Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

W Lesznie nie zawiedli. Astromal Leszno - Warmia 34:39

Warmiacy, będący na fali od pierwszego meczu rundy rewanżowej, bez większych problemów uporali się z ekipą z Leszna wygrywając 39:34.

Real Astromal Leszno - OKPR Warmia Traveland Olsztyn 34:39 (10:19)

Astromal: Musiał, Skorupiński - Łuczak 10, Prekwas 8, Krystkowiak 5, Szkudelski H. 3, Giernac 3, Wesołek 2, Wierucki J. 2, Jasiczek 1, Maleza, Wąsiewicz, Szkudelski E., Grzelczak
Warmia: Zakreta, Gawryś - Droździk 9, Królik 8, Jankowski 5, Kopyciński 5, Malewski 3, Deptuła 3, Sikorski 2, Heiger 2, Kempiński 1, Krawczyk1, Koledziński, Nogal
kary: Astromal - 6 min.; Warmia - 4 min.


W spotkaniu 16. kolejki I ligi Warmiacy udali się na mecz na trudnym terenie w Lesznie. Gospodarze sobotniej potyczki od początku sezonu mają jednak problemy kadrowe, które wpłynęły na ich poziom sportowy. Dość powiedzieć, że w poprzedniej kolejce niespodziewanie ulegli outsiderowi ligowej tabeli, AZS-owi Biała Podlaska (26:28). Przeciwko Warmii trener nie mógł skorzystać z dwóch podstawowych zawodników: Maciej Wieruckiego (95 bramek w 14 meczach) i Krzysztofa Misiaczyka. Ich brak na parkiecie był widoczny. Warmiacy od pierwszych minut przeszli do ofensywy, a w bramce dobre "wejście" w mecz zaliczył Mateusz Gawryś. Skuteczna obrona i kontrataki sprawiły, że już po 30 minutach goście wypracowali sobie solidną zaliczkę przed drugą odsłoną.

Tymczasem nie mający nic do stracenia leszczynianie na drugą połowę wyszli ustawieniem obronnym 4+2, odcinając od podań Radosława Jankowskiego i Marcina Malewskiego. Takie zagranie przyniosło chwilowy efekt, bo Warmiacy musieli się dostosować do warunków na parkiecie, ale mimo wszystko zespołowa gra podopiecznych Karola Adamowicza nie pozwoliła Astromalowi na odrobienie strat. W ostatnim kwadransie Królik i spółka zaliczyli przestój, przez co rywal zbliżył się niebezpiecznie na 3 trafienia, jednak doświadczeni olsztynianie nie pozwolili na więcej i ostatecznie pokonali rywala 39:34. Najskuteczniejsyzmi zawodnikami byli Dominik Droździk i Karol Królik. Cieszyć może fakt pojawienia się na parkiecie Marcina Malewskiego, który powrócił w zaledwie 4 tygodnie po złamaniu kciuka prawej ręki.

Następny mecz Warmiacy rozegrają na własnym parkiecie, a przeciwnikiem będzie Wolsztyniak Wolsztyn. Dla gospodarzy będzie to okazja na rewanż za przegraną w pierwszej rundzie (26:29) i zwiększenie przewagi nad obecnie 6. drużyną I ligi do czterech punktów. Spotkanie rozpocznie się 14 lutego o godzinie 16:00 w hali Urania.



shmon


Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis: