Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsoraSPONSOR TYTULARNY

Warmiacy nie zawiedli. Warmia Energa - SMS Gdańsk 28:21 (14:10)

W spotkaniu 2. kolejki olsztynianie pewnie pokonali zespół Szkoły Mistrzostwa Sportowego z Gdańska 28:21.



OKPR Warmia Energa Olsztyn - SMS ZPRP Gdańsk 28:21 (14:10)

Warmia: Makowski, Matusiak - Malewski 6, Kopyciński 4, Zemełka 4, Didyk 3, Laskowski 2, Konkel 2, Chełmiński 2, Golks 2, Dzido 1, Starzec 1, Sikorski 1
SMS: najwięcej bramek - Molski 6 (6/6), Iskra 5, Reichel 4
kary: Warmia - 12 min (Laskowski, Konkel, Malewski, Chełmiński, Zemełka, Golks); SMS - 6 min (Stępien 4 min, Kosznik)
widzów: 150


[ Cały mecz TUTAJ ]


Olsztynianie podchodzili do meczu z kilkoma niewiadomymi. Na środku rozegrania wystąpić miał tylko jeden nominalny środkowy rozgrywający: Marcin Malewski, bo do meczu nie zdążył się wykurować Robert Targoński. Stąd w trakcie rywalizacji w roli reżysera mogliśmy zobaczyć Wojtka Golksa. Inauguracja ligi była także premierą - w oficjalnym meczu - dla kilku zawodników, którzy przyszli do Warmii Energa przed sezonem. Zmienił się także sposób gry ofensywnej zespołu, a to za sprawą pozyskania silnych rozgrywających, potrafiących zaskoczyć rzutem z drugiej linii.
 

Warmiacy dobrze rozpoczęli spotkanie. Tradycyjnie, ciężar gry wziął na siebie niezawodny Malewski. Trzy trafienia i świetna asysta do Sikorskiego rozpoczęły zdobycze po stronie gospodarzy. Przyjezdni stawiali opór, ale w momencie, gdy zaczęła funkcjonować olsztyńska defensywa na parkiecie zaczęła być zauważalna przewaga Warmii Energa. Po kwadransie gry do akcji wkroczył Kopyciński, zdobywając dla siódemki z Olsztyna trzy bramki pod rząd. Z drugiej linii „uruchomił się” także Laskowski i 26. minucie przewaga podopiecznych Jarosława Knopika wyniosła 6 trafień (13:7). Po stronie SMS-u ładnymi rzutami popisał się Patryk Iskra, co pozwoliło licealistom na częściowe odrobienie strat. Po rzucie Damiana Didyka wynik na tablicy brzmiał 14:10 i obie ekipy udały się do szatni.

 

Druga odsłona rozgrywana była pod dyktando Warmiaków. Świetne zawody rozgrywał m.in. Jakub Zemełka, który nie dość, że harował w obronie, to był bardzo widoczny w ataku. W bramce „swoje” bronił także Daniel Makowski. Po kolejnych trafieniach Malewskiego gospodarze osiągnęli najwyższą przewagę w meczu, 20:13 (42. min) i wydawać się mogło, że mamy już po meczu… Niestety, olsztynianie zaliczyli pięciominutowy przestój, co skrzętnie wykorzystali ambitni zawodnicy z Pomorza. Pięć bramek z rzędu, w tym kolejne skuteczne rzuty karne w wykonaniu Dawida Molskiego (6 na 6 w całym spotkaniu) i goście niebezpiecznie zbliżyli się na 2 bramki. To mogło zwiastować nerwową końcówkę. Czas wziął trener Knopik. Szybki powrót do gry Kopycińskiego w połączeniu ze skuteczniejszą grą i po kolejnych minutach wynik ponownie brzmiał 25:19 (53. min). Do końca rywalizacji niewiele się zmieniło. Druga ekipa poprzedniego sezonu kontrolowała wydarzenia na boisku i nie pozwoliła sobie wydrzeć końcowego zwycięstwa.


Warto nadmienić, że w meczu zagrali praktycznie wszyscy zawodnicy wpisani do protokołu. Na parkiet nie wszedł jedynie Paweł Deptuła. Dodatkowo, w przypadku zawodników z pola wszyscy wpisali się na listę strzelców. Warmia Energa Olsztyn udanie rozpoczęła rozgrywki w sezonie 2020/2021. Teraz czekają nas lokalne derby z drużyną KPR-u Elbląg, który pokonał na wyjeździe zespół Tytanów Wejherowo.

 




shmon




 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

SzczypiorniakFJOlsztyn (2020-09-27 19:51:08)

Doświadczenie, inteligencja, spokój i opanowanie wygrało z młodością, zawziętością, dobrym wstępem do rozwoju i potencjałem. Brawo Warmia!!! Mecz od samego początku pod kontrolą z bezpieczną przewagą. Dobry trening przed kolejnymi spotkaniami. Jednak pamiętajmy, że SMS dał nam tak zagrać, nie korygował widocznych błędów. U nas świetna gra na całej linii, od lewego do prawego skrzydła. SMS próbował się przebić przez silną obronę środkiem zapominając o skrzydłowych, którzy w kadrze Polski robią dobrą robotę. Szanowny Pan Marcin Malewski - autorytet i umiejętność ustawienia gry bez piłki - NISKIE UKŁONY. Brawo Warmia!!!