Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsoraSPONSOR TYTULARNY

Talia została w domu. SMS Gdańsk - Warmia Energa Olsztyn 25:24 (8:10)

W pierwszym spotkaniu rundy rewanżowej olsztynianie zaliczyli falstart przegrywając w Gdańsku z zawodnikami SMS-u.


SMS ZPRP Gdańsk - Warmia Energa Olsztyn 25:24 (8:10)
SMS: najwięcej - Molski 12, Iskra 4
Warmia Energa: Makowski, Matusiak, Kaczmarczyk - Golks 4, Zemełka 4, Starzec 3, Kopyciński 3 (1/1), Malewski 3 (1/1), Klapka 2, Gruszczyński 2, Dzido 1, Konkel 1, Chełmiński 1, Kozłowski, Didyk, Sikorski

kary: SMS - 6 min; Warmia Energa - 20 min (Zemełka - 6 min i czerw kartka 51. min, Chełmiński - 6 min i czerw kartka 34. min, Golks, Kozłowski, Gruszczyński, Starzec)


Olsztynianie jechali do Gdańska w roli faworyta, który miał rozdawać karty w meczu. Nie mogło być inaczej, skoro Kopyciński i spółka zapowiedzieli walkę o pierwsze miejsce w lidze. Niestety, sobota nie była dniem Warmiaków i talia kart była po stronie gospodarzy.

Od pierwszych minut Warmia Energa Olsztyn prezentowała się poniżej swoich możliwości. Dość powiedzieć, że w 20. minucie podopieczni Knopika mieli na swoim koncie zaledwie 3 bramki (!). Zawodził atak, w którym obie ekipy popełniały mnóstwo niewymuszonych błędów, przez co spotkanie stało na niskim poziomie. Dodatkowo sędziowie bardzo chętnie karali Warmiaków wykluczeniami. W 11. minucie goście mieli na swoim koncie już 3 kary. To miało swoje reperkusje w drugiej części gry. W ostatnich dziesięciu minutach pierwszej połowy, w dużej mierze dzięki dobrej zmianie Golksa i Gruszczyńskiego, goście zaliczyli 6-bramkowy rajd. To pozwoliło na wyjście na prowadzenie 5:9. Wyglądało, że przyjezdni włączyli drugi bieg. Niestety, to był tylko chwilowy zryw. W końcówce pierwszej odsłony kolejne błędy olsztynian sprawiły, że juniorzy SMS-u złapali kontakt z bardziej doświadczonym rywalem – 8:10.

Pierwsze piętnaście minut drugiej części spotkania to gra bramka za bramkę. W międzyczasie trzecią karę ujrzał Chełmiński (34. min) i w tym spotkaniu już nie zagrał. Warmia Energa Olsztyn nie potrafiła powiększyć swojej przewagi. Wciąż zawodził atak, w którym brakowało rzutów z drugiej linii. Wychodzący wysoko w obronie gospodarze sprawiali wiele problemów Warmiakom. Goście szukali współpracy z kołowymi, jednak juniorzy z Gdańska odpowiadali trafieniami po indywidualnych zagraniach. Wśród Warmiaków mało widoczny był Damian Didyk, którego zastępować próbował Sikorski. Jeszcze w 50. minucie przyjezdni wygrywali 21:18, ale potem ich gra kompletnie się zacięła. Najważniejszą część meczu Kopyciński i spółka przegrali w stosunku 3:7 i ostatecznie przegrali całe spotkanie 24:25, odnosząc zaskakującą porażkę na inaugurację rundy rewanżowej.

Za dwa tygodnie Warmia Energa Olsztyn na własnym parkiecie zmierzy się w derby z KPR-em Elbląg.














Ł.Sz.


Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

mokat (2021-02-14 19:13:30)

wielka szkoda