Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Wypowiedzi po meczu z Grunwaldem Poznań

Warmia Energa Olsztyn przegrała w niedzielę 20:23 z Grunwaldem Poznań. Zapraszamy do przeczytania wypowiedzi po tym spotkaniu.

Daniel Żółtak:
- Grunwald prowadził od początku do końca, my wyszliśmy chyba tylko raz w drugiej połowie na prowadzenie - mówił po meczu trener olsztyńskiego zespołu Daniel Żółtak. - Ta różnica nie była duża, czasem się zbliżaliśmy, niestety nie udało nam się utrzymać naszego prowadzenia i to rywal zasłużenie wygrał. Zabrakło nam skuteczności przede wszystkim w sytuacjach stuprocentowych, a w pierwszej połowie było ich sporo, w drugiej też kilka. W ostatecznym rozrachunku to zadecydowało, że to Poznań się cieszy. Najbliższy tydzień mamy wolny. Musimy wypocząć, zregenerować się, a po majówce zaczynamy przygotowywać się pod Warszawę. Zawodnicy będą mieli dwie jednostki treningowe, które będą musieli zrealizować sami, ale traktujemy to bardziej jako tygodniowy odpoczynek.

Szymon Hegier:
- Poznań bardzo dobrze się przygotował dziś do meczu. Rywale dobrze wiedzieli, że mamy problem kadrowy. Nie mamy rozgrywających i nie mamy zmienników, także wyszli do nas w formacji 6-0 bardzo mocno, tak naprawdę bez wyjścia. Mając Radka Dzieniszewskiego czy Michała Sikorskiego na połówce ciężko jest nam się przebić z drugiej strony, z drugiej linii. Wielkie gratulacje dla Poznania, bo zagrali skuteczniej, niż my. Oprócz tego, że lepiej grali w obronie, wynik 20:23, także jedna i druga drużyna zagrała fajnie w obronie. U nas wdało się troszeczkę nieskuteczności, nawet rzuty z pierwszej linii, nie trafiliśmy trzech karnych, więc to się zemściło. Zabrakło nam troszkę sił, walczymy piąty mecz z rzędu w takim osłabionym mocno składzie i sił mogło zabraknąć i to może był właśnie ten moment. Teraz mamy pięć dni wolnego. Sami robimy treningi: rower, bieganie, siłownia, także trochę odpoczynku złapiemy i walczymy dalej.

Radosław Dzieniszewski:
- Po prostu rzuciliśmy mniej bramek, niż przeciwnik. Nie wychodziło wszystko tak, jak powinno wychodzić. Nie wiem, może nałożyło się już zmęczenie. Jest nas mało, mamy małe możliwości roszady taktycznej naszej gry, to znaczy zagrywek jest dużo, ale jednak ktoś inny powinien wejść i dać trochę świeżości. My nie mamy na tę chwilę takiej możliwości. Walczyliśmy jak mogliśmy, staraliśmy się do ostatniej minuty, aby ten wynik był jak najkorzystniejszy nawet jeśli nie byłby on zwycięski. Zdarzają się takie dni jak dzisiaj, potrafimy wygrać z liderem, a czasem potrafimy przegrać z drużyną będącą za nami w tabeli.

Łukasz Zakreta, były zawodnik Warmii Energa:
- Mecz był wyrównany, ale zabrakło trochę skuteczności w ataku. Sędziowie też zrobili swoje, bo dali dużo kar i Warmia większość meczu grała o jednego mmiej. Widowisko bardzo wyrównane, zabrakło skuteczności w końcówce po stronie Warmii. U mnie wszystko ok, udało mi się przedłużyć kontrakt na następne dwa lata, więc nadal będę grał w Kaliszu. Teraz szczęście w nieszczęściu, bo nas podstawowy bramkarz doznał kontuzji i dostałem trochę gry i przyszło mi bronic w tych najważniejszych meczach. Trener postawił na mnie i myślę, że dobrze wywiązuję się ze swojej roli. Przede mną ważny turniej piłki plażowej w Starych Jabłonkach, ale nie myślę jeszcze o nim, skupiam się na tym co teraz, w lidze. Zostały jeszcze dwa ważne mecze z Kielcami i chciałbym w nich dobrze wypaść i wtedy ewentualnie pomyśleć o plażówce.

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis: