Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Zadyszka i stracone punkty. Grunwald Poznań - Warmia Energa 24:21

Nie udał się Warmiakom wyjazdowy mecz w Poznaniu, rozgrywany w ramach 11. kolejki spotkań. Olsztynianie zaliczyli spory przestój w drugiej połowie i gospodarze najpierw dogonili, a potem zbudowali przewagę, która pozwoliła im odnieść zwycięstwo 24:21.



WKS Grunwald Poznań - OKPR Warmia Energa Olsztyn 24:21 (11:12)

Grunwald: bramki rzucali - Fogler 9, Gintowt 7, Baraniak 4, Nieradko 3, Lubiejewski
Warmia Energa: Gawryś, Pikura - Malewski 5 (3/2k), Dzido 4, Dzieniszewski 4, Deptuła 3, Królik 2, Sikorski 1, Koledziński 1, Golks 1, Żółtak
kary: Grunwald - 12 min; Warmia - 4 min (Deptuła, Golks)




powiedzieli po meczu: Daniel Żółtak (grający trener Warmii Energa Olsztyn)
- Początek spotkania nie był najlepszy pod względem naszej gry. Graliśmy mało agresywnie w obronie i od razu przegrywaliśmy 3:6. Zmieniliśmy system obrony na 5-1 i to dało nam możliwość wyprowadzania kontr. Potrafiliśmy wyjść z impasu, do przerwy prowadząc 12:11. Początek drugiej połowy też stał pod znakiem dobrego funkcjonowania naszej gry. Ze stanu 12:11 wyszliśmy na 15:11. Mieliśmy podwójną przewagę, sytuacje, karne, sam na sam i mogliśmy odskoczyć przeciwnikowi na osiem, dziewięć bramek i to był decydujący moment. Jeżeli byśmy te sytuacje dorzucili, to myślę, że mogło już być po meczu. Niestety mieliśmy przestój, między 36. a 43. minutą, nie rzuciliśmy bramki i Grunwald doszedł nas na remis. Końcówka dosyć wyrównana i w 54. minucie rywale wyszli po raz pierwszy w drugiej połowie na prowadzenie. Staraliśmy się jeszcze coś zmienić, jednak nie wszystko w ataku zafunkcjonowało, a i obrona nie była tak agresywna jak wcześniej. Szkoda, bo z przebiegu meczu - mecz był wyrównany i spokojnie mogliśmy pokusić się w Poznaniu o punkty. Niestety przeciwnik okazał się lepszy. Jestem zły, bo jechaliśmy z nastawieniem przywiezienia stąd punktów. Szczególnie, że czołówka też pogubiła punkty i była szansa by wskoczyć wyżej. Szkoda tego meczu. Nie chciałbym się za mocno tłumaczyć, ale też nie omijają nas różne kłopoty i różne czynniki wpływają na nasza postawę. W środę musiałem odwołać jeden trening, bo kilka osób było kontuzjowanych, ja też byłem chory i w ogóle nie trenowaliśmy. Jest nas niewielu, trenujemy praktycznie w ośmiu plus bramkarze i potem odbija nam się to czkawką w kolejnych meczach. Tym bardziej jestem zły, że gdybyśmy zagrali lepiej jeden fragment meczu, to my byśmy się teraz cieszyli. Jest jednak inaczej i trzeba docenić przeciwnika, że potrafił to wykorzystać.




shmon

źródło wypowiedzi: www.sport.egit.pl



 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

marcin (2017-12-06 08:34:20)

a Karol Królik kontuzjowany, czy po prostu taka padaka w tym roku? obserwowałem mecze w Olsztynie, to w zasadzie w ataku asystuje... o co chodzi?