Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Dominacja Warmii w Płocku. Wisła II Płock - Warmia Energa 23:33

W 19. kolejce I ligi osłabiona Warmia bez problemów uporała się z rezerwami wicemistrza Polski.


 

Orlen Wisła II Płock - OKPR Warmia Energa Olsztyn 23:33 (9:14)

Wisła: Rupp 8 (4/5), Kowalski 6, Brzeziński 2, Chabior 2, Janiszewski 2, Olkowski 2, Zaremba 1
Warmia: Pikura 1, Kłodziński - Malewski 11 (3/4), Deptuła 4, Golks 4, Sikorski 4, Kozakiewicz 3, Hegier 2, Pasymowski 2, Koledziński 1, Żółtak 1, Królik

kary: Wisła 8 min (Mierzwicki x2, Młodziejewski, Pedryc); Warmia - 6 min (Malewski, Kozakiewicz, Żółtak)


Pomimo znacznego osłabienia Warmiacy nie mieli większych problemów w Płocku z pokonaniem rywali. Już po kwadransie wynik brzmiał 7:2 dla Warmii Energa i Malewski ze spółką kontrolowali przebieg spotkania. Wracający do wysokiej skuteczności strzeleckiej Maleś nie miał sobie równych, a gdy dołożymy do tego grających coraz lepiej zmienników, to mamy obraz gry ekipy ze stolicy Warmii i Mazur. Absencja Radka Dzieniszewskiego, Michała Krawczyka, Piotrka Dzido i Mateusza Gawrysia nie wpłynęła na stan sił obu zespołów. Dzięki okazałemu zwycięstwu Warmiacy zbliżyli się do czołówki ligi. Tabela jest bardzo "spłaszczona", co sprawia, że każde zwycięstwo za 3 punkty zmienia miejsce w tabeli i olsztynianie wciąż mają szanse nawet na podium. Kolejnym rywalem podopiecznych Daniela Żółtaka będzie drużyna Gwardii Koszalin, a mecz odbędzie się w najbliższą niedzielę o godz. 16 (hala Urania). Zaledwie dwa dni później Warmia Energa Olsztyn zagra prestiżowe spotkanie w 1/8 finału PGNiG Pucharu Polski przeciwko PGE Vive Kielce. Bilety na to spotkanie są do nabycia TUTAJ.


powiedzieli po meczu: Daniel Żółtak (grający trener Warmii Energa Olsztyn)
- Od początku meczu graliśmy twardo i agresywnie w obronie. Wyszliśmy 5-1 z Sebastianem Koledzińskim na jedynce. Rywale poczuli od początku, że nie będzie im łatwo. Od początku tak było i skończyło się do przerwy 14:9, ale wynik powinien być większy. W drugiej połowie kontynuowaliśmy dobrą grę, powiększaliśmy przewagę. Zagrali wszyscy zawodnicy i to mnie cieszy. W końcu też jestem zadowolony z samego stylu gry. Zagraliśmy to, czego oczekuję od zespołu. W meczu nie zagrało czterech zawodników. Mateusz Gawryś ma jakiegoś wirusa i jest wyłączony na kilka dni. Radek Dzieniszewski ma problemy z dłonią, ale niedługo wróci do treningów. Michał Krawczyk musi mieć badanie USG i zobaczyć dlaczego boli go pachwina. Piotr Dzido ma problem z kolanem i czeka na rezonans. Graliśmy w dwunastkę, ale wszyscy zagrali bardzo dobrze.




shmon
źródło wypowiedzi: www.sport.egit.pl




 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis: