Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Warmia odpada z Pucharu Polski po udanej pogoni rywali: Wybrzeże Gdańsk - Warmia 30:28

Po emocjonującym meczu Warmiacy przegrali w Gdańsku z tamtejszym Wybrzeżem w stosunku 28:30 i odpadli z rozgrywek Pucharu Polski.
 

Wybrzeże Gdańsk - OKPR Warmia Traveland Olsztyn 30:28 (14:11; 27:27)

Wybrzeże: Chmieliński, Sokołowski - Rogulski 5, Prymlewicz 5, Bednarek 4, Ćwikliński 3, Kornecki 3, Sulej 2, Abram 2, Papaj 2, Kondratiuk 2, Niedziółka 1, Skrzypczak 1 oraz Dworaczek, Suwisz
Karne: 4/4
Kary: 8 min.

Warmia: Gawryś, Zakreta - Sikorski 6, Droździk 5, Malewski 5, Kopyciński 4, Krawczyk 3, Królik 2, Koledziński 1, Kondracki 1, Deptuła Piotr 1, Żółtak, Hegier
Karne: 4/8
Kary: 8 min.

Kary: Wybrzeże - 8 min. (Sulej 4 min. - cz.k., Kornecki 2 min., Bednarek 2 min.), Warmia Traveland - 8 min. (Malewski 4 min., Żółtak 2 min., Królik 2 min.)
Sędziowie: Chmielecki, Sulej



Początek był udany dla zespołu znad morza. Gdy do bramki strzeżonej przez Mateusza Gawrysia trafił Łukasz Rogulski, czerwono-biało-niebiescy prowadzili 3:1. Później jednak do głosu doszli olsztynianie, którzy bardzo dobrze grali w obronie i wyprowadzali z tego szybkie ataki. Dodatkowo skuteczny z siódmego metra był Michał Krawczyk i w 17. minucie podopieczni Giennadija Kamielina prowadzili 7:5.

W Wybrzeżu brakowało zawodnika, który wziąłby na siebie ciężar zdobywania bramek. W końcu jednak rozstrzelał się Michał Bednarek. Jeden z najbardziej doświadczonych zawodników Wybrzeża tylko w pierwszej połowie rzucił cztery bramki, a dodatkowo kilka piłek obronił Sebastian Sokołowski. Ostatecznie na przerwę gdańszczanie schodzili przy wyniku 14:11. Ustalił go Rogulski rzutem w ostatniej sekundzie.

Od początku drugiej połowy niezwykle aktywny był Dominik Droździk. Olsztynianie szybko zniwelowali całą stratę, a Wybrzeże popełniało dużo błędów. W końcu w 40. minucie goście rzucili dwie bramki w ciągu kilkunastu sekund i objęli prowadzenie. Gdańszczanie wzięli czas i wyszli ponownie na prowadzenie, jednak obraz spotkania się nie zmienił.

Z biegiem czasu olsztynianie zaczęli coraz bardziej dochodzić do głosu. Łukasz Zakreta dobrze spisywał się w bramce, a po rzucie Michała Sikorskiego z kontrataku po kolejnym błędzie w ataku pozycyjnym Wybrzeża goście na osiem minut przed końcem prowadzili 26:21. Do końca gospodarze próbowali odmienić losy meczu.

Sygnał do ataków dał Wojciech Prymlewicz, który w krótkim czasie zdobył trzy bramki. Po trafieniu Patryka Abrama na 2 minuty i 13 sekund przed końcem było już 26:27. Przy tym stanie Artur Chmieliński obronił karnego, a chwilę później Krawczyk usiadł na ławkę kar. Z siódmego metra nie pomylił się Prymlewicz i gdańszczanie doszli na remis!

Podczas ataku Warmii Traveland najpierw Michał Bednarek usiadł na dwie minuty, a chwilę później Jacek Sulej zobaczył czerwoną kartkę. Goście stracili jednak piłkę. Na 9,2 sekundy przed ostatnią syreną gospodarze wzięli czas. Nie zdołali jednak przeprowadzić skutecznej akcji i potrzebna była seria rzutów karnych. W nich bohaterem był Chmieliński, który obronił trzy rzuty. Gdańszczanie byli bezbłędni i awansowali do dalszej fazy Pucharu Polski.



źródło relacji: sportowefakty.wp.pl


 

 

 

 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis: