Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Udany powrót na ligowy parkiet. MKS Grudziądz - Warmia Energa 19:36

W 14. kolejce spotkań olsztynianie bez większych problemów pokonali na wyjeździe beniaminka z Grudziądza, zaliczając jedną z najwyższych wygranych w pierwszoligowych zmaganiach.

MKS Grudziądz - OKPR Warmia Energa Olsztyn 19:36 (9:17)

Warmia: Gawryś, Kłodziński 1 - Malewski 9 (2/4), Dzieniszewski 7, Deptuła 6, Koledziński 3, Dzido 3, Sikorski 3, Golks 2, Żółtak 2, Krawczyk, Kozakiewicz
MKS: Żurawski, Ziółkowski - Kostrzewa 6, Kruszewski 4, Orłowski 3, Landzwojczak 2, Rudnicki 2, Bartecki 1, Bieniek 1;

kary: MKS - 12 min; Warmia: 10 min (Żółtak x3 - 45' czerw. kartka, Sikorski, Koledziński)


Faworytem spotkania była zdecydowanie ekipa Warmii, która opromieniona ostatnim zwycięstwem pucharowym jechała do Grudziądza z nadziejami na zdobycie trzech punktów. Gospodarze tylko trzykrotnie w tym sezonie mogli cieszyć się z wygranej, dlatego plany Żółtaka i spółki nie były bez pokrycia. Jak sie okazało, zespół ze stolicy Warmii i Mazur dał prawdziwy pokaz skutecznej i konsekwentnej gry, odnosząc jedno z najwyższych zwycięstw w historii wystepów na pierwszoligowych parkietach. W składzie Warmii zabrakło kontuzjowanych: Karola Królika, Szymona Hegiera i Tomasza Pasymowskiego. Do gry powrócił natomiast Marcin Malewski, który szybko przypomniał sobie, jak zdobywać bramki. Sobotnia rywalizacja była też szansą zmierzenia się w bezpośrednim pojedynku dwóch bardzo skutecznych zawodników - Malewskiego oraz ex-Warmiaka, Mateusza Kostrzewy. Filigranowy rozgrywający drużyny z Grudziądza, podobnie jak jego drużyna, musiał uznać wyższość lidera ofensywy Warmii Energa Olsztyn. Dobrą zmianę w olsztyńskiej bramce dał Kacper Kłodziński, który prócz udanych interwencji wpisał się do protokołu golem, który zdobył rzutem przez całe boisko do pustej bramki.



Powiedzieli po meczu: Daniel Żółtak (dla www.sport.egit.pl)
- Wynik może sugerować spacerek, ale musieliśmy na to zwycięstwo zapracować na boisku, czyli dobrą obroną i skuteczną grą w ataku. Konsekwencją udało się wypracować taką przewagę. Nie był to łatwy mecz, ale konsekwencją zapracowaliśmy na wynik i mogliśmy spokojnie kontrolować przebieg spotkania, dorzucać w każdej minut bramę i powiększać przewagę. Cieszy duża przewaga, dzięki temu każdy mógł zagrać. Wszedł na ostatnie 20 minut bramkarz Kacper Kłodziński i nawet zdobył dwie bramki. Dobrze bronił i wykorzystał to, że przeciwnik wycofał bramkarza. Dołożył dużą cegiełkę do wygranej. Obyło się bez kontuzji. Najważniejsze jest to, że mamy trzy punkty i możemy przygotowywać się do kolejnego ciężkiego spotkania (Stal Gorzów Wielkopolski - red.). Marcin Malewski wszedł w piętnastej minucie, bo chciałem być ostrożny, bo pamiętajmy, że wrócił po dłuższej przerwie. Nie zagrał Szymon Hegier, ale będzie już zdrowy na mecz ze Stalą.



shmon
źródło wypowiedzi: www.sport.egit.pl



 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis: