Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsoraSPONSOR TYTULARNY

Warmiacy stanęli na wysokości zadania! Warmia Energa Olsztyn -GKS Żukowo 33:29 (17:8)

W 16. kolejce I ligi Warmia Energa Olsztyn pokonała na własnym parkiecie wicelidera rozgrywek 33:29.


OKPR Warmia Energa Olsztyn - SPR GKS Autoinwest Żukowo 33:29 (17:8)

Warmia Energa: Makowski, Kaczmarczyk, Matusiak - Malewski 7 (0/1), Gruszczyński 5, Starzec 5, Chełmiński 4 (1/1), Didyk 4, Klapka 3, Zemełka 2, Dzido 1, Konkel 1, Kopyciński 1, Sikorski, Kozłowski, Golks
GKS: najwięcej bramek - Dorsz 9 (2/2), Papina 7 (2/2), Czaja 6

kary: Warmia Energa - 18 min (Zemełka 6 min, czerw kartka 54', Golks 4 min, Konkel, Didyk, Chełmiński, Gruszczyński); GKS - 8 min

transmisja meczu [TUTAJ]


Olsztynianie rozpoczęli serie spotkań z czołówką ligi od zwycięstwa. Dodatkowo smaczku do meczu dodawał fakt, że było to jedno z ostatnim meczów w „starej” Hali Urania, która wkrótce ma zostać zamknięta do przebudowy. Gdy dodamy przyjazd wicelidera i walkę o pierwsze miejsce w tabeli, to ciężar gatunkowy spotkania był wysoki. Kopyciński i spółka stanęli na wysokości zadania!
 

Podopieczni Jarosława Knopika dobrze rozpoczęli mecz. Od pierwszych minut szkoleniowiec ekipy ze stolicy Warmii i Mazur postawił na taktykę w ataku z wycofanym bramkarzem i dwoma obrotowymi. Ta taktyka w przypadku Warmii to nie nowość, bo w poprzednim sezonie dość często korzystał z niej trener olsztynian. Dobra defensywa i skuteczność sprawiły, że po kwadransie olsztynianie prowadzili 9:5 i powiększali przewagę. W ataku szalał Marcin Malewski, a w defensywie dobrze współpracowała cała linia obronna z Zemełką, Chmielińskim i Kopycińskim w centralnym sektorze. Seria pięciu trafień pod rząd sprawiła, że po 30 minutach gospodarze prowadzili 17:8. Takiego otwarcia goście się nie spodziewali! Zaledwie 8 bramek rzuconych przez jedną z najskuteczniejszych drużyn w lidze to nie lada wyczyn.

Druga połowa zaczęła się od wymiany ciosów, która trwała do 38. minuty. Wciąż szalał Malewski, który w tym momencie miał na koncie 7 trafień. Warmiacy nie mogli powiększyć przewagi, w dużym stopniu z powodu częstych wykluczeń [łącznie 18 minut! – Ł.Sz.]. Na kwadrans przed końcem Warmia Energa Olsztyn prowadziła 27:19 i wtedy gra gospodarzy się zacięła. Po części spowodowane było to podwójnym wykluczeniem, jednak niewymuszone błędy i brak powrotu do obrony obciąża Warmiaków. Trzy trafienia Grzegorza Dorsza i jedno Macieja Papina sprawiły, że na tablicy pojawił się wynik 28:25. Trener Knopik postanowił wziąć czas, aby przypomnieć zawodnikom przedmeczowe założenia i uspokoić sytuację. Goście poczuli jednak swoją szansę. Na pięć minut przed końcem różnica między zespołami wynosiła 3 trafienia, a goście mieli inicjatywę. Wtedy bardzo ważną interwencję zanotował Daniel Makowski, a w ataku bramkę dołożył Damian Didyk i sytuacja się uspokoiła. W ostatnich minutach olsztynianie zachowali spokój i po raz drugi w tym sezonie pokonali GKS Żukowo, tym samym awansując na drugie miejsce za MKS-em Grudziądz [rozegrany jeden mecz więcej – Ł.Sz.]
 

Olsztynianie zagrali bardzo dobre trzy kwadranse. W drugiej połowie sporo kar przełożyło się na większą ilość straconych bramek, ale w ataku podopieczni Knopika nareszcie imponowali skutecznością. We wtorek Warmia Energa Olsztyn miała rozegrać zaległe spotkanie przeciwko SMS Kwidzyn, jednak w związku z obostrzeniami rządowymi związanymi z pandemią mecz został odwołany. Najbliższym rywalem będzie Gwardia Koszalin. Mecz zostanie rozegrany 10. kwietnia, po przerwie świątecznej.




Ł.Sz.


 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

mokat (2021-03-28 21:36:15)

BRAWO ZA DOBRY MECZ ABY TAK DALEJ