Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Co z tymi końcówkami? Stal Gorzów - Warmia Energa 28:26

W rozgrywanym awansem spotkaniu 30. kolejki Warmiacy ulegli na wyjeździe drużynie Stali Gorzów.


 

Stal Gorzów Wielkopolski - OKPR Warmia Energa Olsztyn

Stal: Stupiński 10 (2/2), Kryszeń 6 (2/2), Chełmiński 6, Serpina 4, Turkowski 1, Bekisz 1
Warmia: Gawryś, Pikura, Kłodziński - Dzieniszewski 8 (4/4), Deptuła 6, Golks 4, Sikorski 2, Dzido 1, Hegier 1, Pasymowski 1, Żółtak 1, Malewski 1, Koledziński 1, Królik, Kozakiewicz, Krawczyk
kary: Stal - 2 min (Droździk); Warmia - 2 min (Żółtak)



powiedzieli po meczu: Daniel Żółtak (grający trener Warmii)
- Pierwsza połowa była pod dyktando Stali, do przerwy prowadzili 17:14 i to oni kontrolowali przebieg meczu. Straciliśmy bardzo dużo bramek w I połowie, bo 17, co nam się jeszcze nie zdarzyło. Przeciwnik dorzucił nam 8 bramek po kontrach, po naszych błędach. Stal bardzo szybko wychodziła do kontry, choć było kilka takich, w których powinniśmy wrócić, a nie wróciliśmy i mocno nas ukarali w tym elemencie gry. W drugiej połowie weszliśmy dobrze w mecz, bo odrobiliśmy straty i wyszliśmy na prowadzenie 21:20 w 42. minucie. Do końca meczu wynik oscylował wokół remisu. W pierwszej połowie na boisku pojawił się Kacper Kłodziński, który fajnie odbił kilka piłek. W drugiej też nam pomógł.
Mecz rozstrzygał się od 50 minuty, kiedy to popełniliśmy kilka błędów - błąd chwytu, podania czy kroki. Było tego zbyt dużo i przeciwnik to wykorzystał. W samej końcówce mieliśmy jeszcze szansę na remis, bo Stal prowadziła 1 bramka, było 25 sekund i nie trafiliśmy. To kolejny mecz, który rozstrzyga się w końcówce, niestety nie na naszą korzyść. Punkty nam uciekają i tych końcówek jest ostatnio zbyt dużo. Szukam przyczyny tego, że nie potrafimy odskoczyć przeciwnikowi, czy od początku wejść w mecz. Analizuję każde spotkanie, szukam przyczyn, pokazuję, gdzie robimy błędy. Staramy się to zmieniać, a przynajmniej wychwytywać błędy i pokazywać, co zrobić lepiej. Wrócili zawodnicy, więc mamy większe pole manewru i dokonujemy więcej zmian, W tym meczu zagrali wszyscy, nawet Tomek Pasymowski wszedł na 15 minut i rzucił jedną bramkę. Potrafiliśmy dojść przeciwnika i wyjść na prowadzenie, ale zbyt duża ilość błędów indywidualnych miała wpływ na ostateczny wynik i to na pewno musimy wyeliminować. Chciałbym, żebyśmy wskoczyli poziom wyżej z naszą grą, żebyśmy te mecze wygrywali. Niestety nie wskoczyliśmy jeszcze na ten poziom i musimy znaleźć receptę, żebyśmy grali lepiej.




źródło wypowiedzi: www.sport.egit.pl
shmon


 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis: