Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Przegrana w cieniu kontrowersji. Warmia - Spójnia Gdynia 25:26

W zaległym hicie I ligi Warmiacy podejmowali aspirującą do awansu Spójnię Gdynia. Po nerwowej końcówce wygrali goście 25:26.



OKPR Warmia Traveland Olsztyn - Spójnia Gdynia 25:26 (12:14)

Warmia: Gawryś, Zakreta - Malewski 10, Pakulski 5, Deptuła Paweł 4, Królik 3, Dzieniszewski 1, Kopyciński 1, Dzido 1 oraz Deptuła Piotr, Sikorski, Kozakiewicz, Dworaczek
Karne: 0/2
Kary: 6 min. (Sikorski, Dworaczek, Krawczyk - po 2 min.)

Spójnia: Głębocki - Lisiewicz 6, Ćwikliński 5, P.Pedryc 4, Matuszak 3, Ringwelski 2, Brukwicki 2, Oliferchuk 2, Brukwicki 1, Rychlewski 1 oraz K.Pedryc
Karne: 3/4
Kary: 4 min. (K.Pedryc 2 min. - cz.k., P.Pedryc 2 min.)

Sędziowie: A.Filipiak, T.Filipiak


Obok piątkowego meczu trudno przejść obojętnie. Od powrotu na ligowy parkiet rekonwalescentów: Mateusza Kopycińskiego i Pawła Deptuły, oświadczenia zawodników związanego ze złą sytuacją w klubie, po kontrowersyjne decyzje sędziowskie, które wypaczyły wynik rywalizacji czołowych drużyn I ligi gr. A.

Zawodnicy przed spotkaniem przekazali oświadczenie, w którym wskazali na nie wypełnione zobowiązania klubu wobec graczy. Według pisma szczypiornisći od grudnia nie otrzymali pełnego wynagrodzenia, a działacze do dziś nie wyjaśnili, jaka jest przyszłość zespołu. Jednocześnie Dzieniszewski i spółka zadeklarowali, że ze Spójnią grają dla kibiców.

Rywalizacja z aspirującą do awansu Spójnią Gdynia obfitowała we zwroty akcji, ale punktem kulminacyjnym spotkania były końcowe sekundy rywalizacji. Faul Pedryca kończy się dla niego czerwoną kartką i rozbitym łukiem brwiowym dla Pawła Deptuły. W ostatniej akcji piątkowego spotkania Marcin Malewski rzuca na bramkę, piłka w momencie wybrzmiewania syreny przekracza linię bramkową i przy podniesionej ręcę sędziego, w geście uznanego trafienia, następuje szał na trybunach. Tymczasem, przy okrzykach trenera Marcina Markuszewskiego, do sędziego przy linii bramkowej [który uznał bramkę -shmon] podbiega jego partner ze środka parkietu i... stwierdza, że bramka została zdobyta nieprawidłowo(!). Bez konsultacji ze stolikiem, który zarządza czasem i przy odmiennych zdaniach obu "rozjemców" zapada kuriozalna decyzja, niesprawiedliwa dla gospodarzy...

Mecz kończy się rezultatem 25:26. Zapis ostatniej akcji można śledzić -> TUTAJ


Warmiacy robią znacznie więcej, niż można by było od nich oczekiwać. Tym bardziej szkoda, że o wyniku mogą decydować aspekty pozasportowe. Szkoda, że na meczu ligowej czołówki zabrakło delegata, który mógłby wesprzeć niedoświadczoną parę sędziowską (wkroczenie trenera na parkiet, brutalny faul w końcówce spotkania i zasada niebieskiej kartki, moment uznania bramki). Remis dla szczypiornistów ze stolicy Warmii i Mazur był ważny, nie tylko w kategoriach ligowych punktów...

Pomeczowe relacje i wypowiedzi trenera i zawodników:

->TUTAJ




shmon



Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

po meczu (2017-04-18 08:03:14)

refleksja nie dotycząca meczu (brawo Warmiacy za walkę!)
- miasto daje 65 tyś zł
- miasto "zabiera" z tego 40 tyś zł. za halę, która należy do OSiR (jednostka miasta)
- pomimo dokonywania opłat za salę, np oświetlenie jest wykorzystywane w stopniu minimalnym, można powiedzieć, ze nie doświetla się obiektu
- hala jest w opłakanym stanie (!!); brak ogrzewania w zimę, przeciekający dach, szatnie w fatalnym stanie, brak zaplecza w postaci siłowni
- miasto nie gwarantuje żadnego innego obiektu, pozostaje LO V, które jest wiecznie zajęte
- klub musi trenowac na mniejszych salach lub np w Gietrzwałdzie, Ostródzie, Nidzicy
- hala nie służy wydarzeniom sportowym - wynajmowana jest każdemu, kto zechce za "to" płacić przez co drużyny sportowe nie zawsze mogą na niej grać

CZY KTOŚ DALEJ UWAŻA, ŻE ZROBIONO WSZYSTKO? DLACZEGO KLUB PŁACI PIENIĘDZMI MIASTA ZA MIEJSKĄ RUDERĘ? GROTESKA

co do prezesa klubu...no cóż, niektórzy nie zostali stworzeni do zarządzania klubem sportowym i wypowiedzi; liczba niefortunnych wypowiedzi p. Tunkiewicza przewyższa nawet Waszkiewicza:/