Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Brawo Warmiacy! Warmia - Piotrkowianin Piotrków Tryb. 29:28

Po heroicznym boju olsztyńscy szczypiorniści odnieśli cenne zwycięstwo nad drużyną z Piotrkowa Trybunalskiego 29:28.

OKPR Warmia Traveland Olsztyn – Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 29:28 (11:14)

Warmia: Zakreta, Gawryś: Jankowski 9, Deptuła 7, Królik 4, Droździk 4, Krawczyk 2, Koledziński 1, Kopyciński 1, Sikorski 1, Kamil Nogal
Piotrkowianin: Banisz, Procho - Zinchuk 7, Swat 6, Pacześny 5, Tórz 3, Różański 3, Woynowski 2, Iskra 1, Szczukocki 1, Chełmiński

Kary:
Warmia:
Piotrkowianin: 8 min (Tórz 3x2 - czerwona kartka, Pacześny)

[ SONDA ]


Od niespodziewanej porażki Warmii we własnej hali z KAR-DO Gdynia minęło zaledwie kilkanaście dni i na parkiecie hali Urania zobaczyliśmy zupełnie inny zespół. - Chcemy zdobyć sześć punktów – planował na cztery kolejki przed zakończeniem rundy Marcin Malewski. Przed ekipą z Olsztyna były wtedy jeszcze zespoły: MKS-u Poznań, Piotrkowianina, Warszawianki i SMS-u. Po szczęśliwej wygranej w Wielkopolsce w ubiegłym tygodniu [26:28 - shmon] przyszedł czas na mecz z pretendującym do powrotu do Superligi Piotrkowianinem. Historia potyczek obu zespołów przemawiała za olsztyniakami, którzy w bezpośredniej rywalizacji mają minimalnie więcej zwycięstw, ale już sytuacja w tabeli i tegoroczne plany obu ekip są zgoła odmienne. Dodatkowo w zespole duetu trenerskiego Adamowicz/Zyśk na parkiecie zabrakło Marcina Malewskiego i Szymona Hegiera, a na zdrowie narzekał Michał Sikorski. Zawodników z krwi i kości poznaje się właśnie w takich momentach…

Spotkanie lepiej zaczęli gospodarze, którzy prowadzili 2:0, ale sytuacja na parkiecie dość szybko się zmieniła i kibice byli świadkami wyrównanego widowiska. Na parkiecie trwała bezpardonowa walka, w której zespół ze stolicy Warmii i Mazur imponował walecznością, za wszelką cenę starając się udowodnić, że rywale nie mogą liczyć na łatwe punkty. Gdy wydawało się, że oba zespoły mogą zejść z podobnym dorobkiem bramkowym do szatni, lepszy moment gry zaliczyła drużyna gości. Dzięki temu po pierwszych trzydziestu minutach Piotrkowianin prowadził różnicą 3 trafień (14:11).

Na drugą część meczu Warmiacy wyszli jeszcze bardziej zmotywowani. Dobra gra przełożyła się na szybkie odrobienie strat (40. min – 17:17). W ataku „szaleli” grający na wysokiej skuteczności Radosław Jankowski i Paweł Deptuła. Do tego duetu dołączył kapitan – Karol Królik, który w ostatnim kwadransie spotkania się nie mylił. Goście, coraz bardziej zaskoczeni, nie mogli znaleźć sposobu na przechylenie szali na swoją korzyść. Nie pomogły im nawet trzy przestrzelone rzuty z 7. metra w wykonaniu podopiecznych Karola Adamowicza. Gdy do ofensywy zespół z Olsztyna dołożył ważne interwencje w bramce Mateusza Gawrysia kibice mogli spodziewać się na utrzymanie jednobramkowej przewagi z faworyzowanym rywalem. Walkę w obronie źle będzie wspominał natomiast Oskar Kempiński, który w starciu z Dymitro Zinczukiem złamał nos. Bez dwóch filarów obrony: Kempińskiego i kontuzjowanego Hegiera Warmiacy i tak byli nie do powstrzymania. Gdy w ostatnich sekundach wyszli na prowadzenie 29:28 przeciwnicy mieli jeszcze kilka sekund na zdobycie chociaż punktu. Nie pozwolił na to jednak kapitan olsztynian, faulując rywala i tym samym nie pozwalając na odpowiedź gości. Za ten faul rozgrywający zobaczył czerwoną kartkę, ale cenne zwycięstwo stało się faktem.

Obraz po bitwie jest bardzo pozytywny. Zespół uwierzył, że potrafi rozstrzygać trudne końcówki na swoją korzyść. Świetnie zaprezentowała się druga linia (Jankowski – 9 bramek/12 rzutów; Deptuła 7/7; Królik 4/4 w drugiej połowie) i należy liczyć, że Królik i spółka pójdą za ciosem. Już w sobotę arcyważne spotkanie z nieprzewidywalnym zespołem beniaminka z Warszawy. Drużyna Warszawianki legitymuje się identyczną liczbą punktów co Warmia, a zwycięzca meczu będzie mógł „złapać oddech” i utrzymać nieznaczny dystans do czołówki. Swój akces do gry zgłasza trenujący ze złamanym nosem Kempiński, któremu grę umożliwi maska, zabezpieczająca twarz.



shmon

 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

Warmiak (2014-12-05 08:17:25)

ze "świetnych" wieści - podobno Królik dostał zawias na jeden mecz; jeśli się to potwierdzi, to niech ktoś mi powie, że nie ma układu w związku: decyzja w 4 dni, kara na mecz gdy gramy z wawą, brak karania w dużo gorszych przypadkach (plucie na Zydronia w Superlidze), nie odsuwanie sędziów po katastrofalnie prowadzonych meczach (przykładów nie da się zliczyć), wysyłanie beznadziejnej pary lansowanej przez zwiazek na tour w Hiszpanii itd itp...:/

z małej trybuny (2014-12-03 14:51:07)

było widać zespół i jest wynik - oby tak zostało już do końca rundy, a zarząd pewnie cofnie karę
brawo chłopacy!

marcin (2014-12-03 09:26:43)

shmon pewnie czeka na relacje kibica - przeciez to alfa i omega:/

Warmiak (2014-12-03 07:56:40)

brawo Warmiacy, była walka, kiper pękł! Paweł nareszcie na poziomie, na którym powinien zostać

kibic Warmii (2014-12-02 20:50:17)

Kurczę, kiedy ta relacja? Co z Kempińskim? Królik będzie mógł zagrać z Warszawianką?

kibic Warmii (2014-12-01 11:34:28)

A Deptuła i Jankowski poezja :)

kibic Warmii (2014-12-01 11:33:20)

Bardzo dobry mecz naszych. Szkoda tylko tych trzech karnych rzuconych prosto w bramkarza, ale to nic. Teraz tylko wygrać dwa ostatnie mecze i mamy szansę nawet na czwarte miejsce. Gratulacje i do boju!