Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Czwarta wygrana stała się faktem. Warmia Energa - Jurand Ciechanów 32:23 (17:8)

Olsztynianie w 5. kolejce I ligi pewnie wygrali na własnym parkiecie z drużyną Juranda Ciechanów.


OKPR Warmia Energa Olsztyn - CKS Jurand Ciechanów 32:23 (17:8)

Warmia Energa: Makowski, Kłodziński, Pikura - Mięsopust 5 (1/1), Kosmala 5, Kopyciński 4 (2/2), Malewski 4 (1/1), Golks 3, Dzido 2, Starzec 2, Wadowski 2, Rupp 2, Deptuła 1, Fabianowicz 1 (1/1), Sikorski 1, Zemełka
Jurand: najwięcej bramek - Dębiec 7 (3/4), Rutkowski 4
kary: Warmia - 8 min (Zemełka 6 min, czerw. kartka 56', Golks); Jurand - 14 min (Balcerzak 4 min, Dębiec 4 min, Wiszowaty 2 min, Staniszewski 2 min, Malinowski 2 min)

MVP meczu: Daniel Makowski



Po dwóch porażkach w ostatnich spotkaniach wielu kibiców i dziennikarzy zadawało sobie pytanie, czy Warmia Energa jest kryzysie. Trener Jarosław Knopik ze spokojem podkreślał, że zespół gra swoje, a problemem jest fatalna skuteczność w wykańczaniu akcji. Odpowiedzią, kto ma rację miał być sprawdzian z Jurandem Ciechanów – drużyną nieobliczalną, która w ubiegłym roku potrafiła postawić się Warmiakom i pokonać na własnym terenie wyżej notowanego rywala. Ten test Warmiacy zdali na medal, kontrolując i wysoko pokonując ambitnego rywala.

Olsztynianie od pierwszych piłek starali się ustawić grę pod siebie. Pierwsze trafienie po kontrze zaliczył Mateusz Kosmala, jednak gospodarze mieli duże problemy z pokonaniem dobrze dysponowanego na początku meczu bramkarza rywali, Damiana Zjadewicza. Za sprawą golkeepera Juranda, któremu wtórował w olsztyńskiej bramce Daniel Makowski na tablicy wyników w 10. minucie wynik brzmiał 3:3. Warmiacy mozolnie budowali swoją przewagę, coraz skuteczniej wykorzystując grę zespołową i luki w obronie rywala. Między słupkami świetnie prezentował się wspominany Makowski. Przełom nastąpił w 20. minucie przy stanie 8:5. Zawodnik z Ciechanowa otrzymał pierwsze wykluczenie w meczu, co skrzętnie wykorzystali podopieczni Jarosława Knopika, zdobywając trzy trafienia pod rząd. W tym momencie zespół ze stolicy Warmii i Mazur „zaliczył” serię 5 bramek pod rząd i odskoczył na 12:5. Coraz lepiej radzący sobie w ataku Warmiacy powiększali przewagę i pierwszą część spotkania zakończyli dziewięciobramkową przewagą – 17:8.

Po przerwie ożywił się lider gości – Patryk Dębiec. To on zdobył cztery z pięciu pierwszych trafień drużyny przyjezdnych w tej części gry. Dodatkowo Jurand zwietrzył swoją szansę, gdy w 34. minucie na 2 minuty parkiet opuścił Wojciech Golks, a chwilę po nim Jakub Zemełka. Na szczęście dla Warmii Energa Olsztyn świetny okres gry zaliczył Kacper Kłodziński,  zmieniający Makowskiego między słupkami. Nie pozwolił on na zbliżenie się Juranda, trzykrotnie wygrywając pojedynki z zawodnikami z Ciechanowa. Najniższa przewaga gospodarzy wyniosła 21:15 (39. minuta), ale wtedy trzy udane akcje Dawida Mięsopusta i skuteczny karny Mateusza Kopycińskiego uspokoiły obraz gry. Na kwadrans przed końcem spotkania olsztynianie prowadzili dziesięcioma bramkami (25:15). Do końca meczu Malewski i spółka kontrolowali wysoką przewagę i nie pozwolili rywalom na zmniejszenie strat. Ostatecznie Warmia Energa Olsztyn wygrała 32:23, odnosząc czwarte zwycięstwo w sezonie. Co warte podkreślenia, w zespole gospodarzy na listę strzelców nie wpisali się tylko bramkarze i Jakub Zemełka, który grał w defensywie.

Teraz Warmiaków czeka trzy tygodnie przerwy w związku z meczami kadry oraz przymusową pauzą. Będzie to czas do leczenia urazów, szczególnie u Szymona Hegiera. Następnym rywalem będzie ekipa Sokoła Kościerzyna.




shmon





 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis: