Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Przegrana po walce. Chrobry Głogów - Traveland Społem Olsztyn 24:23

AMD Chrobry Głogów         24 (12)

Traveland-Społem Olsztyn 23 (12)

Najwięcej bramek:
Chrobry: Marek Świtała 6, Jarosław Paluch 5, Mikołaj Szymyślik 3.
Traveland: Piotr Frelek 7, Jacek Zyśk 4, Marcin Malewski 3.


Nie udał się szczypiornistom Travelandu Społem wyjazd do Głogowa. Olsztynianie po meczu walki musieli uznać wyższość gospodarzy, chociaż wynik mógł być zupełnie inny. Bohaterem spotkania został bramkarz gospodarzy, który powstrzymał ataki warmiaków.


relacja
TUTAJ >>


Powiedzieli po meczu...

Jarosław Cieślikowski (trener SPR Chrobry Głogów): Meczy był bardzo emocjonujący. Do 45 minuty nawet dobry w naszym wykonaniu. Bardzo dobrze broniliśmy, niestety w ataku wystąpiły spore mankamenty. Wynikały one przede wszystkim z dyspozycji Łukasza Stodtki, który na dzień dzisiejszy nie jest jeszcze w pełni sił. Ponadto trochę zawiódł Krystian Kuta na prawym rozegraniu. Ale jest w pełni usprawiedliwiony. W czwartek urodził mu się potomek i na pewno cały czas tym żyje. Szkoda, że popełniliśmy tyle błędów w końcówce, ale na szczęście mecz zakończył się naszym triumfem. Na 10 minut przed końcem osiągnęliśmy 5 bramkową przewagę, w czym duża zasługa obrony i dobrej postawy Zapory w bramce. Okazało się jednak, że nawet taką przewagę można stracić złą, indywidualną grą w ataku. W piłce ręcznej zdarzają się różne sytuacje i mam nadzieje, że w przyszłości unikniemy podobnych problemów. Za ten mecz nie krytykuję sędziów. Byli bardzo obiektywni, ale jak każdy człowiek popełniali błędy.

Marek Świtała (SPR Chrobry Głogów)
: Do końca były emocje spowodowane przede wszystkim głupimi stratami. Sam miałem udział w dwóch sytuacjach, które nie powinny mieć miejsca. Na pewno to był mecz walki. Graliśmy bardzo dobrze w obronie, z czego poszły szybkie kontry. Oczywiście również sporo zawdzięczamy Sebastianowi, który wyciągnął sporo piłek. Duże znaczenie miało również wykluczenie z gry Piotra Frelka. To rutynowany zawodnik, który napsuł nam sporo krwi w Olsztynie. Trochę mu dzisiaj nie szło, wyłączyliśmy go z gry i koniec końców wygraliśmy ten mecz.

Mikołaj Szymyślik (SPR Chrobry Głogów): Po tak długiej przerwie cieszymy się z wygranej, bo wiadomo, że pierwsze pojedynki są bardzo ciężkie. Już mecz z Lubinem pokazał, że czegoś nam brakuje, ale na szczęście dzisiaj poszło po naszej myśli. Cieszy zwycięstwo po takim horrorze. Kiedy jeszcze w 50 minucie prowadziliśmy 5 bramkami za szybko uwierzyliśmy w wygraną. Przez bardzo proste błędy roztrwoniliśmy tą przewagę, ale szczęście się do nas uśmiechnęło. Cieszą dwa punkty, ostatnie minuty trochę mniej. Bardzo dobre 50 minut w naszym wykonaniu i beznadziejne końcowe 10.

Sebastian Zapora (SPR Chrobry Głogów): Nie czuję się bohaterem. Cały zespół zagrał dobre zawody, jedynie w końcówce nieco nas nerwy poniosły. Olsztyn postawił taką obronę przy której się pogubiliśmy. Na pewno będziemy musieli potrenować ten schemat gry. O naszej wygranej zdecydowała dobra obrona i parę kontr, które Marek Świtała wykorzystał. Nasze błędy wynikały przede wszystkim z obrony 4:2, której się nie spodziewaliśmy i popełniliśmy kilka błędów pod rząd. Dorzucili kilka bramek i zrobił się mecz na styku.

Edward Strząbała (trener Traveland-Społem Olsztyn): Były różne fazy tego pojedynku. W moim przekonaniu o wyniku zdecydowała końcówka pierwszej połowy, gdzie dwukrotnie mieliśmy przewagę dwóch bramek. Gdybyśmy do przerwy dowieźli tą przewagę, to myślę, że wynik mógłby być zgoła odmienny. Przeciwnik załapał wiatr w żagle i pierwszą fazę drugiej części zdecydowanie wygrał. Moi zawodnicy nie znaleźli recepty na Zaporę, który nieźle bronił i to takie piłki, które powinny ugrzęznąć w jego bramce. Stąd nikłe zwycięstwo gospodarzy. Zamierzaliśmy tu powalczyć o dwa punkty, ale zdawaliśmy sobie oczywiście sprawę, że będzie bardzo ciężko. W końcu jedynie Vive potrafiło ograć Chrobrego na jego parkiecie. Inna rzecz, że gdyby nie pochopna decyzja o ukaraniu Frelka to mogliśmy jednak zdobyć jakieś punkty. I tak stworzyliśmy ciekawe i wyrównane widowisko.

Piotr Frelek (Traveland-Społem Olsztyn): Skomentuje spotkanie dosyć prosto. Przede wszystkim przegraliśmy bo beznadziejnie rzucaliśmy sam na sam. Zbyt wiele sytuacji nie wykorzystaliśmy. Poza tym, kiedy dostałem czerwoną kartkę to stałem sobie za stolikiem i widziałem, że sędzia patrzy się tylko na sędzinę stolikową, a nie sędziuje. Dostałem dwie kary za nic. Takiego meczu nie da się po prostu wygrać. Dziękuję.

Krzysztof Kłosowski (Traveland-Społem Olsztyn)
: Pierwsza połowa bardzo wyrównana. Dużo błędów w jednej i drugiej ekipie. W drugiej odsłonie zbyt wiele niewykorzystanych sytuacji sam na sam, co przesądziło o końcowym wyniku, dla nas niekorzystnym. W Głogowie gra się bardzo ciężko. W hali prawie zawsze jest 2000 kibiców, rzadko kto tutaj wygrywa. Staraliśmy się uratować choćby remis. Nie udało się i trudno. Nie mnie oceniać pracę sędziów. Wykonują ją najlepiej jak potrafią.

Marcin Żelazek (Traveland-Społem Olsztyn)
: Szkoda, że nie wygraliśmy. Cóż zrobić? Szkoda niewykorzystanych sytuacji w ataku. Generalnie nie chciałbym oceniać sędziów bo to w sumie nie moja sprawa, ale chyba nie było najlepiej. Wiedzieliśmy, że Głogów postawi trudne warunki w defensywie, jednak mimo to nie mogliśmy dzisiaj sforsować agresywnej obrony gospodarzy.




źródło: sportowefakty.pl
 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis: