Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Udana końcówka bez happy endu. Nielba Wągrowiec - Warmia 32:31

Przetrzebiona kontuzjami podstawowych zawodników Warmia uległa w 10. kolejce ligowej na wyjeździe ekipie z Wągrowca 31:32.

Nielba Wągrowiec - OKPR Warmia Traveland Olsztyn 32:31 (19:14)

Nielba: Napierała - Gregor 4, Gąsiorek 11/6, Świerad 5, Smoliński 1, Widziński 1, Matłoka 1, Pietrzkiewicz 5, Skrzypczak 4, Hoffmann, Karczewski, Izban
Karne: 6/7
Warmia : Gawryś, Zakreta - Królik 5, Fugiel 8/6, Pakulski 4, Dzieniszewski 4, Malewski 8/2, Koledziński 2, Dzido, Deptuła, Sikorski, Dworaczek, Przytuła
Karne: 8/10


Kary: Nielba - 18 min. (Pietrzkiewicz - 6 min., Widziński, Skrzypczak - po 4 min., Gregor, Hoffmann - po 2 min.); Warmia - 10 min. (Deptuła - 6 min., Dzido, Fugiel - po 2 min.)
Sędziowie: Korneliusz Habierski oraz Grzegorz Skrobak (obaj Głogów)
Widzów: 500

 

Rzadko się zdarza w tym sezonie, aby niemal od początku Nielba Wągrowiec przejęła inicjatywę nad toczącymi się wydarzeniami na parkiecie. To podopieczni Bartosza Świerada płynniej prowadzili swoją grę w ataku pozycyjnym, dokładając do tego skutecznie wykorzystane kontrataki, zbudowali sobie kilku bramkowe prowadzenie. Osamotnieni w ofensywie Marcin Malewski i Karol Królik za wiele nie mogli zdziałać, jak tylko niwelować prowadzenie żółto-czarnych, które w 17. minucie wynosiło 11:8. Dwie niewykorzystane sytuacje Gregora pozwoliły Koledzińskiemu zmniejszyć stratę do dwóch goli.

Wągrowczanie niemal natychmiast wykorzystując nadarzające się okazje w 23. minucie, odbudowali prowadzenie na 15:11. Pięć minut później przewaga Wielkopolan zmalała w szybkim tempie do dwóch trafień. W odpowiednim momencie przypomniał o sobie Patryk Skrzypczak, który w odstępie sześćdziesięciu sekund rzucił odpowiednio na 17:14 i 18:14. Pierwszą połowę pełnym sukcesem zamknął Paweł Gąsiorek, który trafił celnie z rzutu karnego.
 

Po zmianie stronie nie oglądaliśmy już tak płynnej gry. To za sprawą coraz częstszych kar dwuminutowych, nie przeszkodziło to szczypiornistom Nielby utrzymać na dystans olsztynian, którzy nie byli w stanie odrobić powstałej różnicy. Przełomem dla emocji w tym pojedynku okazała się 51. minuta, w której to na ławkę kar powędrował Skrzypczak, a Nielba musiała sobie poradzić w podwójnym osłabieniu. Przyjezdni skrupulatnie doganiali wynik i po trafieniu Pakulskiego przegrywali już tylko 27:28. Gospodarze mieli ogromne problemy z pokonaniem golkipera Warmii Traveland Olsztyn. Na pomoc przyszły rzuty karne, w których bezbłędny okazał się Gąsiorek 30:28. Do remisu po 30 doprowadził Dzieniszewski.

Na kilkadziesiąt sekund przed ostatnią syreną szczęśliwą bramkę zdobył Widziński i MKS w dalszym ciągu utrzymywał się na minimalnym prowadzeniu, ale nie na długo, ponieważ szybko odpowiedział Fugiel i Wągrowcu zanosiło się na remis. Od czego ma się w składzie Bartosza Świerada, bo to właśnie grający trener na pięć sekund przed końcem trafił złotego gola, który dał zwycięstwo 32:31.



źródło relacji: www.sportowefakty.wp.pl


 

 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis: