Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Ekstraklasa 2008/2009. Podsumowanie transferów i przygotowań!


Transfery, transfery…


OKPR Traveland Społem Olsztyn zakończył sezon 2007/2008 na 9 pozycji, do końca walcząc o zajęcie bezpiecznej lokaty gwarantującej pozostanie w elicie. Podopieczni Zdzisława Czoski zdołali utrzymać się w Ekstraklasie, jednak uzyskany wynik nie mógł być w pełni satysfakcjonujący. Grom punktów olsztyński zespół stracił w łatwy sposób, przeciwko potencjalnie słabszym przeciwnikom. Az nadto widoczny był brak doświadczenia młodych zawodników, którzy nie potrafili wziąć ciężaru gry na swoje barki oraz trudności ze zbudowaniem siódemki na mecze, spowodowane kontuzjami zawodników. Głośno mówiło się o potrzebie sprowadzenia do Olsztyna klasowych zawodników aby wsparli olsztyńską „młodzież”. Obawa była tylko jedna – czy zespół stać na zakup nowych zawodników? Na całe szczęście w tym roku działacze szybko wzięli się do pracy. Biuro Podróży Traveland oraz Społem zagwarantowało dalsza współprace z klubem i na początku transferowej karuzeli wiadomo juz było, ze Traveland Społem wzmocni się w tym roku i do nowego sezonu przystąpi w zmienionym składzie.

Na początek była duża obawa, czy ze składu nie odejdą najważniejsi zawodnicy, którzy zmęczeni walką o utrzymanie deklarowali chęć odejścia. Pierwszy na liście był Marcin Malewski, głośno zgłaszający swe aspiracje o grę o wyższe pozycje. Początkowo wydawało się, że klub nie będzie w stanie sprostać wymaganiom zawodnika: - Wymagania finansowe Marcina Malewskiego były tak wysokie, że nie mogliśmy ich spełnić. Ale nie martwimy się. Zostało nam przecież jeszcze dwóch znakomitych skrzydłowych, czyli Mateusz Kopyciński i Adam Waśko – wypowiadał się w Gazecie Wyborczej prezes Travelandu Społem Olsztyn, Andrzej Dowgiałło. Tymczasem nie minął miesiąc i kapitan Travelandu Społem Olsztyn, Marcin Malewski podpisał nowy kontrakt pozostając w zespole ze stolicy Warmii i Mazur. Szybka reakcja działaczy spowodowała, że Malewski podpisał nowy kontrakt uzupełniając lewe skrzydło. - Jestem zadowolony z warunków - mówił sam zainteresowany.
 
Kłosowski

Kłosowski

Kłosowski, Szymkowiak


W tym samym czasie swą chęć dalszej gry zaczęli zgłaszać kolejni zawodnicy. Wpływ na to miały wieści o ambitnych planach działaczy na sezon 2008/2009. Do Olsztyna sprowadzono dwóch wychowanków: Krzysztofa Kłosowskiego (Chrobry Głogów) oraz powracającego z Luksemburga Krzysztofa Szymkowiaka (HC Berchem).  W klubie mówiło się także o ambitnych planach pozyskania dwóch zawodników zdegradowanego Techtransu Darad Elbląg: Marcina Grębockiego oraz Mariusza Gujskiego, jednak ten ostatni zdecydowanie odciął się od chęci gry w Olsztynie - Chcę grać o najwyższe cele. Rozważam oferty Zagłębia Lubin i MMTS Kwidzyn - wyjaśniał czołowy strzelec ekstraklasy.


Warto również wspomnieć, o poszukiwaniach szkoleniowca, jako że działacze klubu podziękowali za współpracę duetowi trenerskiemu: Czoska –  Mieczysław Nowak. Najpoważniejszymi kandydatami do objęcia posady trenera byli Ludwik Fonferek, Edward Strząbała i Bogdan Kowalczyk. Ostatecznie wybór padł na legendę śląskiej piłki ręcznej – obieżyświata Edwarda Strzabałę.
 

Petricheev

Petricheev

Petricheev


Nie próżnując, klub uzupełniał skład na newralgicznych pozycjach. Pozyskano rozgrywającego Focus Parku Kiper Piotrków Trybunalski Igora Petricheeva, który już rok wcześniej był przymierzany do olsztyńskiej ekipy, ale wtedy wybrał ofertę Piotrkowianina. - Za duże były rozbieżności finansowe, dlatego wtedy nic nie wyszło z transferu. Teraz doszliśmy do porozumienia - mówi dyrektor Travelandu Leszek Dublaszewski po podpisaniu kontraktu z mołdawskim zawodnikiem. Igor w Piotrkowie Trybunalskim rozegrał 28 meczów, w których 60 razy wpisywał się na listę strzelców i zebrał bardzo dobre opinie. Przychodząc do Olsztyna Petricheev zapełnił lukę po nieudanym transferze Gujskiego i odejściu doświadczonego Adama Tetyka. Na pozycji środkowego rozgrywającego pozostał również młody Michał Krawczyk, lecz 20-latek grał w kratkę, stąd też słuszna decyzja władz Travelandu Społem o zatrudnieniu Petricheeva.

Wciąż niepewna, po odejściu Andrzeja Bystrama i Kamila Kwietnia, była sytuacja na prawym skrzydle, gdzie nominalnie pozostał jedynie mocno eksploatowany Piotr Frelek. Zawodnik sfinalizował rozmowy z zarządem klubu Traveland Społem Olsztyn i podpisał 2-letni kontrakt z drużyną prowadzaną przez Edwarda Strzabałę.- Piotr Frelek podpisał dwuletni kontrakt. Z Markiem Boneczko powinniśmy sfinalizować umowę pod koniec tygodnia - informuje Leszek Dublaszewski. Podjęto poszukiwania jego zmiennika, po tym jak nie udało się pozyskać Aloszy Syczkowa z Wisły Płock.

 

Urbanowicz

Urbanowicz


Urbanowicz

Bardzo aktywnym na rynku transferowym działaczom Travelandu Społem Olsztyn. udało się zatrzymać w zespole niemal wszystkich czołowych graczy. Wkrótce do kadry dołączył kolejny wartościowy szczypiornista – rozgrywający MMTS Kwidzyn, Daniel Urbanowicz. Daniel dołączył do „gwardii” zawodników z Kwidzyna: Frelka, Marka Boneczki i Adama Wolańskiego.
- W Olsztynie powstaje ciekawy zespół, myślę, że w przyszłym sezonie uda się coś fajnego ugrać. Ważne były również finanse. W Kwidzynie mimo obietnic za czwarte miejsce nie dostaliśmy z klubu żadnych pieniędzy. Krótko mówiąc 20 zawodników zostało zrobionych w konia. Mimo wszystko jestem wdzięczny działaczom: za to, że dali mi wolną rękę, chociaż miałem kontrakt ważny jeszcze przez rok - powiedział dla Gazety Olsztyńskiej nowy zawodnik Travelandu Społem Olsztyn, Daniel Urbanowicz.


Bartczak

Gdy już wszystkim wydawało się, że zespół Travelandu Społem podejdzie do sezonu z jednym nominalnym prawoskrzydłowym (Piotrkeim Frelkiem), ku zaskoczeniu wielu, pozytywnie udało się zakończyć rozmowy z młodzieżowym reprezentantem Polski - zawodnikiem kieleckiego Vive, Michałem Bartczakiem. Bartczak, który pozostał poza pierwszym składem Vive Kielce, miał znaleźć się na wypożyczeniu w zespole Azotów Puławy. Na szczęście dla Naszego zespołu zawodnik nie doszedł do porozumienia z klubem z Puław. Działacze klubu olsztyńskiego wykazali się przytomnością umysłu i szybko wkroczyli do akcji. Między innymi dzięki trenerowi Edwardowi Strząbale, który zna bieżącą sytuację w klubie kieleckim (syn Strząbały jest asystentem trenera Vive Kielce, Bogdana Wenty) udało się zainteresować prawoskrzydłowego do gry na Warmii i Mazurach. Bartczak to na pewno świetny nabytek, który wzmocni zespół, jednocześnie zapełniając lukę na prawej stronie i dając zmiany Piotrkowi Frelkowi.


W ten sposób klub zakończył zakupy przed sezonem. Tym razem zespół został wzmocniony, a nie jedynie uzupełniony zawodnikami. Kontrakty podpisali wszyscy pierwszoplanowi zawodnicy, prócz Andrzeja Bystrama. Trapiony kontuzjami Bystram przeszedł do I – ligowego zespołu Sokoła Kościerzyna (również w tym kierunku poszedł trener Czoska – przyp.red.).

Odeszli…

W związku z pojawieniem się w składzie 4 nowych zawodników kadra musiała ulec małym korektom. Mirosław Ośko i Szymon Hegier, którzy nie miescili się w składzie meczowym zostali wypożyczeni do pierwszoligowego Juranda Ciechanów. Obaj są wychowankami Szczypiorniaka Olsztyn i obaj nie zawsze mieścili się w składzie Travelandu Społem. Ośko w niektórych meczach ubiegłego sezonu reprezentował barwy drugoligowego AZS UWM Szczypiorniak Olsztyn. Własnie w tym kierunku podszedł Kamil Kwiecień, który nie znalazł uznania w oczach działaczy klubu. Warto również wspomnieć o rozwiązaniu kontraktu jeszcze podczas sezonu z Markiem Rozporskim.
 

Pierwszy trening


Szczypiorniści Travelandu Społem rozpoczęli przygotowania do czwartego sezonu w elicie zgodnie z założeniami przed sezonem. Jednakże, z różnych względów, na pierwszych treningach nie trenowało aż siedmiu zawodników wymienianych w składzie zespołu (Michał Krawczyk i Marcin Malewski grający w Akademickich Mistrzostwach Świata odbywających się w dniach 5-13.07 w Wenecji; Mateusz Kopyciński z kadrą do 21 lat szlifował formę przed mistrzostwami Europy, które odbyły się w dniach 25.07-3.08 w Rumunii). Z kolei Adam Waśko przebywał na obozie sportowym z uczelni, a Krzysztof Maciejewski kończył podróż poślubną. Na późniejszy przyjazd zgodę od trenera dostali również Piotr Frelek i Marek Boneczko. W komplecie na pierwszym treningu stawili się natomiast nowi zawodnicy: Mołdawianin Igor Pietrikiejew, Daniel Urbanowicz oraz wychowankowie klubu: Krzysztof Kłosowski i Krzysztof Szymkowiak.

W tym czasie wciąż głośno mówiło się o zakupie bramkarza czołowej drużyny ekstraklasy Kazimira Kotlińskiego, do którego jak wiadomo nie doszło (Kotliński wybrał Vive Kielce) oraz innego perspektywicznego bramkarza czołówki krajowej. Po objęciu przez trenera Strząbałę posady trenerskiej wiadomo było, że prowadzony przez niego zespół z Olsztyna nie będzie miał lekko w okresie przygotowawczym. Trener znany jest z twardej szkoły trenerskiej. Na początek w hali LO V, w której przez tyle lat grał zespół Travelandu Społem, zawodnicy zaliczyli treningi sprawnościowe, natomiast w Kortowie ćwiczyli z piłkami lekarskim, gryfem sztangi i biegali przez płotki. - Zaczęliśmy ostrożnie, żeby uniknąć urazów - mówił przewrotnie Edward Strząbała. - Zawodnicy fajnie się pobawili, a teraz codziennie będziemy zwiększać obciążenia. W połowie lipca jedziemy na zgrupowanie do Miłomłyna. Tam zrobimy podbudowę pod obóz w Zakopanem. Żeby od pierwszego dnia byli przygotowani do biegania po górach. Jeśli mamy zrobić dobry wynik, musimy ostro pracować. To była zapowiedź ciężkich przygotowań.

Plany olsztynian na początku przygotowań.
Zgrupowanie w Miłomłynie (14-19.07)
Obóz w Zakopanem (21.07-2.08}
Dwumecz z jedną z drużyn ekstraklasy (8-9.08)
Turniej w Szczytnie (15-16.08) z udziałem drużyn ekstraklasy: Focusem Piotrków, MMTS Kwidzyn i AZS AWFiS Gdańsk
Turniej w Kłajpedzie (22-24-08) z udziałem pięciu drużyn litewskich
Dwumecz z Wisłą Płock (29-30.08)
Inauguracja rozgrywek (6.09): z MMTS Kwidzyn na wyjeździe


Obóz w Miłomłynie i Zakopanem

14 lipca szczypiorniści Travelandu Społem Olsztyn rozpoczęli zgrupowanie w Miłomłynie. – Trenujemy dwa razy dziennie - rano bieganie w terenie, a popołudniu korzystamy z hali w Ostródzie – zdawał relację kierownik drużyny, Jerzy Rudziński. - Obóz w Miłomłynie potrwa do 19 lipca. Dzień później drużyna wyjeżdża do Zakopanego, gdzie pod okiem trenera Strząbały będzie szlifowała formę przed zbliżającym się sezonem. Wszyscy zawodnicy są zdrowi, nie ma żadnych poważniejszych urazów – opowiada kierownik Travelandu Społem. Drużyna obóz w Miłomłynie rozpoczęła bez akademickich reprezentantów Polski (reprezentacja Polski zajęła 5. miejsce, a nasi zawodnicy zdobyli łącznie 27 bramek w 6 spotkaniach – przyp. red.) – Marcina Malewskiego i Michała Krawczyka. – Obaj zawodnicy dostali trochę wolnego po Akademickich Mistrzostwach Świata we Włoszech, jednak już we wtorek powinni dołączyć do drużyny – tak komentował ich nieobecność Rudziński.

W Zakopanem olsztynianie przebywali od 20 lipca. - Udało nam się zrealizować plany - mówi Edward Strząbała, szkoleniowiec Travelandu Społem. - Byliśmy na Giewoncie, Kasprowym i nad Morskim Okiem. Najlepsi pokonali ten odcinek w godzinę, a dwadzieścia minut później już wszyscy zawodnicy byli na miejscu. Pogoda nam nie dopisała jedynie na początku zgrupowania. Często padał deszcz, ale mieliśmy za to do dyspozycji obiekty Centralnego Ośrodka Sportu, gdzie zawodnicy korzystali z siłowni. Niewątpliwie pogoda spłatała psikusa zawodnikom, którzy relacjonowali z obozu w Zakopanem o „spacerach w błocie”. Niestety, w zespole nie obyło się bez kontuzji. Na samym początku obozu w Zakopanem Michał Krawczyk skręcił staw skokowy i ponaciągał więzadła. W trybie natychmiastowym Michał wrócił do Olsztyna by poddać się operacji. Problemy ze stawem skokowym zgłaszał również Adam Wolański, któremu odnowiła się stara kontuzja.

Sparing z Vive

W drodze powrotnej szczypiorniści Travelandu Społem Olsztyn rozegrali pierwszy mecz kontrolny. Przeciwnikiem podopiecznych trenera Edwarda Strząbały był rutynowany zespół Vive Kielce. Nasza drużyna musiała uznać wyższość brązowych medalistów minionego sezonu. Zawodnicy, którzy jeszcze niedawno „spacerowali” po górach na parkiecie spędzili aż 80 minut!. Brak kontaktu z piłką i brak zgrania był nader widoczny na boisku. Mimo to warto było obóz zakończyć ciekawym akcentem. Odnotowaliśmy również rodzinny pojedynek - trener Strząbała zagrał przeciwko swojemu synowi, który w zastępstwie trenera Wenty poprowadził zespół Vive.

Vive Kielce - Traveland Społem Olsztyn 40:26 (30:18, 15:8)
Traveland: Wolański, Boniecki - Frelek 5, Malewski 4, Boneczko 3, Szymkowiak 3, Pietrikiejew 3, Urbanowicz 2, Waśko 2, Garbacewicz 2, Misiewicz 1, Wasilenko 1, Żelazek, Maciejewski, Zyśk.


Sparing w Gdańsku

Kolejny mecz szczypiorniści rozegrali w Gdańsku, gdzie zagrali z druzyną, która podobnie jak Traveland Społem do końca walczyła w poprzednim sezonie o utrzymanie w lidze. Mecz kontrolny zakończył się zwycięstwem olsztyńskich zawodników. Podopieczni trenera Edwarda Strząbały pokonali miejscowy AZS AWFiS 42:34 (20:17). Najskuteczniejszym zawodnikiem Travelandu został nowy nabytek - Daniel Urbanowicz - autor 6 trafień. Po pięć bramek rzucili natomiast Piotr Frelek i Igor Petricheev. Spotkanie rozgrywane było systemem 2 x 35 minut. Olsztynianie zagrali pewniej niż w Kielcach, gdzie wysoko ulegli Vive. Tym razem zdecydowanie lepiej spisali się rozgrywający. W olsztyńskiej bramce, pod nieobecność kontuzjowanego Wolańskiego, całe spotkanie rozegrał 21-letni Wojciech Boniecki.

KS AZS AWFiS Gdańsk – Traveland Społem Olsztyn 34:42 (17:20)
Traveland: Boniecki – Urbanowicz 6, Frelek 5, Petricheev 5, Kłosowski 4, Garbacewicz 4, Malewski 4, Waśko 3, Boneczko 3, Kopyciński 3, Misiewicz 2, Maciejewski 2, Wasilenko 1.


Turniej w Szczytnie

W szczytnieńskim turnieju, w którym zespół Travelandu Społem miał pokazać swój potencjał i sprawdzić swe siły na tle dobrych zespołów drużyna przegrała wszystkie spotkania. - Nie ma powodu do niepokoju - uspokajał Edward Strząbała, szkoleniowiec olsztynian. I rzeczywiście po bardzo ciężkich treningach siłowych i sprawnościowych w "Uranii" zawodnicy pojechali mocno „przycięci” do Szczytna, gdzie mieli rozegrać 3 spotkania z wymagającymi przeciwnikami. Olsztyńskim szczypiornistom, którzy wystapili w roli gospodarza tych zawodów, nie powiodło się ani w piątkowej, ani w sobotniej rywalizacji. Pierwszego dnia Traveland Społem uległ AZS-owi AWFiS Gdańsk 28:36, z kolei w sobotę rano nasi zawodnicy nie sprostali Piotrkowianinowi Kiper Piotrków Trybunalski 23:28. Trzeba jednak zaznaczyć, że do przerwy rywalizacja na boisku była wyrównana (Traveland prowadził po 30 min 12:11). Wydawało się, że drużynie trenera Edwarda Strząbały uda się odwrócić kartę w trzecim, ostatnim spotkaniu. Początek pojedynku z MMTS-em Kwidzynem rzeczywiście był udany, olsztynianie prowadzili w 18. min aż 11:4, a po pierwszej partii wygrywali 14:12. Druga połowa należała jednak do MMTS-u, który cały mecz ostatecznie zwyciężył 26:22. Traveland zakończył więc rywalizację w Szczytnie na ostatnim miejscu. Po puchar burmistrza sięgnął zespół MMTS-u Kwidzyn.

- Jesteśmy obecnie na innym etapie przygotowań niż pozostałe zespoły ekstraklasy. Mamy za sobą treningi w górach, więc to normalne, że nasza forma jest jeszcze w dołku, teraz dopiero będzie szła w górę. Musimy się zgrać, bo przecież do zespołu doszło kilku nowych graczy, poćwiczymy także technikę i taktykę. W najbliższym czasie weźmiemy udział w turnieju Kłajpedzie, gdzie zmierzymy się m.in. z mistrzem i wicemistrzem Litwy, którzy grają zupełnie inną piłkę. Tam wyniki powinny być już lepsze. Po turnieju w Szczytnie jednak pozostanie niedosyt. Szkoda, że nie potrafiliśmy rozgrywać na naszą korzyść końcówek spotkań. Nawet w tym ostatnim z MMTS-em prowadziliśmy przez większą część pojedynku, ale w drugiej połowie było już gorzej. Nie dlatego, że rywale prezentowali się lepiej, tylko przez nasze błędy i nieodpowiedzialną grę. Ten turniej dał mi dużo do myślenia. Szczególnie ważne jest, by tacy zawodnicy jak Krzysztof Szymkowiak i Krzysztof Kłosowski rzucali z dziewiątego metra, a nie rzucali wszystkie piłki do koła - relacjonował trener olsztynian.

Ważnym wydarzeniem w olsztyńskim zespole był powrót do bramki Adama Wolańskiego, który ostatnimi czasy przezywał kłopoty z kolanem i w związku z tym nie grał w sparingu z AZS-em Gdańsk oraz nie trenował w pełnym wymiarze

Wyniki w Szczytnie:

Traveland Społem- AZS AWFiS Gdańsk 28:36 (13:19)
MMTS Kwidzyn - Piotrkowianin Piotrków Tryb. 26:25 (16:14)
Traveland Społem- Piotrkowianin 23:28 (12:11)
MMTS - AZS 28:26 (12:18)
Piotrkowianin - AZS 27:32 (11:16)
Traveland Społem- MMTS 22:26 (14:12)

Klasyfikacja:
1. MMTS Kwidzyn
2. AZS Gdańsk
3. Piotrkowianin
4. Traveland Społem Olsztyn
 

Turniej w Kłajpedzie

Po słabym wystepie w Szczytnie humory nie dopisywały zawodnikom olsztyńskiej drużyny. Cięzkie treningi i przegrane w turnieju nie nastrajały pozytywnie. W perspektywie był natomiast kolejny,daleki wyjazd na turniej do Kłajpedy. W Turnieju na Litwie olsztynianie zaprezentowali się jednak całkiem dobrze, odnosząc dwa zwycięstwa i zaliczając remis. Ostatecznie Traveland Społem zajął drugie miejsce, a zawody wygrał Granitas Kowno, z którym podopieczni Edwarda Strząbały mieli taki sam bilans spotkań, odnotowując gorszy bilans małych punktów. W bezpośrednim meczu pomiędzy tymi drużynami padł remis 31:31. - Moglibyśmy wygrać, nawet jedną bramką, ponieważ Piotr Frelek miał w ostatnim kwadransie pojedynku dwie sytuacje sam na sam z bramkarzem. Jednak ich nie wykorzystał – mówił o meczu Leszek Dublaszewski, dyrektor olsztyńskiego klubu. - Nasza gra wygląda coraz lepiej. Wyniki też są lepsze niż chociażby w poprzednim turnieju, w Szczytnie. Co ciekawe najlepszym zawodnikiem olsztyńskiego zespołu na turnieju w Kłajpedzie został uznany bramkarz, Wojciech Boniecki, wychodzący z cienia Adama Wolańskiego.

Wyniki turnieju:

Traveland Społem- Żemaitijos Kłajpeda 36:30
Traveland: Frelek - 8, Urbanowicz i Szymkowiak - po 6, Garbacewicz i Kopyciński - po 3, Boneczko, Zyśk, Maciejewski i Waśko - po 2, Petrikeev i Malewski - po 1

Granitas Kowno - Sviesa Wilno 34:28

Sviesa - Traveland Społem 24:27
Traveland:
Frelek - 7, Maciejewski - 4, Urbanowicz, Kłosowski, Misiewicz, Garbacewicz, Żelazek i Boneczko - po 2, Zyśk, Kopyciński, Malewski i Szymkowiak - po 1

Żemaitijos - Granitas 22:35
Żemaitijos - Sviesa 23:38

Granitas - Traveland Społem 31:31
Traveland: Misiewicz - 7, Boneczko - 6, Frelek - 5, Petrikeev i Urbanowicz - po 3, Maciejewski i Żelazek - po 2, Kłosowski, Garbacewicz i Szymkowiak - po 1
 

Sparing z Jurandem Ciechanów

Ostatnim sprawdzianem naszej drużyny przed nadchodzącym czwartym sezonem w ekstraklasie było spotkanie rozgrywane nietypowo, bo w Ostródzie. Podopieczni trenera Edwarda Strząbały pokonali Juranda Ciechanów 41:33(18:16). Spotkanie rozpoczęło się od pewnego i wysokiego prowadzenia olsztynian, którzy najwyższą przewagę osiągnęli w 20. minucie pierwszej połowy (15:9). Młody zespół Juranda grał jednak bez kompleksów i już przed przerwą zaczął odrabiać straty. Do szatni z dwubramkowym prowadzeniem (18:16) schodził zespół olsztyński.

Po zmianie stron gra zdecydowanie lepiej układała się ciechanowianom, którzy doprowadzili nawet do remisu 25:25. Bardziej doświadczona ekipa Travelandu Społem kontrolowała jednak przebieg wydarzeń na parkiecie ostródzkiej hali. Szybko zdobyte cztery bramki pozwoliły zachować bezpieczną przewagę i były przysłowiowym gwoździem do trumny dla I-ligowej drużyny trenera Arkadiusza Chełmińskiego. Ostatecznie sparing zakończył się wynikiem 41:33. Dodatkowo zdecydowano się na rozegranie piętnastominutowej „dogrywki”, w której również lepszy okazał się Traveland Społem, wygrywając 10:6.

Po rozegraniu ostatniego sparingu przed sezonem zawodnicy szlifują formę podczas treningów, często trwających ponad dwie godziny, w olsztyńskiej "Uranii". 

Na mecze zapraszamy już dziś!!!


przyg. shmon
 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis: