Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Święto lidera w Uranii! Warmia - Wybrzeże Gdańsk 27:17

Uskrzydlona serią zwycięstw Warmia nie miała większych problemów z pokonaniem we własnej hali głównego pretendenta do awansu do I ligi, Wybrzeża Gdańsk.


OKPR Warmia Traveland Olsztyn - SPR Wybrzeże Gdańsk 27:17 (14:9)

Warmia Traveland: Gawryś, Zakreta - Kopyciński 8, Malewski 5 (2/3 k), Królik 4, Sikorski 3, Krawczyk 2 (2/2 k), Deptuła Paweł 2, Koledziński 1, Dzieniszewski 1, Żółtak 1 oraz Deptuła Piotr, Hegier, Droździk
Karne: 4/5
Kary: 16 min. (Hegier 4 min., Żółtak 4 min., Krawczyk 4 min., Sikorski 2 min., Deptuła Paweł 2 min.)

Wybrzeże: Chmieliński, Sokołowski, Plaszczak - Papaj 5, Kornecki 3, Bednarek 3, Rogulski 2, Ćwikliński 1, Prymlewicz 1, Kondratiuk 1, Abram 1 oraz Skrzypczak, Suwisz, Sulej, Niedziółka
Karne: 1/3
Kary: 14 min. (Papaj 6 min. - cz.k., Rogulski 4 min., Sulej 2 min., Bednarek 2 min.)

Sędziowie: Młyński, Puszkarski.
Widzów: 295


Kto był najlepszym zawodnikiem spotkania 11. kolejki przeciwko Wybrzeżu Gdańsk?
[SONDA]


Olsztynianie do meczu w Uranii podchodzili w roli faworyta. Po serii dziewięciu wygranych i znakomitym bilansie bramkowym ekipa ze stolicy Warmii i Mazur samodzielnie lideruje w tabeli grupy A I ligi. Nieco gorzej przed spotkaniem przedstawiała się sytuacja składającego ambicje do szybkiego powrotu do superligi Wybrzeża. Duet trenerski Damian Wleklak - Marcin Lijewski to uznana marka w polskim szczypiorniaku, jednak w zespole z Trójmiasta wydaje się brakować wykonawców myśli szkoleniowej niedawnych reprezentantów Polski. Gdański zespół przed niedzielną kolejką ligową przegrywał już 2 razy [z Sokołem Kościerzyna 23:25 i Astromalem Leszno 27:29 - shmon] , a kilka innych spotkań kończyło się dla nich dość szczęśliwie [z SMS 27:26 i Spójnią Gdynia 26:25 - shmon]. To było powodem, że zrezygnowano z usług Daniela Waszkiewicza, szukając rozwiązań słabszej postawy w działaniach sztabu szkoleniowego. Dlatego Warmiacy mieli wszelkie prawo uważać, że są w stanie sprostać wymagającemu rywalowi. Znaczenia nie miał fakt, że niedawno podopieczni Gienadija Kamielina przegrali w Gdańsku w ramach Pucharu Polski, bo nawet tam w końcówce spotkania wysoko wygrywali, aby roztrwonić przewagę i przegrać po serii rzutów karnych. Co ciekawe, ekipę z Olsztyna dodatkowo zmobilizowała wypowiedź jednego z zawodników Wybrzeża, który dość buńczucznie określał szanse gospodarzy w niedzielnym meczu.


Od pierwszych minut meczu wypełniona po brzegi mała trybuna hali Urania widziała skoncentrowanych gospodarzy. Chociaż pierwszą bramkę zdobył rzutem ze skrzydła Paweł Papaj, olsztynianie szybko odpowiedzieli trafieniem Mateusza Kopycińskiego - i był to ostatni remis w tym meczu. Mocna defensywa Królika i spółki sprawiała ogromne problemy zawodnikom Wleklaka, którzy nie potrafili wykorzystać nawet gry w przewadze, gdy już w 2. minucie karą ukarany został Szymon Hegier. Po drugiej stronie parkietu prym wiódł niezawodny Marcin Malewski, który dwoił się i troił rzucając, dogrywając i ustalając tempo gry Warmii. Dobrze dysponowany od początku był także Paweł Deptuła. Po niemal kwadransie gry wynik na tablicy brzmiał 7:2, a kibice przecierali ze zdziwienia oczy, bo w grze gospodarzy na próżno było szukać mankamentów. Zespół ze stolicy Warmii i Mazur zaliczył krótki przestój w grze, który pozwolił Wybrzeżu zbliżyć się na odległość dwóch trafień (18. min. - 7:5), ale trzyminutowy "kryzys" został szybko zażegnany, bo w bramce coraz lepiej spisywał się Mateusz Gawryś. Do końca pierwszej odsłony trwała ucieczka Warmiaków, któzy ostatecznie "zbudowali" pięciobramkową przewagę nad rywalem (14:9).


Druga połowa miała odpowiedzieć na pytanie, czy lider I ligi będzie w stanie utrzymać wysoką jakość gry w defensywie. Dodatkowo już w końcowych minutach pierwszych trzydziestu minut trener gości zdecydował się na dość nietypowe ustawienie z wyłączeniem z gry Malewskiego i Deptuły, odcinając w zasadzie prawą stronę gospodarzy w ataku. Tą taktykę duet trenerski z Gdańska kontynuował w trakcie drugiej połowy. Tym samym w ofensywie więcej spadło na barki jednego z liderów zespołu, Karola Królika. Naprzeciw kapitana Warmii w obronie grał wychowanek olsztyńskiego Szczypiorniaka, Łukasz Rogulski. Popularny Rogul grał bardzo agresywnie, wielokrotnie przekraczając przepisy, przez co Królik co rusz musiał podnosić się poobijany z parkietu. W związku z taktyką gości, trener Kamielin zdecydował się na wprowadzenie zmiany - za Deptułę wszedł szybki Sebastian Koledziński, który grając na prawym rozegraniu miał możliwość łatwieszego podania do Michała Sikorskiego, który zastąpił na skrzydle Radosława Dzieniszewskiego. Goście za wszelką cenę starali się zmniejszyć przewagę, ale sposób na defensywę lidera miał tylko Papaj, który dwukrotnie pokonywał dobrze dysponowanego Gawrysia. Bardzo słabo prezentowała się druga linia Wybrzeża, która pod presją obrońców: Daniela Żółtaka, Michała Krawczyka, Szymona Hegiera i Karola Królika nie potrafiła nawet trafić w światło bramki.

Nadmienić warto, że olsztynianie przez kwadrans drugiej połowy meczu musieli grać notorycznie w osłabieniu. w 32. minucie na ławkę kar wyleciał Sikorski, zaraz po jego powrocie na boisko sędziowie ukarali Żółtaka. Potem doszło do dość prostego błędu, kiedy wchodzący na parkiet Deptuła nie zauważył, że do końca kary pozostało 2 sekundy, co wskazał stolik sędziowski. Czary goryczy jeśli chodzi o dwuminutowe kary przelał jednak Krawczyk, który zapomniał o tym, że "siedzi" na karze i zmienił się do obrony z jednym ze schodzących kolegów. Gra w piątkę okazała się jednak mało "koztowna" dla Warmii - rywale byli bezsilni, a w ofensywie indywidualne zagrania Królika i Koledzińskiego pozwalały kolegom na zdobycze bramkowe. Prym wiódł Kopyciński, który doskonale współpracował z Gawrysiem, co rusz obsługiwany dokładnymi podaniami w kontrataku.

Warmiacy wyciągnęli wnioski z wcześniejszych problemów z wykluczeniami. Po wejściu Krawczyka w 46. minucie rozpoczął się pochód lidera do wygranej. Od stanu 19:14 trzykrotnie na listę strzelców wpisali się olsztynianie i w 52. minucie było już 22:14. Przy obronie 4+2 Wybrzeża świetnie odnajdywali się Kopyciński i Sikorski, którzy nie mieli większych problemów z kończeniem akcji ze skrzydła. Ławka Warmii wraz z kibicami oklaskami nagradzała grających kolegów, a feta gospodarzy była coraz głośniejsza. Na sam koniec firmowy rzut z obrotem z 7. metrów wykonał Malewski, przypieczętowując imponującą wygraną swojej drużyny. Warmia zasłużenie pokonała rywala w stosunku 27:17, osiągając 10. zwycięstwo z rzędu i utrzymując czteropunktową przewagę nad Meble Wójcik Elbląg. W następnej kolejce Królik i spółka o ligowe punkty powalczy w Malborku. To będzie kolejny trudny mecz, w którym liczymy na przełamanie złej passy nad rywalem w spotkaniach wyjazdowych.



shmon

 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

kibic Warmii (2015-12-01 06:47:12)

A sezonowcom czekającym tylko na Superligę dziękujemy. Kto się zarazi tym sportem nie będzie zważał na klasę rozgrywkową, a pieniążki będą wpływać. W styczniu są mistrzostwa w Polsce i trzeba maksymalnie wykorzystać ten moment, tak jak to napisał pewien dziennikarz na pewnym portalu.

kibic Warmii (2015-12-01 06:40:12)

Gdyby mała trybuna była zawsze tak zapełniona jak w niedzielę, to bym na pewno nie poruszył tego tematu. Niestety 150/200 osób na meczu to stanowczo za mało.

rut (2015-11-30 20:36:08)

jak zapraszać kibiców jak klub nie wpuści więcej osób na hale bo ich nie stać na organizację imprezy masowej, a dyrektor oficjalnie mówi, ze gra o pietruszkę bo ma nie być awansu??

brawo Warmia! ciekawe., czy skoro wyniki są ponadprzeciętne, to będą premie na święta????

KOZA (2015-11-30 20:18:10)

Plakaty w sklepie społem powinny wisieć!

A może zawodnicy by wyrazili obywatelski sprzeciw budowie SPALARNI ŚMIECI w olsztynie..
Było by miło.

do kibica warmii (2015-11-30 14:49:34)

Racja fajna i dobra inicjatywa o której mówisz promocja piłki ręcznej zachęcanie do meczu ale jeżeli z chęcią latałbyś i rozwieszał plakaty to wyjdź jako kibic Warmii z taka inicjatywą do Dyrektora klubu może Ty coś wskórasz... :D

kibic Warmii (2015-11-30 14:23:21)

Jeszcze pomijając kwestię meczu dodam, że brak mi ostatnio takiej najprostszej formy promocji drużyny. Byłem w sobotę na AZS-ie i próżno było szukać na drzwiach Uranii i w jej wnętrzu plakatów zwiastujących wczorajsze wydarzenie. Wartoby było aby zarząd pochylił się nad tą sprawą, bo takie coś dużo daje, a sam z miłą chęcią latałbym i rozwieszał te plakaty.

kibic Warmii (2015-11-30 13:59:51)

Wynik mówi sam za siebie, nic tu nie trzeba dodawać. Wielkie gratulacje i szacuneczk dla Was Panowie!

DoTidi (2015-11-30 12:47:02)

Stolikowi sędziowie to dobrze znani sędziowie z boisk Olsztyńskich.. to RODOWICI OLSZTYNIANIE....

Tidi (2015-11-30 12:04:09)

Ci sędziowie stolikowi jacyś tacy mało przychylni, chyba z daleka przyjechali:(

warmiak (2015-11-30 10:29:55)

well done Warmia! troszkę opadną piórka Wybrzeżu i Rogulskiemu. pokory im w tym sezonie brakuje, a jakość gry mizerna; jakby nie było tylu kar w drugiej połowie, to byłoby wyżej; swoją drogą te dwie kary to jakaś maskara, na styku mogłyby zaważyć