Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Traveland rewelacją rundy zasadniczej


Szczypiorniści Travelandu Społem Olsztyn rundę zasadniczą zakończyli lepiej, niż ktokolwiek przypuszczał przed inauguracją sezonu ekstraklasy. Pierwszy mecz rozpoczynający batalię o medale mistrzostw Polski będą jednak musieli rozegrać nie w hali Urania, lecz w Ostródzie



Przed rozpoczęciem obecnych rozgrywek wiadomo było, że poważnie wzmocniony olsztyński zespół ma rywalizować o coś więcej niż tylko utrzymanie w lidze, jak to miało miejsce w poprzednim roku. Traveland, do którego przed kilkoma miesiącami trafili Krzysztof Szymkowiak, Krzysztof Kłosowski (wychowankowie po dwuletniej przerwie powrócili do Olsztyna), Daniel Urbanowicz oraz Igor Petricheev, mieli walczyć o miejsce w środku tabeli - o piątą lub szóstą pozycję. - Chcemy skończyć z przeciętnością - mówił Andrzej Dowgiałło, prezes klubu. - To najlepszy zespół w historii naszych występów w ekstraklasie. Mierzymy wysoko, ale bez deklaracji, że staniemy na podium.

Co prawda zespół rozgrywki rozpoczął od potknięcia - przegrał na wyjeździe 25:31 z MMTS Kwidzyn, ale w kolejnych miesiącach rzadko tracił punkty (porażki z Wisłą Płock 28:29 i Vive Kielce 25:26, remis z Zagłębiem Lubin 30:30). Rok 2008 zespół zakończył efektownym zwycięstwem nad wiślakami (32:29) i awansem na fotel wicelidera.

Po kilkutygodniowej przerwie olsztynianie zaczęli grać w kratkę (zwycięstwa u siebie, na wyjeździe same porażki), ale trzeba pamiętać o pladze kontuzji w zespole. Przez długi czas trener Edward Strząbała nie miał do dyspozycji Szymkowiaka (ma zapalenie oskrzeli), Petricheeva (kontuzja kostki, potem ospa wietrzna) oraz Kłosowskiego (uszkodzone więzadła krzyżowe). Urbanowicz natomiast, uważany przed sezonem za jedno z poważniejszych wzmocnień, nie może zaliczyć rozgrywek do udanych. Zawodnik niemal przez cały sezon walczył z urazami - najpierw ze złamanym palcem, następnie z kontuzją barku i do wejścia na boisko ma być gotowy dopiero na play-offy.

Nie można również zapominać o wypadku samochodowym Adama Wolańskiego i Marka Boneczki (w połowie lutego), którego skutki obydwaj zawodnicy odczuwali przez dłuższy czas.

Warmiacy wygrywali w rundzie zasadniczej z silnymi rywalami

Warmiacy wygrywali w rundzie zasadniczej z silnymi rywalami


- Zajęcie trzeciego miejsca to bardzo dobre osiągnięcie - twierdzi Edward Strząbała, trener Travelandu Społem. - Nikt przed sezonem nie liczył, że znajdziemy się w czołówce ekstraklasy, a przecież w pewnym momencie byliśmy nawet wiceliderem. Poza tym zagraliśmy szereg udanych spotkań, szczególnie dobrze wypadliśmy na własnym boisku - w Uranii przegraliśmy tylko z Vive Kielce, i to jedną bramką (25:26). Nie można zapominać o naszym najlepszym strzelcu, Piotrze Frelku, który zdobył do tej pory najwięcej bramek ze wszystkich zawodników ekstraklasy. Ale teraz zapominamy o naszych sukcesach, skupiamy się na trudnych spotkaniach w play-off z AZS AWFiS Gdańsk.


Traveland Społem pierwsze pojedynki z Gdańskiem rozegra 28 marca w hali w Ostródzie (w Uranii odbywają się Targi Budowlane). Rewanż na wyjeździe - w rywalizacji do dwóch zwycięstw - odbędzie w środę, 1 kwietnia. Ewentualny trzeci mecz zespoły rozegrają w sobotę, 4 kwietnia, w Olsztynie.


Fakt, że olsztynianie swój pierwszy mecz w play-offach zagrają w Ostródzie, jest mało komfortowym rozwiązaniem. Traveland co prawda zna tę halę - kilkakrotnie występował tam na turniejach kontrolnych oraz w spotkaniach pucharowych, jednak to w Uranii zespół trenuje i gra na co dzień. - Władze OSiR-u, odpowiadające za halę podjęły nieciekawą decyzję, choć mogły uzgodnić ją z nami - irytował się Edward Strząbała. - Cały sezon walczymy, żeby pierwszy mecz finałów odbył się u nas, a my będziemy grać w Ostródzie. A gdyby te Targi odbywały się od czwartku do soboty, spokojnie moglibyśmy rozegrać spotkanie w niedzielę. U siebie czujemy się dobrze, tymczasem w Ostródzie, szanse dla obu drużyny będą wyrównane.

Akademicy w tym sezonie dwukrotnie przegrali z Travelandem (28:29, w rewanżu 25:31), jednak w tym roku gdańszczanie odnieśli już zwycięstwa z wyżej notowanymi MMTS Kwidzyn (24:21), Vive Kielce (26:25) oraz Wisłą Płock (27:24). Mają też na koncie remis z Kiperem Piotrków Trybunalski (26:26).

- Z pokorą podchodzimy do naszego przeciwnika - dodaje szkoleniowiec olsztynian. - Nasza młodzież [zmiennicy - red.] ostatnio zrobiła spore postępy. Z drugiej strony u nas do zespołu powoli powracają chorzy i kontuzjowani zawodnicy. Przed nami jeszcze kilka dni, poprawimy swoją grę.




artykuł ukazał się w czwartkowym wydaniu Gazety Wyborczej
 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis: