Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Pewna wygrana Warmiaków. Warmia - AZS Biała Podlaska 41:28

W meczu 14. kolejki I ligi faworyzowani gospodarze bez problemów rozprawili się z ostatnią ekipą w ligowej tabeli 41:28.


OKPR Warmia Traveland Olsztyn - AZS AWF Biała Podlaska 41:28 (27:13)

Warmia: Zakreta, Gawryś - Kopyciński 11, Droździk 8 (5/6 k), Hegier 6, Królik 6, Sikorski 4, Kempiński 3, Bonk 1, Krawczyk 1, Jankowski 1, Nogal
Kary: 14 min.
Karne: 5/6

AZS: Chmurski, Mentel - Kula 11, Stefaniec 8, Wędrak 3, Helman 3, Chodur 1, Wasiłek 1, Kubajka 1, Krawczyk
Kary: 6 min.
Karne: 3/5

Kary: Warmia Traveland - 14 min. (Droździk 4 min., Krawczyk 2 min., Sikorski 2 min., Nogal 2 min., Hegier 2 min., Kempiński 2 min.), AZS AWF - 6 min. (Krawczyk 2 min. - cz.k., Stefaniec 2 min.).
Sędziowie: Godzina, Kamrowski.
Widzów: 150





shmon




Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

Warmiak (2015-01-26 14:26:45)

no cóż, liga ruszy dla Warmii 7 lutego, tyle w temacie; solidne sparingi, nic więcej; niedobrze, ze się szpital robi w zespole, bo zdaje się, że niektórzy grali z urazami, a na ławce kolejnych 4 siedzi; zdrowia chłopacy!

kibic Warmii (2015-01-26 13:16:15)

Różnica klas. W pierwszej połowie miazga, w drugiej cotygodniowy odcinek z cyklu : "Sędzią jestem, muszę zaistnieć", próba gry "Warmiaków" pod publikę i sporo błędów, ale ogółem widowisko na duży plus. Świetni bramkarze, perfekcyjna współpraca z kołem, dużo zabójczych kontrataków (fajnie, że Kopyciński w końcu odżył po niemrawym początku sezonu), odważne, mocne podania i ta "chemia" w drużynie, którą w końcu dało się wyczuć. Oby tak już do końca - brawo!

kibic Warmii (2015-01-26 13:14:58)

A akcja przy potrójnym osłabieniu najwyższa półka :)

kibic Warmii (2015-01-26 13:13:22)

Różnica klas. W pierwszej połowie miazga, w drugiej cotygodniowy odcinek z cyklu : "Sędzią jestem, muszę zaistnieć", próba gry "Warmiaków" pod publikę i sporo błędów, ale ogółem widowisko na duży plus. Świetni bramkarze, perfekcyjna współpraca z kołem, dużo zabójczych kontrataków (fajnie, że Kopyciński w końcu odżył po niemrawym początku sezonu), odważne, mocne podania i ta "chemia" w drużynie, którą w końcu dało się wyczuć. Oby tak już do końca - brawo!