Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Forma nie przepadła. Warmia - Śląsk Wrocław 28:19

Na inaugurację rundy wiosennej zespół z Olsztyna pewnie pokonał ostatnią ekipę ligowej tabeli, Śląsk Wrocław.


OKPR Warmia Traveland Olsztyn - KS Śląsk Wrocław 28:19 (14:9) 

Warmia: Gawryś, Zakreta - Malewski 8 (1/2), Dzieniszewski 5, Pakulski 5, Dzido 4, Kozakiewicz 2, Deptuła 2, Fugiel 1, Sikorski 1, Dworaczek, Krawczyk.
Śląsk: Prus, Wojciechowski, Jordan Galle - Tkaczyk 4 (0/1), Dawydzik 4 (1/2), Łyszkowski 3, Ziemiński 2, Królikowski 2, Piłat 2, Burzyński 1 (0/1), Pawlicki 1 (1/2), Skraburski (0/1), Seroczyński, Misiurka

Karne: Warmia: 1/2; Śląsk 2/7
Kary: Warmia - 10 min. (Krawczyk - 4 min., Deptuła, Dzieniszewski, Sikorski - po 2 min.); Śląsk - 12 min. (Misiurka, Królikowski - po 4 min., Dawydzik, Łyszkowski - po 2 min.)

Sędziowie: Damian Godzina, Łukasz Kamrowski (Tczew)


Kto był najlepszym zawodnikiem meczu Warmia - Śląsk Wrocław? [SONDA]


Po udanym okresie przygotowawczym przyszedł moment na weryfikację faktycznej formy podopiecznych duetu Kamielin/Malewski. Olsztynianie do meczu podchodzili w mocno okrojonym składzie, który w przerwie wzmocnił wychowanek Szczypiorniaka Olsztyn, Łukasz Kozakiewicz. Na liście nieobecnych prócz tercetu: Paweł Deptuła, Mateusz Kopyciński i Sebastian Koledziński znalazł się także Karol Królik, który dochodzi do siebie po zabiegu. Na rozgrzewce widoczny był Damian Przytuła, ale również ten młody zawodnik nie mógł zagrać. Pięciu wartościowych szczypiornistów poza grą sprawiało, że trener Kamielin ostrożnie wypowiadał się na temat samego spotkania...

Natomiast jeszcze zanim o meczu, należy wspomnieć o bardzo miłej uroczystości przed. Na parkiecie w Halu Urania zobaczyliśmy Prezesa, Stanisława Tunkiewicza i Dyrektora, Leszka Dublaszewskiego. Działacze Warmii oficjalnie podziękowali wieloletniemu Kierownikowi drużyny, Jerzemu Rudzińskiemu, który swoim zaangażowaniem i sercem zapadł w pamięci wszystkim sympatykom klubu. Do życzeń z prezentem od zawodników dołączyli Malewski i Radosław Dzieniszewski. Popularny Jurek, pomimo iż nie piastuje obecnie funkcji kierownika, jest dalej blisko drużyny i pomaga w miarę potrzeb. Za to cenią go działacze i gracze.


Warmiacy mecz rozpoczęli z dużą koncentracją. O ile pierwsza akcja nie wyszła i to goście zaliczyli inauguracyjne trafienie po wykorzystaniu gry w przewadze (karą został ukarany Michał Krawczyk), to kolejnych sześć trafień padło łupem gospodarzy. Na nic zdał się szybko wzięty czas przez trenera Daniela Grobelnego. Po kwadransie gry wynik na tablicy świetlnej wskazywał 8:2 dla Warmii. Duża w tym zasługa świetnej obrony i udanych interwencji Mateusza Gawrysia, uruchamiającego do kontr Dzieniszewskiego i nominalnego kołowego, Piotra Dzido, który wyszedł w pierwszym składzie na lewym skrzydle. Trochę gorzej wyglądała gra trzeciej ekipy ligowej tabeli w ataku pozycyjnym. Swojego dnia nie miał Tomasz Fugiel, który kilkukrotnie popełniał błędy. Do końca pierwszych trzydziestu minut przewaga Warmii nie ulegała zmianie - wciąż Malewski i spółka zachowywali dystans 4-5 trafień. Na przerwę gospodarze schodzili przy stanie 14:9, a na liście strzelców brylowali wspomnieni Dzido (4 bramki) i Dzieniszewski (5).

Druga odsłona niewiele zmieniła w poczynaniach obu drużyn na parkiecie. Wyraźnie silniejsi fizycznie olsztynianie trzymali na bezpieczny dystans ekipę z Wrocławia. Dość powiedzieć, że po kwadransie gry w drugiej połowie goście jedynie trzykrotnie potrafili zdobyć bramkę obsadzoną przez Łukasza Zakretę. Warmiacy nie forsowali tempa, punktując przede wszystkim z kontr bezpośrednich. Również gospodarzom trafił się okres słabszej gry, gdy od 48. minuty kolejne trzy trafienia padły łupem Śląska. Przy wyniku 23:16 sprawy w swoje ręce wziął... Malewski. Szybko rzucona bramka rzutem bieżnym, dwie udane akcje zespołowe z tradycyjną wrzutka ze skrzydła (Michał Sikorski) i gospodarze odebrali ochotę przyjezdnym na korzystny wynik. W ostatnich ośmiu minutach doświadczony asystent trenera z Olsztyna aż pięciokrotnie pokonywał bramkarza rywali, śrubując swoje statystyki i zapewniając zespołowi okazałe zwycięstwo. Swoje dołożyli Zakreta i Gawryś, który wchodząc z ławki trzy razy z rzędu nie dał się pokonać z linii siedmiu metrów. Na uwagę zasługuje dobry występ w drugiej odsłonie debiutującego w zespole Łukasza Kozakiewicza. Poza dwoma bramkami, skrzydłowy wywalczył dla zespołu rzut karny i wykluczenie, odnotowując okazały start.


Warmia nie zwalnia tempa. Co istotne, problemy finansowe w klubie wydają się nie mieć żadnego wpływu na postawę na boisku graczy. Wystarczy wskazać na jedną z akcji w drugiej połowie, gdy po w zasadzie straconą piłkę sięgał zawodnik gości, a tą wygarnął kilkumetrowym ślizgiem na parkiet Malewski. Szczypiorniści ze stolicy Warmii i Mazur na każdym kroku pokazują prawdziwą wartość, tj. zespół i charakter do gry, który zapewnia im obecnie drugie miejsce w ligowej tabeli.






shmon



 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

Karol (2017-02-06 15:00:13)

Piękny mecz, jest chemia między zawodnikami i solą walki. Ładne, ba - nawet pokazowe akcje Malewskiego i kolegów śmiało mogłyby służyć za pokazowe w podręcznikach szczypiorniaka. Powodzenia Panowie.

karol (2017-02-06 14:54:17)

mój komentarz na GO: http://sport.wm.pl/416016,Plebiscytowe-trzesienie-ziemi.html#axzz4XuJTNZff

kibic sportowy (2017-02-06 14:31:22)

dawno nie miałem okazji zawitac na meczu piłkarzy ręcznych i musze przyznac, ze jestem pozywtynie zaskoczony. ambitnie i znacznie lepiej na tle słabego rywala. fajne akcje pod koniec i widać, ze chłopaki lubią ze soba grać. nie widac było kłótni po popsutych akcjach. zycze powodzenia i jesli faktycznie sa takie problemy finansowe, to zycze sponsora!

Tadeusz z Jarot (2017-02-06 13:32:21)

gratulacje dla zawodników i trenerów. w tej sytuacji kadrowej forma zespołu jest naprawde dobra. mecz oglądało sie przyjemnie, było widac zaangażowanie na tle słabszego przeciwnika i faktycznie akcja z rzutem na parkiet Marcina Malewskiego powinna służyć za przykład dla młodych zawodników.

oby tak dalej!mam nadzieję,że pieniądze się znajdą, bo w Olsztynie jest dużo fanów piłki ręcznej

karol (2017-02-06 11:34:18)

brawo zawodnicy! teraz czas na pokazanie wartości w wykonaniu prezesa Tunkiewicza; dosyć wymówek i zwalania odpowiedzialności na zawodników: "decyzja w ich rękach" - jak chcecie obcinać i tak żałosne pieniądze drużynie, weźcie się do roboty!