Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Udana inauguracja Warmii. Warmia Energa - Meble Wójcik Elbląg 32:24 (14:12)

Na rozpoczęcie ligowych zmagań Warmia Energa Olsztyn pokonała w derbowym spotkaniu spadkowicza z Superligi, Meble Wójcik Elbląg 32:24 (14:12).


OKPR Warmia Energa Olsztyn - KS Meble Wójcik Elbląg 32:24 (14:12)

Warmia Energa: Gawryś, Pikura - Dzieniszewski 10, Golks 6, Targoński 4, Dzido 3, Kopyciński 3, Idzikowski 2, Hegier 2, Kosmala 1, Starzec 1, Kozłowski, Pasymowski, Ostrówka
Meble Wójcik: Dąbrowski, Ram - Boneczko 9, Stępień 4, Budzich 4, Nowakowski 3, Karczewski 2, Ostałowski 1, Lawrynowicz 1, Rudnicki

kary: Warmia - 6 min (Golks x2, Targoński); Meble Wójcik - 8 min (Karczewski x2, Stępień, Ławrynowicz) czerwona kartka: Ławrynowicz za niesportowy faul (51')
widzów: 290

[zapis relacji z meczu]



Warmiacy nie mogli sobie wyobrazić lepszego rozpoczęcia ligowych zmagań. Pokonanie na własnym parkiecie lokalnego rywala w przekonywający sposób, udany debiut kilku młodych zawodników i brak urazów, które stają się już plagą zespołu to dobry prognostyk na następne kolejki. Zapraszamy do relacji z 1. kolejki I ligi gr. A.

 

Na początek spotkania trener asygnował do gry: Mateusza Gawrysia, Mateusza Kopycińskiego, Bartosza Idzikowskiego, Piotra Dzido, Radosława Dzieniszewskiego, Wojciecha Golksa i Marka Starca. Olsztynianie od pierwszych minut narzucili swój styl gry. Mecz bramką otworzył aktywny Idzikowski i Warmia przez całe spotkanie uciekała spadkowiczowi z Superligi. Świetna defensywa, poparta bardzo dobrą formą Gawrysia sprawiły, że po blisko kwadransie wynik brzmiał 8:5 dla gospodarzy. Elblążanie mieli na swoje szczęście boiskowego wygę – Marka Boneczko. Popularny Bony, który w Olsztynie spędził wiele sezonów wciąż udowadnia, ze zaglądanie w metryczkę w jego przypadku nie ma sensu. Pomimo, że szkoleniowiec Warmii doskonale przygotował taktycznie zawodników na to, że rywal będzie grał z doświadczonym kołowym, to były reprezentant Polski wielokrotnie uwalniał się spod opieki Warmiaków.

Po stronie gospodarzy prym wiedli: Idzikowski, Dzieniszewski  i Golks. Udane obrony wspomnianego Gawrysia pozwoliły kilkukrotnie zdobywać bramki z kontrataku. W 20. minucie Żółtak przeprowadził pierwsze zmiany: Idzikowskiego na środku zmienił Kopyciński, a na skrzydłach pojawili się Tomasz Pasymowski i Mateusz Kosmala. Mniej widocznego Starca na „połówce” zastąpił Dzieniszewski. Ten dość eksperymentalny skład, z dwoma nominalnymi skrzydłowymi na rozegraniu, pozostał na parkiecie do końca pierwszej odsłony. W ostatnich sekundach na listę strzelców ładną bramką wpisał się Kosmala i olsztynianie zachowali niedużą przewagę nad Meble Wójcik Elbląg.
 

Druga połowa zapowiadała sporo walki, bo rywale za sprawą Boneczki nie pozwalali na ucieczkę Warmii. Na dwie szybkie bramki gospodarzy odpowiedzieli goście i tak trwała wymiana ciosów. W 37. minucie na parkiecie pojawił się debiutujący w Warmii Robert Targoński. W pierwszej swojej akcji zaliczył… wykluczenie w obronie. Co się odwlecze, to nie uciecze! Po wejściu z ławki kar młody rozgrywający zaliczył istne „wejście smoka”. Bardzo aktywny i grający bez kompleksów Targoński zaskoczył rywali, ale także kibiców zgromadzonych w hali Urania. Warmiacy grali coraz odważniej, a z elblążan jakby zeszło powietrze… Swoje robił tylko Boneczko, pozostali zawodnicy odbijali się od doskonale funkcjonującej obrony gospodarzy i świetnie dysponowanego Gawrysia. W 44. minucie wynik brzmiał 22:20, a osiem minut później było już 29:20! W międzyczasie Pikura obronił rzut karny wykonywany przez Boneczkę, a bramkę dziurawili m.in. Kopyciński i Dzieniszewski. Świetnie w drugiej połowie prezentował się Golks, będący największym zagrożeniem z drugiej linii. Na dziewięć minut przed końcem meczu, przy stanie 27:20, Ławrynowicz otrzymał czerwoną kartkę za brutalny faul na Kosmali. Na parkiecie doszło do przepychanek, bo Warmiacy mieli duże pretensje za bezsensowny faul, który mógł być zagrożeniem dla zdrowia olsztyńskiego skrzydłowego. Sytuacja nie wytrąciła rozpędzonych olsztynian, a drużyna z Elbląga wyraźnie spuściła z tonu. Dowodem na to było między innymi zrezygnowanie z „szybkiego środka”, który wcześniej sprawiał problemy defensywie Warmii. W samej końcówce debiutancką bramkę zdobył Marek Starzec, a ostatnie trafienie należało do Piotra Dzido. Ostatecznie Warmiacy pokonali Meble Wójcik Elbląg różnicą ośmiu trafień i zaliczyli doskonały start sezonu. Dziewięciu zawodników wpisało się na listę strzelców, a "królem łowów" został kapitan – Radosław Dzieniszewski (10 trafień).

 

Nie sposób wspomnieć o ważnym wydarzeniu w historii klubu. Za sprawą Prezesa Stanisława Tunkiewicza i Wiceprezesa Bogdana Grzybowskiego oraz Prezesa KS Szczypiorniaka Olsztyn Konstantego Targońskiego, przy dużym zaangażowaniu Daniela Żółtaka, doszło do zawiązania ścisłej współpracy pomiędzy pierwszoligowcem i Szczypiorniakiem. Po wielu latach rozmów i przymiarek nareszcie oba kluby wspólnie będą budować silne zaplecze piłki ręcznej w regionie. Młodzi adepci szczypiorniaka będą mieli szansę na grę w wyższej klasie rozgrywkowej, co pozytywnie wpłynie na ich poziom rozwoju sportowego. Dla Warmii to napływ świeżej, lokalnej krwi. Pierwsze efekty są znakomite: Robert Targoński szturmem zdobywa uznanie kibiców, a w zanadrzu trener Daniel Żółtak ma pięciu innych zawodników Szczypiorniaka. Należy mieć nadzieję, że już wkrótce oba kluby będą czerpać dużo korzyści ze współpracy.



shmon


Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

Pragd (2018-09-24 07:34:43)

Dobra robota!

Kibic (2018-09-22 20:47:02)

Dobre widowisko, jednak ten faul z 51 minuty ukazał niesportowego ducha obydwu drużyn. Mmiej nerwów Panowie. Trzymajcie poziom i powodzenia podczas całego sezonu.