Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Ostre strzelanie w Pucharze Polski. Orkan Ostróda - Warmia 15:47

W półfinałowym meczu Wojewódzkiego Pucharu Polski w piłce ręcznej Orkan Ostróda przegrał we własnej hali z I-ligową Warmią Traveland Olsztyn 15:47 (9:24).


OKPR Orkan Ostróda – OKPR Warmia Traveland Olsztyn 15:47 (9:24)

Orkan: Jankowski - Olendrzyński 1, Rzymkowski 1, Gniadkowski 2, Wojciechowski 4, Mieczławski, Maćkowski 1, Radomski 1, Walacik 1, Pawłaszek, Wierzbicki 3, Zmysłowski, Rogala, Zagrajek 1, Krauzewicz, Giżyński
Warmia: Zakreta - Kopyciński 9, Żółtak 6, Hegier 6, Piotr Deptuła 5, Krawczyk 4, Koledziński 4, Dzieniszewski 4, Kondracki 3, Sikorski 3, Malewski 2, Paweł Deptuła 1


Gospodarze środowego spotkania kilka miesięcy temu reaktywowali sekcję i zapałem przygotowują się do rozgrywek III ligi. W sparingach z równorzędnymi rywalami osiągali nawet optymistyczne wyniki. Tu jednak nastąpiło zderzenie z pociągiem. Warmia okazała się teamem z zupełnie innej półki. Goście, mimo że nie zagrali w najmocniejszym składzie (nie było Królika, Droździka) potraktowali spotkanie serio i udowodnili, że trzecią ligę od pierwszej dzieli przepaść. Opisywanie meczu nie ma sensu, bowiem z wyjątkiem samego początku było to jednostronne widowisko, w którym goście wystąpili w roli dominatora i zdobywali bramki z nadzwyczajną łatwością. Przeciwnie gospodarze. Wprawdzie w kadrze meczowej zabrakło: Sadowskiego, Bąkowskiego i Malinowskiego, ale ich obecność zapewne też niewiele by zmieniła.

Defensywa gości, była dla ostródzian murem nie do sforsowania., wywoływała z każdą upływająca minutą coraz większa frustrację i desperację. Łukasz Zakreta bronił wielokrotnie bezpośrednie rzuty gospodarzy, bo brakowało im siły i precyzji. Faworyci wygrali więc znacznie wyżej niż się spodziewano, ale szczypiorniści Orkana muszą sobie zdać sprawę, że rywalem był bardzo mocny przeciwnik, który już w tej chwili jest w ścisłej czołówce I ligi. Dlatego nie można się zniechęcać, a czasami kubeł zimnej wody ma zbawienny efekt.

Dlatego do premierowego spotkania III ligi z rezerwami KS Meble Wójcik trzeba przystąpić ze spokojem. To będzie zupełnie inny mecz.

Natomiast Warmia w finale Wojewódzkiego Pucharu Polski gościć będzie za tydzień na własnym parkiecie ligowym rywali z Elbląga.




PO MECZU (dla www.sport.egit.pl):

Giennadij Kamielin: Wynik mówi wszystko o tym spotkaniu. W większości grali dziś zmiennicy, ale dałem pograć wszystkim. Teraz skupiamy się nad meczem z Wolsztyniakiem. Jedziemy na bardzo ciężki teren, ale bardzo chciałbym, wygrać ten mecz. Bardzo mi na tym zależy, z resztą jak wszystkim w zespole.



źródło relacji: wwww.wama-sport.pl
źródło wypowiedzi: www.sport.egit.pl

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis: