Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

3 punkty i 3. miejsce na koniec rundy! Warmia Energa - Stal Gorzów 23:21

W ostatniej kolejce pierwszej rundy Warmia Energa po pasjonującym meczu pokonała pretendenta do pierwszego miejsca, Stal Gorzów Wlkp.


 

OKPR Warmia Energa Olsztyn - KS Stal Gorzów Wielkopolski 23:21 (11:12)

Warmia: Gawryś - Golks 5, Dzieniszewski 5 (2/2), Koledziński 3, Dzido 2, Sikorski 2, Zółtak 2, Deptuła 2, Malewski 2 (2/1), Kozakiewicz, Krawczyk, Hegier
Stal: Marciniak, Nowicki - Starzyński 5 (2/2), Stupiński 4 (1/0), Kryszeń 3 (2/1), Turkowski 3, Bekisz 2, Serpnina 2, Bronowski 1, Chełmiński 1, Droździk, Kłak, Smolarek

kary: Warmia - 6 min (Koledziński, Dzido, Kozakiewicz); Stal - 4 min (Serpina, Chełmiński)
 
[RELACJA]



To miał być prawdziwy mecz walki i... faktycznie taki był! Dawno na parkiecie w olsztyńskiej Uranii nie widzieliśmy tak agresywnie grających zespołów. Duża w tym "zasługa" pary sędziowskiej, która w całym spotkaniu tylko pięciokrotnie decydowała się na ukaranie jednego z zespołów dwuminutowym wykluczeniem. W wymianie ciosów więcej sił zachowali gospodarze i zdobyli 3 punkty, chociaż jeszcze w 57. minucie był remis, a goście mieli za sobą udaną pogoń za Warmią.

Olsztynianie do spotkania podchodzili bez Karola Królika, który ma wciąż usztywnienie na lewym nadgarstku po złamaniu. W tej sytuacji kolejny raz na lewym rozegraniu pierwszą, i jedyną, opcją wydawał się Wojciech Golks. Dla wychowanka Szczypiorniaka to debiutancki sezon w I lidze i duże sportowe wyzwanie. Jak się później okazało jeden z bohaterów meczu pucharowego z MMTS Kwidzyn na dobre "zadomowił się" w wyższej klasie rozgrywkowej i został wybrany zawodnikiem spotkania.

W składzie Warmiaków zagrał także Marcin Malewski, który próbuje odbudować formę sprzed świąt. Pomimo, że lider zespołu nie jest kompletnie zdrowy, to problemy zdrowotne zeszły na drugi plan i Marcin jest gotowy do gry.

Warmia Energa już tradycyjnie rozpoczęła mecz od mocnego wejścia. Po bramkach Deptuły i kontrze Dzieniszewskiego było 2:0 i gospodarze dali sygnał rywalom, że nie będzie łatwo wywieźć 3 punktów ze stolicy Warmii i Mazur. Stal szybko odpowiedziała trzema trafieniami z rzędu i na parkiecie rozgorzała walka. Od początku spotkania świetnie w bramkach spisywali się obaj bramkarze: Gawryś w Warmii i Marciniak w Stali. Po kwadransie gry Warmiacy wyszli ponownie na dwubramkowe prowadzenie (7:5), jednak rywale na większa stratę sobie nie pozwolili. Następne minuty upłynęły na wymianie ciosów, z której korzystniej wyszli goście, w dużej mierze za sprawą osłabienia Warmii. Na przerwę zespoły zeszły przy stanie 11:12, po trafieniu Serpiny.

Obraz gry w drugiej części gry wiele się nie zmienił. Grający na rozegraniu Koledziński co rusz lądował na parkiecie. Po jednej z takich interwencji, trzymając się za twarz musiał na chwilę zejść. Wiążąca gra rozgrywających przynosiła jednak skutek, w dużej mierze za sprawą dobrej gry Golksa. O ile przeciwnicy mocno skupieni byli na Deptule, to Wojtek miał już więcej szans rzutowych i nawet pod presją obrońców zdobywał bramki z drugiej linii. W 38. minucie Warmiacy doprowadzili do remisu, a potem sukcesywnie próbowali złamać rywala. Trener Molski próbował nieszablonowych zagrań taktycznych, m.in. zdejmując na akcje w ataku bramkarza, zwiększając tym samym przewagę ofensywy. Olsztyński mur był jednak tego dnia trudny do sforsowania. Świetne zawody rogrywała cała formacja obronna, a rzuty z nieprzygotowanych pozycji padały łupem popularnego Parkiego. Wyrównana wymiana ciosów trwała w najlepsze. Na trzy minuty przed końcem zespoły po raz ostatni odnotowały wspomniany na początku relacji remis. Końcowe sekundy to konsekwentna gra ekipy Daniela Żółtaka oraz parady Gawrysia, które zapewniły bardzo cenne zwycięstwo.

Przed Warmią Energa kolejne spotkanie na szczycie. Do Olsztyna przyjeżdża lider rozgrywek, Sokół Kościerzyna. Mecz odbędzie się 2 lutego o godzinie 19:30.




shmon
foto: Emil Marecki (www.sport.egit.pl)

 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

karol (2018-01-31 12:23:33)

@mokat: zaczynasz przynudzać. najpierw niech regularnie przychodzi więcej niż 250 osób, potem można się zastanawiać, czy zapłacą więcej za bilet

mokat (2018-01-29 21:15:59)

ciekawe czy WARMIĘ ENERGA stać na ekstraklasę a czemu bilety są takie tanie a nie po najmniej po 10 zł i ulgowe zawsze to parę złotych więcej

Roksa (2018-01-29 15:05:40)

Jestem fanką!!! Czy ma ktoś telefon do tego "ryżego"?