Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Warmia na zaciągniętym ręcznym. AZS Warszawa - Warmia Energa 26:24

W 12. kolejce zespół Warmii Energa Olsztyn uległ stołecznej drużynie 26:24.


AZS UW Warszawa – Warmia Energa Olsztyn 26:24 (9:12)

AZS: Makowski, Przybysz - po 7, Szpejna 5 (2/2), Pietrzak 3
Warmia:
Gawryś, Pikura -
Golks 7, Dzido 6, Pasymowski, Królik 3, Deptuła 2, Dzieniszewski 2, Sikorski 2, Żółtak 1, Malewski 1 (1/1), Koledziński
kary: AZS - 18 min; Warmia - 10 min (Koledziński x2, Królik, Dzido, Deptuła)



powiedzieli po meczu - grający trener Daniel Żółtak:
- Podobny mecz do tego w Poznaniu. Znów pierwszą połowę prowadziliśmy, kontrolowaliśmy przebieg spotkania. W drugiej połowie zaczęły się robić problemy, bo straciliśmy bardzo dużo bramek. Te dysproporcje 9-17 są bardzo duże. Od trzech meczów mamy problem ze skutecznością i w tym meczu było podobnie. Mieliśmy około 10 sytuacji klarownych, w których nie rzucamy i popełniamy sporo błędów technicznych, "ofens" (faul w ataku - red.), kroki czy piłka szła gdzieś w nogi. Tego jest za dużo, nie można robić takich błędów. Ciężko też powiedzieć z czego to wynika, choć staram się to analizować i wyciągać wnioski. Szczególnie te drugie połowy nie wychodzą nam tak, jak byśmy chcieli. Gramy w dziewięć osób, nie licząc bramkarzy i mamy te swoje kłopoty. Nie zmienia to jednak faktu, że to kolejne spotkanie, które było do wygrania. Mamy problem, jeśli nie dorzucimy, przy przewadze 3-4 bramek, kolejnych trzech, tak jak było to w wygranych meczach wyjazdowych. Jeśli tak się nie stanie, to tracimy kontrolę nad przebiegiem spotkania i w wyrównanych końcówkach nie wykorzystujemy sytuacji i robimy za dużo błędów. Szkoda, ale nasza sytuacja jest w tej chwili taka, a nie inna i niektórzy odczuwają to, że muszą grać tak dużo i z tego też na pewno biorą się błędy w końcówkach. Nie mamy długiej ławki i odbija nam się to czkawką. Liczę jednak, że już wkrótce dołączą do nas Michał Krawczyk i Łukasz Kozakiewicz, a z końcem grudnia także Szymon Hegier. Na razie mamy taki skład, jaki mamy, przed nami ostatni mecz z Mazurem Sierpc u siebie i musimy to wygrać.




shmon
źródło wypowiedzi: www.sport.egit.pl

 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

kibic Warmii (2017-12-12 08:21:54)

sądząc po tym sezonie, to na zaciągniętym ręcznym jest jeden z kreowanych liderów drużyny, Karol Królik. kolejny mecz w ofensywie bezbarwnie, chyba że statystyki przekłamują i asystuje dużo. bez bramek z drugiej linii jego i Deptuły i bez zdrowego Malewskiego zespół zaczyna przegrywać z przeciętniakami