Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Wypowiedzi po meczu z MKS-em Grudziądz

Warmia Energa Olsztyn wygrała 32:24 z MKS-em Grudziądz. Po meczu o komentarz poprosiliśmy trenera i zawodników naszego klubu.

Daniel Żółtak:
- Cieszy nas zwycięstwo, bo to jest najważniejsze w tym momencie - powiedział po meczu trener Warmii Energa Daniel Żółtak. - Szkoda początku spotkania z tego względu, że mieliśmy dużo sytuacji sam na sam i sporo piłek zgubiliśmy po kontrze. Wynik powinien być zdecydowanie wyższy. Do przerwy prowadziliśmy 15:9, a powinno być zdecydowanie więcej tych bramek. W drugiej połowie kontrowaliśmy przebieg spotkania. Skończyło się przewagą ośmioma bramkami, ale straciliśmy w drugiej połowie, aż piętnaście bramek. To zdecydowanie za dużo. W obronie trochę jest eksperymentów, bo sytuacja kadrowa jest taka, a nie inna. Cieszę się, że do grania wrócił Marcin Malewski. Każdy dołożył swoją cegiełkę do zwycięstwa. Jest zwycięstwo, nie ma kontuzji, i został nam do rozegrania ostatni mecz w Sierpcu (31 maja, godz. 20).

Radosław Dzieniszewski:
- To było nasze zdecydowane zwycięstwo. Cały mecz był pod naszą kontrolą, aczkolwiek widać po naszych siłach, że wymęczone, tak jak po każdym z ostatnich meczów. Była widoczna różnica klas obu zespołów. Troszkę nasza skuteczność zawiodła, wynik mógł być jeszcze wyższy, ale całe szczęście, że mecz na nasza korzyść i to zdecydowanie i bez kolejnych urazów. Jedna rzecz to zmęczenie sezonem fizyczne, druga rzecz to zmęczenie psychiczne, bo wiadomo, że cały czas jest ciśnienie. Chcemy wgrywać a mało jest tych sił fizycznych i to wszystko się zapętla, w takie koło zmęczenia. Szkoda, że jednak musimy jeszcze grać, że sezon się dla nas jeszcze nie skończył, ale taki nasz los. Gramy i walczymy do końca. Jeszcze w środę dać z siebie sto procent i później laba (śmiech - red.).

Marcin Malewski:
- Bardzo tęskniłem za grą. Nie jestem typem zawodnika, który mógłby wysiedzieć pół roku bezczynnie. Chciałem wrócić, ale to było uzależnione od tego, jak będzie goiła się kontuzja. Zagoiła się bardzo szybko, a wiemy, że różnie to z taką kontuzją bywa. Mogę jeszcze szybko wrócić do gry i grać w piłkę ręczną. Bardzo się cieszę, że mogłem wrócić do gry i pomóc drużynie w końcówce sezonu, bo wiemy jaka jest sytuacja kadrowa i troszkę pobiegać nawet w większym wymiarze czasowym, niż się spodziewałem. Cieszymy się z trzech punktów i czekamy na koniec sezonu. Zdobyliśmy trzy punkty i awansowaliśmy w tabeli. To jest w tym czasie sezonu, na typ etapie, najważniejsze. Nie chodzi o styl. Oczywiście było dużo ładniejszych meczów, ale wiadomo, że chodzi o to, by zdobyć trzy punkty. Z takimi przeciwnikami jak Grudziądz, który zajmuje 15 miejsce w tabeli, gra się najgorzej. Chodziło o to, by nie złapać nowych kontuzji i zdobyć trzy punkty.

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis: