodarzy i ostateczne zwycięstwo 20:18 i 2:0 w setach. I tak oto zespól z Olsztyna wywalczył sobie prawo gry w finale, ale także rewanżu na drużynie Damy Radę Inowrocław. Wszystkie spotkania pomiędzy obiema ekipami w sezonie 2010 przestały mieć w tym momencie znaczenie, równiez dotychczasowe statystyki...

Niesieni dopingiem blisko 2000 kibiców, zmotywowani na 110% i pewni swojej wartości Warmiacy niespodziewanie dominowali na boisku. Klasą samą dla siebie był Sebastian Sokołowski, który rozgrywał kolejny doskonały mecz w bramce. Przez dwadzieścia minut inowrocławianie  nie potrafili znaleźć recepty na postawę Bagiety. Zawodnicy Damy Radę ponownie próbowali wyłączyć z gry Malewskiego, który stanowi o sile olsztynian, ale świetna postawa Kopycińskiego, Bartczaka i Ćwiklińskiego sprawiły, że taktyka nie zdała egzaminu. Zresztą motywacja kapitana "plażowiczow" była tak ogromna, że nie przeszkadzał mu nawet dwuosobowy blok znacznie wyższych obronców rywali, a piłki co rusz wpadały "za kołnierz" stojącego w bramce Grabowskiego. Ostatnie sekundy meczu to świętowanie nowego mistrza Polski w plażowej piłce ręcznej i wielka feta na trybunach. Warmiacy odnieśli historyczne zwycięstwo nad drużyną Damy Radę Inowrocław i zdobyli złoty medal!

Wisienką na torcie były wyróżnienia dla najlepszego bramkarza turnieju - Sebastiana Sokołowskiego i najlepszego zawodnika - Marcina Malewskiego. Wśród kobiet swoją dominację potwierdziły zawodniczki AZS AWF Wrocław. "Jagódki" tym samym obroniły tytuł z poprzedniego sezonu.

Mistrz Polski 2010 w plażowej piłce ręcznej
Sebastian Sokołowski - bramkarz
Łukasz Szymański - bramkarz
Marcin Malewski - libero/skrzydłowy
Michał Bartczak - skrzydłowy/kołowy
Jacek Zyśk - kołowy/libero
Mateusz Kopyciński - skrzydłowy
Krzysztof Szymkowiak - kołowy
Paweł Ćwikliński - skrzydłowy

Wkrótce solidna porcja zdjęć z zawodów w dziale Galeria. Zapraszamy równiez do zapoznania się z relacją zawodów zamieszczoną w serwisie internetowym Warmińsko-Mazurskiej Federacji Sportu www.sport.olsztyn.pl



shmon

 

Data: 24.08.2010

Następny mecz:

fotografia meczowa
Tytani Wejherowo
VS
Warmia Energa Olsztyn
Data: 2024.04.27 00:00
  • Tabela

  • M Br+ Br- Br+/-Pkt.
    1 Gwardia Koszalin 21 743 476 267 / 60
    2 Warmia Energa Olsztyn 21 755 576 179 / 57
    3 Jeziorak Iława 21 725 656 69 / 51
    4 MKS Grudziądz 21 653 592 61 / 39
    5 Jedynka Morąg 21 626 588 38 / 36
    6 Tytani Wejherowo 21 704 655 49 / 35
    7 SMS ZPRP I Kwidzyn 18 600 581 19 / 33
    8 KPR Gryfino 20 635 690 -55 / 23
    9 Sparta Oborniki 21 588 629 -41 / 19
    10 Sambor Tczew 22 598 725 -127 / 19
    11 USAR Kwidzyn 21 568 636 -68 / 15
    12 AZS Bydgoszcz 20 552 662 -110 / 15
    13 Szczypiorniak Olsztyn 20 477 758 -281 / 0
  • Kolejka 16
    - Szczypiorniak Olsztyn 18:33
    (10:13)
    Sparta Oborniki
    - Jeziorak Iława 35:33
    (19:14)
    Jedynka Morąg
    - Sambor Tczew 25:35
    (11:18)
    Tytani Wejherowo
    - AZS Bydgoszcz 19:37
    (9:18)
    Gwardia Koszalin
    - USAR Kwidzyn 28:33
    (16:16)
    Warmia Energa Olsztyn
    - KPR Gryfino 28:32
    (14:15)
    MKS Grudziądz
  • Zawodnik Bramek Meczy Liga Puchar Średnia
    Andrzej Kryński 190 21 190/21 0/0 9.05 b/m
    Jakub Zemełka 95 20 95/20 0/0 4.75 b/m
    Marcin Malewski 93 21 93/21 0/0 4.43 b/m
    Szymon Adamczyk 86 21 86/21 0/0 4.1 b/m
    Michał Safiejko 62 20 62/20 0/0 3.1 b/m
    Dawid Reichel 48 16 48/16 0/0 3 b/m
    Dawid Przysiek 35 21 35/21 0/0 1.67 b/m
    Michał Sikorski 35 21 35/21 0/0 1.67 b/m
    Filip Drobik 33 20 33/20 0/0 1.65 b/m
    Piotr Dzido (K) 32 21 32/21 0/0 1.52 b/m
    Jan Lewandowski 17 21 17/21 0/0 0.81 b/m
    Piotr Skiba 16 17 16/17 0/0 0.94 b/m
    Bartosz Prusko 5 9 5/9 0/0 0.56 b/m
    Dominik Jaworski 3 18 3/18 0/0 0.17 b/m
    Wiktor Zamojski 3 6 3/6 0/0 0.5 b/m
    Cezary Kaczmarczyk 0 18 0/18 0/0 0 b/m
    Piotr Rynkiewicz 0 18 0/18 0/0 0 b/m
Sponsor tytularny: Energa
Patronat medialny: Radio Olsztyn Radio ESKA TVP3 Olsztyn