Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Olsztyński mur zatrzymał rywali. Warmia Energa - GKS Żukowo 36:24 (19:10)

Olsztynianie zaliczyli udany finisz rozgrywek i w 21. kolejce spotkań I ligi, na własnym parkiecie, wysoko pokonali GKS Żukowo .



OKPR Warmia Energa Olsztyn - GKS Żukowo 36:24 (19:10)

Warmia Energa: Gawryś, Kłodziński, Pikura - Kopyciński 7, Dzieniszewski 6, Malewski 6, Hegier 6, Deptuła 4, Kosmala 3, Dzido 2, Starzec 1, Olewniczak 1, Idzikowski, Pasymowski, Golks
GKS: Papina 8 (4/4), Pieczonka 4, Adamczyk, Benkowski, Didyk, Hanos - po 2
kary: Warmia Energa - 10 min (Gawryś, Kopyciński, Dzido, Deptuła, Hegier); GKS - 4 min (Hajnos, Benkowski)
widzów: 291



Po nieoczekiwanej wygranej Warmii Energa Olsztyn w Wągrowcu trener Jarosław Knopik miał obawy o hurraoptymizm przed rywalizacją z GKS-em Żukowo. Jak się okazało, niepotrzebnie! Olsztynianie dali pokaz gry obronnej, szczególnie w pierwszej cześci spotkania i przez cały mecz kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Ostateczna wygrana dwunastoma bramkami to chyba najniższy wymiar kary, bo gospodarze już po 20 minutach mieli przewagę ponad dziesięciu bramek i w dalszej części rywalizacji grali na luzie.


Jeszcze przed spotkaniem wiceprezes klubu, Bogdan Grzybowski podziękował licznie zgormadzonej publiczności za kibicowanie zespołowi w trakcie sezonu. Na podziękowania za strony samych zawodników publiczność nie musiała długo czekać. Dzieniszewski i spółka rozpoczęli rywalizację z przytupem. Kilka udanych interwencji Mateusza Gawrysia oraz skuteczna gra w ataku sprawiły, że pierwsze trafienie goście „zaliczyli” dopiero w 12. minucie! W tym momencie na tablicy było już 7:1 dla Warmii Energa. Nie pomógł nawet czas wzięty przez szkoleniowca drużyny z Żukowa. Warmia grała jak z nut! Gospodarze szli za ciosem, osiągając najwyższe prowadzenie po kwadransie gry – 14:2. Ożywiona przez świetnie prowadzącego doping Adama Malinę publiczność co rusz oklaskiwała udane akcje olsztyńskiego zespołu. Co prawda w drugiej części pierwszej połowy olsztynianie spuścili na moment z tonu, co pozwoliło GKS-owi na minimalne zmniejszenie różnicy bramkowej, ale przestój trwał tylko chwilę. Doskonale wyglądała współpraca z Szymonem Hegierem, który w ciągu trzydziestu minut zdobył aż 6 trafień przy stuprocentowej skuteczności. Kołowy nie mylił się nawet z trudnych pozycji. W ten sposób pierwsza odsłona zakończyła się różnicą 9 trafień (19:10) i można powiedzieć, że był to najmniejszy wymiar kary. Co ciekawe, w poprzedniej rundzie, podczas meczu wyjazdowego w Żukowie, Warmiacy podobną ilość bramek odnotowali w całym spotkaniu. Wtedy jednak Jarosław Knopik oglądał mecz z trybun, a grający trener – Marcin Malewski, musiał zejść przedwcześnie z parkietu z urazem.

 

Wydarzenia na parkiecie w pierwszej części „ustawiły” dalszy przebieg spotkania. Gospodarze po przerwie kontrolowali wydarzenia na boisku, nie pozwalając GKS-owi na zmniejszenie strat. Świetna partię rozgrywali Dzieniszewski i Kopyciński, który co rusz dziurawili siatkę bramki gości. Doskonale funkcjonowała defensywa, w której „swoje” robili Deptuła, Kopyciński i Golks. Pod koniec spotkania trener gości odpuścił „plaster” na Malewskim, przez co zawodnicy Warmii mieli możliwość zagrania kilku popisowych akcji. Najpierw Maleś został „obsłużony” wrzutką przez Dzieniszewskiego, potem sam rozgrywający dogrywał nad pole karne do skrzydłowego. Zawodnicy z Żukowa nie mieli w niedzielę atutów na bramkarzy Warmii Energa Olsztyn. W bramce na przemian szaleli: Gawryś, Kłodziński i Pikura. Ten ostatni wszedł na końcowe minuty i również zaliczył kilka udanych interwencji. Ostatecznie podopieczni Jarosława Knopika pokonali rywali 36:24, odnotowując jedno z lepszych spotkań w tym sezonie i puentując doskonałą drugą część sezonu. W ostatniej kolejce okaże się, czy wygrana pozwoli ekipie ze stolicy Warmii i Mazur na wskoczenie na czwarte miejsce. Ostateczne rozstrzygnięcia nastąpią w Gdańsku, gdzie SMS podejmie wicelidera rozgrywek – Stal Gorzów. Warmia pauzuje w związku z wycofaniem się przed startem ligi zespołu Pomezanii Malbork.

 




shmon


Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

mokat (2019-04-16 09:55:50)

super tylko szkoda ze to koniec sezonu czekam na nowy sezon i walka o superlige powodzenia zeby wszyscy wrocili do zdrowia