Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Po walce ale bez formy. AZS Gdańsk - Traveland Społem 29:27

OKPR Traveland Społem Olsztyn  27 (11)

AZS AWFiS Gdańsk                        29 (15)

Traveland Spolem: Wolański, Boniecki - Frelek 8 (3/3 karne), Boneczko 6, Zyśk 5, Malewski 4, Krawczyk 2, Misiewicz 1, Bartczak 1, Petricheev, Urbanowicz, Maciejewski
AZS AWFiS: Sokołowski, Zimakowski - Kostrzewa 12 (4/5 karnych), Chrapkowski 5, Fogler 5, Masiak 4 (1 karny), Ćwikliński 1,Wysokiński 1, Ringwelski 1, Pilch, Sulej, Bednarek, Olęcki
Sędziowali: Mirosław Baum, Marek Góralczyk (Warszawa)

 
Rozczarowanie. Tak najprościej można nazwać uczucie, które towarzyszyło zarówno zawodnikom, jak i kibicom po dwumeczu z AZS AWFiS Gdańsk. Na parkiecie w Gdańsku olsztynianie przegrali drugie spotkanie dające szansę na walkę o medale.

Po porażce w Ostródzie wiadomo było, że środowy mecz nie będzie należał do łatwych. Olsztynianie przystąpili do niego osłabieni zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Gdańszczanie nie mieli nic do stracenia. - Możemy sprawić niespodziankę, kiedy nie musimy wygrywać - powiedział po zakończeniu spotkania Damian Kostrzewa- zdobywca 12 bramek. Olsztynianie nie wytrzymali dwumeczu fizycznie. Kolejny raz okazało się, że grają za wolno, nieskutecznie, 14 razy tracili piłkę. Akademicy wykorzystywali popełniane przez Warmiaków i skutecznie wykańczali kontrataki.

Wynik meczu otworzył i zamknął wspomniany lewoskrzydłowy AZS. W pierwszej fazie obie drużyny prowadziły bardzo wyrównaną walkę, uzyskując maksymalnie jednobramkową przewagę. Dopiero w 16 minucie po raz pierwszy gdańszczanie wyszli na dwubramkowe prowadzenie (8:6). Traveland zaliczył trzy trafienia z rzędu- Marcina Malewskiego, Marka Boneczki i Piotra Frelka (po karnym). Celnym rzutem odpowiedział Robert Fogler i w 19 minucie na tablicy widniał wynik 9:9. Był to ostatni remis tego wieczoru. Przed syreną kończącą pierwszą połowę akademicy wygrywali 15:11. Ostatnią bramkę dla Travelandu w tej części spotkania zdobył występujący epizodycznie w tym sezonie Konrad Misiewicz.

W drugich 30 minutach olsztynianie również nie potrafili uzyskać wyniku korzystnego dla siebie. Mimo że to Frelek i Jacek Zyśk zdobyli w tej partii pierwsze dwie bramki, dając tym samym nadzieję na lepszą grę. W 38 minucie AZS, po trafieniach Kostrzewy, Chrapkowskiego i Masiaka, prowadził już 19:14. Niemal do końca spotkania gdańszczanie utrzymywali bezpieczną przewagę. W ostatnich minutach Marcin Malewski i Marek Boneczko doprowadzili do stanu 28:27. Drużyna straciła jednak piłkę i nie wykorzystała szansy na przedłużenie walki. Wynik 29:27 na kilka sekund przed końcem ustalił Kostrzewa.

W drużynie Travelandu Społem trudno byłoby wyrózniać kogokolwiek, bo wszyscy popełniali błędy. Drużyna grała z wolą walki, którą było widać u wszystkich graczy, chyba najbardziej u Jacka Zyśka, który pod nieobecność Krzysztofa Kłosowskiego miał okazję zagrać na swojej nominalnej pozycji lewego rozgrywającego. Zaliczył 5 trafień, wywalczył rzut karny, który został zamieniony na bramkę. Liderzy zespołu: Frelek, Boneczko i Wolański grali falami i bylo widać, że  drużynie brakuje ich skutecznej gry. W defensywie dobry występ zaliczyli Krzysztof Szymkowiak, Daniel Urbanowicz i Michał Krawczyk. Wszyscy trzej wyszli do obrony w podstawowym składzie. Popularny „Smoczek” grał również w ataku. Dopiero w 23 minucie zastąpił go Igor Petricheev.

W AZSie na pochwałę zasługują: Damian Kostrzewa, Piotr Chrapkowski, Robert Fogler i Łukasz Masiak, którzy brylowali w ofensywie oraz obaj bramkarze: Sebastian Sokołowski i Mateusz Zimakowski.




Inne wyniki środowych spotkań:

SPR AMD Chrobry Głogów - KS Vive Kielce 24:27 (8:11)
Stan rywalizacji 0-2 (awans Vive)

MKS Zagłębie Lubin - Wisła Płock S.S.A. 26:25 (12:15)
Stan rywalizacji 1-1

PMKS Focus Park-Kiper Piotrków Trybunalski - MMTS Kwidzyn 26:28 (22:22) (12:12)
Stan rywalizacji 0-2 (awans MMTS-u)




Karina Wiśniewska

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis: