Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Rozpoczęli z wysokiego C! Śląsk Wrocław - Warmia 26:38

Na inaugurację ligowych zmagań olsztynianie pewnie wygrali w Kobierzycach z drużyną Śląska Wrocław i objęli fotel lidera rozgrywek.
 

WKS Śląsk Wrocław - OKPR Warmia Traveland Olsztyn 26:38 (12:18)

Śląsk: Wojciechowski - Lewalski 3, Romian 4, Tkaczyk 6 (3), Burzyński 4, Ziemiński 3, Palica 4, Królikowski 2
Karne: 3/4
Kary: 2 min.

Warmia: Gawryś, Zakreta - Fugiel 11, Kopyciński 5, Dzieniszewski 4, Przytuła 4, Malewski 4, Krawczyk 3 (3), Pakulski 3, Królik 1, Koledziński 1, Dzido 1, Deptuła 1, Sikorski, Dworaczek
Karne: 3/5
Kary: 8 min.



Warmiacy od momentu powrotu do I ligi nie potrafili wygrać pierwszego spotkania sezonu, zawsze tracąc punkty na inaugurację. Dlatego również przed rozpoczętym sezonem 2016/2017 działacze i zawodnicy z umiarkowanym spokojem podchodzili do pierwszego meczu. Olsztynian czekała długa wyprawa na drugi koniec Polski. Dużym plusem był jednak fakt, że Warmiacy na mecz ze Śląskiem pojechali dzień wcześniej. Dzięki temu mogli spokojnie zregenerować się po kilkugodzinnej podróży. Sobótka, w której spali szczypiorniści znajdowała się zaledwie 10 kilometrów od sali w Kobierzycach, na której miało dojść do rywalizacji ze spadkowiczem z Superligi. Jak podkreślali już po weekendzie, baza wypadowa zdała egzamin na piątkę.

Pomimo, że trener Gienadij Kamielin nie do końca był zadowolony z przebiegu meczów kontrolnych, na co wpływ miały problemy kadrowe, to wydaje się, że dużo więcej niewiadomych było po stronie niedzielnych gospodarzy. Po spadku z Superligi, w dużej mierze spowodowanym problemami finansowymi klubu, do zespołu dołączyła spora grupa juniorów. W tej sytuacji faworytem spotkania była ekipa przyjezdnych. Dodatkowo, w dniu meczu okazało się, że Śląsk do rywalizacji przystąpi w... ośmiu zawodników(!).

W pierwszych minutach trwała wyrówana gra i nic nie zapowiadało dominacji jednej z ekip. Taka sytuacja miała miejsce przez pierwszych dwadzieścia minut. Po jednym z wykluczeń zawodnika gospodarzy Warmia włączyła drugi bieg, zacieśniła swoje szyki obronne i bardzo szybko odskoczyła na dystans sześciu trafień. W drugiej połowie Dzieniszewski i spółka grali równo, powiększając swoją przewagę. Bramkę "murował" Łukasz Zakreta, a skutecznie w ofensywie grał cały zespół, często wyprowadzając kontrataki. Brylowali w tym skrzydłowi oraz Fugiel, który doskonale wykorzystywał współpracę z grającym na środku Malewskim i kończył tzw. przewagi. Z dobrej strony pokazał się kolejny debiutant - Damian Przytuła, zdobywca 4 bramek. Gospodarze mieli spore problemy z zatrzymaniem ataków Warmii, dlatego przewaga stale się powiększała. W pewnym momencie, pomimo przewagi liczebnej, młodzi szczypiorniści z południa Polski stracili cztery bramki z rzędu. Goście grali równo i przez cały mecz nie zaliczyli przestoju. Różnica 12 trafień to niski wymiar kary, bo w końcówce olsztynianie grali już na niższej koncentracji, przez co rywale nieco odrobili straty.

Podopieczni Kamielina zaliczyli udany start ligi, dodatkowo obejmując fotel lidera rozgrywek. Już w najbliższą niedzielę zmierzą się z odwiecznym rywalem z Malborka. Będzie to swoisty rewanż za przegraną w Uranii na zakończenie poprzedniego sezonu. Przegraną, która w ostatecznym rozrachunku zabrała Warmiakom tytuł najlepszej drużyny I ligi gr. A. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 15:00.




shmon



 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis: