Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Zadanie wykonane! Traveland Społem - Miedź Legnica 36:30 (16:15)

OKPR Traveland Społem Olsztyn 36:30 (16:15) KPR Reflex Miedź-96 Legnica

Traveland Społem: Wolański, Boniecki - Boneczko (9 bramek), Frelek (7), Malewski (6), Kłosowski (5), Bartczak (5), Petricheev (3), Urbanowicz (1), Maciejewski, Waśko, Zyśk
Miedź: Kiepulski i Kryński - Grębosz (8 bramek), Fabiszewski (8), Ścigaj (7), Góreczny (4), Rosiak (2), Będzikowski (1), Szabat, Petela, Skrabania

W sobotnie popołudnie w olsztyńskiej Uranii zgromadziło sie blisko 500 osób na meczu drużyny Travelandu Społem, goszczącej drużynę Miedzi-96 Legnica. Przed spotkaniem faworytem była zdecydowanie drużyna gospodarzy i rzeczywiście siódemka Travelandu Społem nie miała większych problemów z osiągnięciem zwycięstwa...

Boneczko, najskuteczniejszy zawodnik gospodarzy (zdj. z meczu przeciwko Chrobremu Głogów)

Boneczko, najskuteczniejszy zawodnik gospodarzy (zdj. z meczu przeciwko Chrobremu Głogów)

W zespole gospodarzy pojawiły sie dwie zmiany w składzie. W protokole pojawiły się nazwiska Mateusza Kopycińskiego oraz Daniela Urbanowicza. Ten drugi powrócił po kontuzji kciuka i miał mozliwość zaprezentowania sie po raz pierwszy przed publicznością olsztyńską. W pierwszej siódemce, po raz kolejny w tym sezonie, na prawej połówce wyszedł Piotr Frelek - Tomasz Garbacewicz, który dostał powołanie do kadry Bogdana Wenty nie znalazł uznania trenera olsztynian i nie pojawił się w składzie drużyny. Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia gospodarzy. W 4 minucie Traveland Społem prowadził juz 4:0, a 4 rzuty legniczan padły łupem Adama Wolańskiego.  Pierwsza bramka dla gości była autorstwa Radosława Fabiszewskiego, który jak sie póżniej okazało stanowił największe zagrozenie w ataku Miedzi. Po słabym początku przyjezdni zaczęli grać dokładniej w obronie, co poskutkowalo zmniejszeniem strat do jednej bramki w 9 minucie (bramka Roberta Grębosza). Jednak olsztynianie nie zamierzali tego dnia pozwolić  na zbyt wiele. W 10 minucie na liście strzelców zameldował się Igor Petricheev, który oszukał dobrze prezentującą się obronę 5:1. Traveland Społem nie mógł się jednak rozpędzić, grając momentami bardzo nonszalancko - między innymi 3 złe podania do kontry "zaliczył" Wolański. Słabo fukncjonowała również obrona gospodarzy, dzięki czemu ułatwione zadanie mieli snajperzy Miedzi. To pozwoliło Fabiszewskiemu zdobyć 5 bramek w pierwszej połowie bez większego oporu olsztynian. W dalszej cześci pierwszej połowy cięzar gry brali na siebie przede wszystkim Frelek (5 bramek w pierwszej połowie, 3/4 z rzutów karnych) i Krzysztof Kłosowski (autor 4 bramek). Brak pełnej koncentracji sprawił, że legniczanie nie pozwolili odskoczyć gospodarzom i pierwsza połowa, po kolejnym błędzie obrony druzyny z Warmii i Mazur, zakończyła się rzutem Piotra Będzikowskiego, który ustalił wynik na 16:15.

Druga połowa rozpoczęła się podobnie do końcówki pierwszej. Pomimo zdobyczy bramkowych, gospodarze tracili szybko bramki i wynik oscylował w okolicach 1-2 bramek różnicy na korzyść Warmiaków (36 minuta). Dopiero w ostatnich 20 minutach olsztynianie zwarli swe szyki obronne ( w końcu skuteczna gra Krzysztofa Szymkowiaka i dobra, równa postawa Marka Boneczki) co zaowocowało 3 bramkami pod rząd (39 minuta , 23:20 - Michał Bartczak). Wojciech Boniecki, który zastąpił na dłużej mniej skoncentrowanego tego dnia Wolańskiego bronił dobrze, mając wiele szczęścia w kilku sytuacjach. Goście niemiłosiernie ostrzeliwali słupki i poprzeczkę bramki bronionej przez młodego wychowanka Dwójki Ełk. Koncówka spotkania to już coraz częstsze kontrataki gospodarzy, którzy w sumie zdobyli w całym spotkaniu 12 bramek tym elementem gry(!). Brylowali w tym Bartczak i Marcin Malewski, który swą 6-tą bramkę w tym meczu ( przy wyniku 35:27) uczcił...400-tną bramką w Ekstraklasie, wysoko stawiając poprzeczkę innym wychowankom olsztyńskiego klubu. Gdy mowa juz o wychowankach - kolejny raz szansy gry nie dostał Jacek Zyśk, który zmienił zmęczonego Kłosowskiego w 52 minucie gry i został na parkiecie przez...minutę. Po jednym rzucie, wykonanym na kontakcie z obrońcami, został zdjęty z boiska i nie wszedł juz na nie w tym spotkaniu. Popularny Zyziu, obok Malewskiego, jest bacznie obserwowany przez olsztyńską publiczność, która bardzo liczy na dobrą grę tego zawodnika. Musi on jednak zdobyć uznanie trenera Strząbały...

Po spotkaniu stojącym na przeciętnym poziomie druzyna Travelandu Społem Olsztyn zasłużenie zdobyła dwa punkty. Ważne, że w spotkaniu zagrać mógł rekonwalescent, Daniel Urbanowicz, który musi odbudować  formę rzutową. Widać było w grze tego zawodnika duże braki ale na pewno nie można odmówić mu chęci gry. W zespole olsztyńskim nie wyrózniałbym nikogo, bo cały zespół zagrał równo, oszczędzając juz siły na kolejny ciężki mecz w Lubinie, który dzisiaj zmierzy się w niedalekim Kwidzynie z MMTS-em. Wśród legniczan świetne spotkanie rozegrał Radosław Fabiszewski, który groził rzutami z drugiej linii.

Warto podkreslić dobrą postawę pary sędziowskiej, która bardzo pewnie prowadziła całe spotkanie - swoją drogą mecz nie obfitował w wiele brutalnych zagrań.


Ocena zawodników Travelandu Społem:

Adam Wolański
Słabszy występ doświadczonego Wolaka. Nie ustrzegł się błędów w bramce, mniej skuteczny równiez w podaniach do kontry.

Wojciech Boniecki
Wszedł na chwilę w pierwszej połowie i zagrał większość drugiej. Bardzo szęśliwie interweniował w wielu sytuacjach (słupki i porzeczka). Nie wpuścił żadnej piłki, która ewidentnie obciążałaby jego konto. Wciąż długa droga przed nim do osiagnięcia stablinej formy ale cieszy dłuższy występ młodego bramkarza.

Piotr Frelek
Kolejny świetny mecz, jeden z pozytywnych aktorów widowiska. Dostał chwilę wytchnienia w drugiej połowie ale zdązył rzucić swoje. Widać brak zgrania z Michałem Bartczakiem, który zagrał na skrzydle i świetnie "wiązał" obrońców, czego nie potrafił wykorzystać popularny Chudy. Frelek stanowi jednak wielkie zagrożenie dla każdej drużyny, co ułatwia grę zawodnikom na innych pozycjach.

Igor Petricheev
Mniej widoczny na środku. Dobrze dogrywał ale obrona 5:1 wyraźnie przeszkadzała mu w rozwinięciu skrzydeł.

Daniel Urbanowicz
Pierwszy mecz przed olsztyńską publicznością. Widać było ogromną chęć gry ale po tak długiej przerwie i przy ciągłym bólu ręki wciąż nie jest to gra na miarę tego zawodnika. Cieszy powrót do gry.

Krzysztof Maciejewski
Nie miał szansy na dłuższą grę. Odgwizdany faul w ataku i 2 błędy zawodników z Olsztyna spowodowały, ze trener powrócił do ustawienia z Boneczko. Popularny Max wciąz czeka na szansę dłuższej gry, bo na pewno jest w stanie dobrze zagrać.

Krzysztof Kłosowski
Dobre spotkanie snajpera. Skuteczny ale powinien brać więcej odpowiedzialności na siebie bo stać go na regularne rzucanie po 10 bramek w meczu.

Adam Waśko
Nieudany występ Waśki, który po błędzie technicznym został zdjęty z boiska i nie miał szansy na rehabilitację.

Jacek Zyśk
Na boisko wybiega bardzo zdeterminowany ale paraliżuje jego ruchy świadomość, że jeden błąd powoduje posadzenie na ławce. Może być świetnym uzupełnieniem dla Kłosowskiego, który preferuje inny rytm gry. Na drodze stoi "tylko" trener...

Mateusz Kopyciński
Nie miał szansy zaprezentować się w tym meczu

Krzysztof Szymkowiak
Dobra gra w obronie. Obok Boneczki najjaśniejszy punkt olsztyńskiego zespołu w grze obronnej w drugiej połowie. Gra z kontuzją, co było widoczne w tym spotkaniu. Mniej ruchliwy niz zazwyczaj. Przydałoby się, by w momentach gdy nie jest to wymagane dostawał zmiany w obronie.

Marcin Malewski
Nadal szybki i skuteczny. Udowodnił, że jest pierwszym skrzydłowym w zespole prezentując się znacznie lepiej od Waśki. Nie ustrzegł się paru błędów ale w ostatecznym rozrachunku może być zadowolony ze swojej gry.

Marek Boneczko
Pewny punkt zespołu w obronie. Stabilny w grze w ataku. Jeden z najlepszych aktorów po stronie gospodarzy.

Michał Bartczak
Kolejny udany występ Michała w barwach Travelandu Społem. Ze stoickim spokojem wykorzystywał kontrataki, choć nie ustrzegł sie dwóch błędów przy rzucie. Co ważne, dużo widzi na boisku i potrafi dograć do lepiej ustawionych kolegów (2 świetne asysty do Boneczki).



Powiedzieli po meczu...


Piotr Frelek (uznany najlepszym zawodnikiem meczu, Traveland Społem)

- Był to trochę radosny handball, niemniej jednak mamy dwa punkty. Oszczędziliśmy trochę sił, mamy juz 10 punktów i mysśę, że w meczu z Lubinem (w następnej kolejce Traveland Społem zagra z Zagłębiem Lubin na wyjeździe - przyp.red.) będzie ok.

Wojciech Boniecki (Traveland Społem)

- Sporo błędów z obydwu stron. W naszej grze szwankowała przede wszystkim obrona, którą musimy poćwiczyć na treningach - myślę, że trener też takie wnioski wyciągnie. Na szczęście wychodziła nam kontra po nieskutecznych rzutach Miedzi. Ja czułem sie w tym meczu pewnie, a bramka mi zdecydowanie "pomagała".

Daniel Urbanowicz (Traveland Społem)

- Swoją grę oceniam niezbyt pozytywnie. Wciąż boję się oddawawać rzuty z biodra, bo właśnie tak "załatwiłem" kciuka (w spotkaniu z AZS Gdańsk - przyp. red.). Z meczu na mecz powinno być lepiej. A sam mecz był po naszej myśli, rzuciliśmy troche bramek z kontr, dobrze zagrał "Chudy" (Piotr Frelek - przyp. red.) i "Kłos" (Krzysztof Kłoswoski". Najważniejsze, że są dwa punkty, a moja gra to sprawa drugorzędna. założeniem było, że mam się ograći tak było.


shmon

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis: