Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Twierdza Urania zdobyta. Warmia - Pomezania Malbork 29:30

Nie udał się Warmii mecz 25. kolejki I ligi. Na własnym parkiecie olsztynianie ulegli ekipie z Malborka 29:30 i praktycznie stracili szanse na wygranie grupy A I ligi.

OKPR Warmia Traveland Olsztyn - Polski Cukier Pomezania Malbork 29:30 (13:14)

Warmia: Gawryś, Zakreta - Kopyciński 5, Koledziński 5, Sikorski 4, Królik 4, Malewski 3 (0/1), Dzieniszewski 3, Droździk 2, Krawczyk 2 (2/2), Deptuła Paweł 1 oraz Żółtak
Pomezania: R.Kądziela, Kochański - Nawrocki 7 (5/5), Gryz 5, Dawidowski 5, Cielątkowski 4, Maluchnik 3, Wiak 3, Boneczko 2, Michałów 1

Kary: Warmia - 10 min. (Żółtak 4 min., Krawczyk 2 min., Hegier 2 min., Królik 2 min.), Pomezania - 10 min. (Michałów 4 min., Wiak 2 min., Dawidowski 2 min., Gryz 2 min.).
Sędziowie: Puszkarski, Młyński.



W tym sezonie doskonale spisująca się Warmia na własnym parkiecie jeszcze nie przegrała. Liderujący w tabeli podopieczni Gienadija Kamielina co rusz odprawiali z kwitkiem kolejnych przeciwników w ligowej rywalizacji, a obiekt w stolicy Warmii i Mazur pozostawał nie zdobyty. Niestety w najważniejszym momencie ligowych zmagań szczęście opuściło zespół prowadzony przez Karola Królika. Po końcowym gwizdku, zwiastującym przegraną Warmiaków, w hali Urania zapadła cisza...

Sobotnie spotkanie w ramach przedostatniej kolejki rundy rewanżowej I ligi  gr. A było ostatnim meczem w Olsztynie i pożegnaniem lidera z kibicami. Plan był dość oczywisty. Olsztynianie chcieli pokonać zespół z Malborka, a dwa punkty miały przybliżyć do zdobycia korony lidera grupy A i awansu do Superligi. Gospodarze mieli wszelkie prawo zakładać wygraną, ponieważ ekipa z Pomorza nie stanowi już takiej siły jak w poprzednich sezonach, a w obecnym roku zajmuje dopiero 7. miejsce w ligowej tabeli. Królik i spółka wyszli w tradycyjnym zestawieniu i od pierwszych minut starali się uzyskać przewagę nad rywalem. Szybkie bramki Marcina Malewskiego i Radosława Dzieniszewskiego przebudziły gości, który odpowiedzieli trafieniem Łukasza Cielątkowskiego. Przez pierwszy kwadrans trwala typowa wymiana ciosów, z lekką przewagą Warmiaków. W 11. minucie bramki z rzutu karnego nie zdobył Malewski, a kilka minut potem podobna sztuka udała się Kamilowi Nawrockiemu, który tego dnia był bezbłędny w tym elemencie. Olsztynianie stracili swój rozpęd po tym, jak na ławkę kar powędrowali kolejno, Daniel Żółtak, a potem Królik. W zaledwie trzy minuty Pomezania ze stanu 6:5 doprowadziła do 6:9 na swoją korzyść. Podopieczni Kamielina nie potrafili poradzić sobie z aktywnym ex-Warmiakiem, Markiem Boneczko. Popularny Bony absorbował obrońców i "dzielił" defensorów Warmii, a po drugiej stronie stanowił trudną zaporę do przejścia dla Malewskiego, grając na "jedynce". Liderzy z Warmii nie dawali jednak za wygraną i po serii interwencji Mateusza Gawrysia ostatecznie doszli rywali w 27. minucie (13:13). Ostatni rzut należał do Mateusza Wiaka i to przyjezdni schodzili na przerwę z przewagą jednej bramki.


Po zmianie stron Warmia zabrała się do odrabiania strat. Trafienia Sebastiana Koledzińskiego i Michała Sikorskiego wyprowadziły gospodarzy na prowadzenie, ale sytuacja na parkiecie ulegała zmianie co rusz. Od 39. minuty liderzy złapali wiatr w żagle i dzięki czterem trafieniom z rzędu wypracowali sobie przewagę 21:18. Trzybramkowa różnica utrzymała się jednak krótko. W 45. minucie na ławkę kar powędrował Leszek Michałow. To był dobry zwiastun dla Warmii, bo Malewski i spółka dobrze tego dnia rozgrywali przewagi liczebne... Niestety, w poczynania olsztynian wdarł się niepotrzebny chaos. Zawodnicy z Olsztyna zaczęli grać indywidualnie, popełniali karygodne błędy, a okres przewagi przegrali 0:3(!). Pomezania wróciła do meczu. Jeszcze na cztery minuty przed końcem wynik brzmiał 28:26, ale potem na jedną bramkę Dominika Droździka goście odpowiedzieli trzema. Nieskuteczny był Królik, a ewidentnej obrony w polu przy rzucie Koledzińskiego nie widzieli bardzo słabo prowadzący spotkanie sędziowie Puszkarski/Młyński. Udana końcówka ekipy z Malborka dała szczęśliwe zwycięstwo i "skalp" na załamanych ostatecznym wynikiem Warmiakach.

Szczypiorniści Warmii zagrali z sercem, ale liczba popełnionych niewymuszonych błędów była zdecydowanie za duża. Olsztynianie zdawali się kontrolować wydarzenia na parkiecie do 56. minuty, gdy mieli dwie bramki przewagi, pomimo, że już wcześniej powinni wypracować sobie większy dystans od rywala. W ostatecznym rozrachunku to zaważyło o nerwowej końcówce, w której lepiej wypadli doświadczeni zawodnicy z Malborka. Katem okazał się m.in. Boneczko, który mimo upływu lat pokazał mnóstwo udanych zagrań w ataku i obronie, skutecznie utrudniając grę liderującemu w tabeli strzelców Malewskiemu. Dobre spotkanie zaliczył Koledziński, który brał na siebie ciężar gry oraz broniący między słupkami Gawryś, mniej widoczny był niestety Królik, od którego kibice i działacze oczekują więcej.

Zespół Warmii utracił pozycję lidera na rzecz drużyny z Elbląga i w przypadku wygranej w ostatniej kolejce z SMS-e Gdańsk zagra w barażach o Superligę. Sytuacja może mieć także inne rozwiązanie, bo władze związkowe wraz z nowo powstałą spółka odpowiedzialną za ligę zawodową zaprosiły wcześniej do gry także klub z Olsztyna... najbliższe tygodnie odpowiedzą na pytanie, jaki los czeka zawodników i klub ze stolicy Warmii i Mazur. Póki co, szczypiornistom pozostał mecz w Gdańsku, którym na pewno będą chcieli poprawić nieco swoje nastroje.




shmon

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

Judyta (2016-05-14 08:24:12)

Dla nas kibiców i tak LIDER JEST TYLKO JEDEN! Należy docenić chłopaków za te wszystkie wygrane i wspierać ich dalej! Powodzenia Warmia!

Oun (2016-05-10 23:45:15)

Trzeba zapomnieć i skupić się na Gdańsku, baraże nie są aż tak ciężkie. Nie są na straconej pozycji.

Kibic warmi (2016-05-10 14:13:46)

Dużo błędów za dużo.Powiem że Boneczko zagrał dobry mecz

Kibic warmi (2016-05-10 14:13:36)

Dużo błędów za dużo.Powiem że Boneczko zagrał dobry mecz

rut (2016-05-10 08:28:14)

@lala: brawo trollu

Lala (2016-05-09 16:04:40)

Olsztyn to cwaniaczki!dobrze im za te chodzenie z głowa w chmurach!lalusie