Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Solidna defensywa nie wystarczyła. Sokół - Warmia 22:19

Na inaugurację sezonu Warmiacy zmierzyli się z ekipą z Kościerzyny. Po meczu pełnym walki ulegli 19:22
.


Sokół Porcelana Lubiana Kościerzyna – OKPR Warmia Energa Olsztyn 22:19 (10:11)

Warmia Energa: Gawryś, Pikura - Malewski 9, Deptuła 5, Koledziński 2, Golks 2, Dzido 1, Żółtak, Dzieniszewski,  Sikorski, Kozakiewicz, Królik
kary: 16 minut



To miał być dzień Warmii. Po dobrych informacjach przed rywalizacją w olsztyńskim obozie panowały bojowe nastroje. Studził je nieco lider zespołu Marcin Malewski. Popularny Maleś podczas konferencji prasowej podkreślał, że tegoroczny skład jest najsłabszy od 3 lat i należy stopniować oczekiwania przed sezonem. Dodatkowo kontuzje Krawczyka, Królika i Gawrysia wskazywały, że pierwszy mecz będzie trudny...

I tak faktycznie było. W pierwszej odsłonie ambitni olsztynianie kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Bardzo solidna obrona oraz skuteczna gra Malewskiego i Deptuły sprawiły, że goście na przerwę schodzili z minimalnym prowadzeniem. W drugiej połowie gra nie uległa zmianie. Dalej trwała wymiana ciosów, w której ważną rolę stanowiła formacja obronna po obu stronach. Przełomowy okazał się ostatni kwadrans gry. Kilka prostych błędów Warmii Energa Olsztyn, zamienionych na bramki przez gospodarzy oraz "zbudowanie" trzy bramkowej przewagi Sokoła okazały się decydujące. Szkoleniowiec z Kościerzyny postanowił wyłączyć najskuteczniejszego w ekipie Warmii Malewskiego i ofensywa trzeciej ekipy ostatniego sezonu posypała się niczym domek z kart. Nie pomogło wejście w ataku Karola Królika. Gospodarze grając w przewadze punktowalii rzutami do pustej bramki, dodatkowo deprymując walczących Warmiaków. Wynik 20:17 wskazywał, że w tym spotkaniu to może być wystarczająca przewaga. Niestety, Dzieniszewski i spółka faktycznie nie zdołali już dogonić rozpędzonych rywali i ostatecznie ulegli 19:22.

To dopiero początek ligi. Pierwsze szlify na ligowych parkietach zdobywają młodzi wychowankowie Szczypiorniaka. Wojciech Golks rozegrał większość spotkania w ataku i trzeba liczyć, że wraz z kolejnymi meczami będzie coraz pewniejszy. Pierwsza szansa nastąpi już za dwa tygodnie w meczu przeciwko drużynie SMS-u.




shmon





 

 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

kks (2017-09-12 23:39:06)

walczcie chłopaki,

Rob (2017-09-11 12:50:06)

Systematyczna praca da efekty. Na pewno

mokat (2017-09-11 09:59:58)

wszystko będzie dobrze życzę powodzenia