Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Dobry występ zmienników. Warmia-Meble Wójcik Elbląg 27:27 (3:4)

W finale wojewódzkiego szczebla Pucharu Polski zespół Warmii uległ po rzutach karnych lokalnemu rywalowi i odpadł z rywalizacji w tych rozgrywkach.

OKPR Warmia Traveland Olsztyn – KS Meble Wójcik Elbląg 27:27 (15:11) karne 3:4

Warmia: Zakreta (15 obron/40 interwencji - 37,5%), Gawryś (4/10 - 40%) - Nogal 6 (6 bramek/8 rzutów), Deptuła 5 (5/7), Malewski 5 (5/9), Hegier 3 (3/3), Koledziński 3 (3/5), Bonk 2 (2/2), Kempiński 2 (2/7), Kopyciński 2 (2/2), Sikorski 1 (1/2), Krawczyk 1 (1/1), Terlecki (0/3), Jankowski, Królik, Droździk
kary: 4 min

Meble Wójcik: Głębocki, Fiodor, Krawczyk - Olszewski 3, Nowakowski 3, Malczewski, Spychalski 3, Gryz 3, Gębala 1, Szopa, Dawidowski 2, Serpina 1, Kostrzewa, Adamczak, Malandy, Kupiec, Dorsz 5, Bąkowski 6



- Nie zwycięstwo, ale możliwość ogrania zawodników, którzy w tym sezonie niewiele grali, jest dla nas priorytetem - zapowiadał przed spotkaniem na łamach Gazety Olsztyńskiej trener Karol Adamowicz. I faktycznie od pierwszych minut na parkiecie "rządzili" zmiennicy. W wyjściowej siódemce pojawili się: Łukasz Zakreta, Kamil Nogal, Paweł Deptuła, Patyk Terlecki, Oskar Kempiński, Sebastian Koledziński i Bartosz Bonk. Nietypowy skład Warmii okazał się całkiem skuteczny na przyjezdnych, którzy również oszczędzali podstawowych graczy. Na parkiecie na próżno było szukać Adamczaka, który zaledwie kilka dni wcześniej był najskuteczniejszym zawodnikiem Meble Wójcik. Pierwsze minuty to wyrównana gra, w której dobrze prezentowali się Deptuła i Kempiński. Obaj skutecznie razili z drugiej linii. Po nieudanym początku "czucie" złapał broniący olsztyńskiej bramki Zakreta, co pozwoliło gospodarzom na zbudowanie przewagi. Na kilka minut przed końcem pierwszej odsłony wynosiła ona juz 5 trafień. Przewaga byłaby zapewne większa, ale sporo piłek rzucanych do kontrataku wracało w ręce rywala. W końcówce goście starali się zmniejszyć różnicę bramkową, jednak ostatecznie podopieczni duetu Adamowicz/Zyśk utrzymali czterobramkową przewagę do przerwy. Za pierwsze 30 minut zmiennikom należały się spore brawa.

Kamil Nogal został najskuteczniejszym zawodnikiem po stronie Warmii

Kamil Nogal został najskuteczniejszym zawodnikiem po stronie Warmii


Po obowiązkowej przerwie w ekipie z Olsztyna doszło do małych roszad. Dobrze dysponowanego Deptułę zmienił na prawym rozegraniu Marcin Malewski, na prawym skrzydle wystąpił Michał Sikorski, a na środku pojawił się Michał Krawczyk. Ponadto na kole wyszedł Szymon Hegier, który już w pierwszych trzydziestu minutach miał swój epizod na parkiecie. Obraz gry zmienił się niewiele. Oba zespoły popełniały błędy, a wynik wciąż oscylował wokół 4-5 bramek różnicy dla gospodarzy. Co budujące, na boisku "szalał" będący do tej pory trzecią opcją trenera Kamil Nogal, który zmienił słabo spisującego się Sikorskiego. Wychowanek płockiej Wisły, który po kilku latach przerwy wrócił do szczypiorniaka pokazał, że od czasów gry w drugoligowym AZS-ie poczynił spore postępy. Na dziesięć minut przed końcem Warmia prowadziła jeszcze różnicą 5 bramek, ale wtedy Malewskiemu i spółce przytrafił się przestój. Nieskuteczna gra i błędy w obronie sprawiły, że końcowe minuty obfitowały w coraz bardziej nerwowe zagrania. Jeszcze w 59. minucie olsztynianie byli w posiadaniu piłki przy stanie 27:26, ale nieudane zagranie spowodowało, że to goście mieli ostatnie zdanie. Drużyna z Elbląga skutecznie wykończyła swoją akcję i tym samym doprowadziła do serii rzutów karnych, które miały wyłonić zwycięzcę czwartkowego pojedynku. W tej rywalizacji lepsi okazali się zawodnicy z Elbląga, na co duży wpływ miał fakt, że rzuty z siódmego metra wykonywali między innymi... bramkarze obu ekip. Wygrana rzutów karnych w stosunku 4:3 drużyny Meble Wójcik Elbląg pozwoliła tej ekipie awansować do kolejnej rundy Pucharu Polski.

Olsztynianie grający większość spotkania rezerwowym składem zaprezentowali się na tle lokalnego rywala dobrze, przeważając na parkiecie. Wielu zmienników dało wyraźny sygnał dla sztabu szkoleniowego, że powinni otrzymywać więcej minut na boisku. Pochwalić trzeba szczególnie Deptułę, Nogala i Zakretę. W meczu nie zagrali siedzący na ławce: Dominik Droździk, Karol Królik i Radosław Jankowski. Najbliższy mecz odbędzie się 9 listopada na bardzo trudnym terenie w Malborku. Pomezania, podobnie jak zespół Warmii, liczy na miejsce na pudle na koniec sezonu, dlatego kibice mogą się spodziewać zaciętego widowiska.


shmon



 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

kibic Warmii (2014-11-06 17:08:59)

Nigdzie nie napisałem, że sporo, ale jak już tak bardzo Cię to interesuje, to trzy. Zadowolony? Jakby mój wiek miał w czymś znaczenie... co za ludzie...

... (2014-11-04 20:43:51)

sporo tzn ile??? rok? dwa lata?

marcin (2014-11-03 07:55:13)

no jak to, a to nie twoj blog "laikiem jestem, wypowiem się" o wszystkim? :/
jeszcze nic nie odpowiedziales nt przerwy w rozgrywkach - jak to wpłynie na Sikorskiego i Deptułę - będą jeszcze lepsi? :D

kibic Warmii (2014-11-03 06:52:45)

15-latek? Fiu, fiu... to mnie stary odmłodziłeś ;D No, ale już dobra - kończymy Panowie. Było fajnie, pośmialiśmy się, ale nie o mnie temat.

... (2014-11-02 21:07:25)

szalony 15-latek , kibic Warmii budzi postrach!

kibic Warmii (2014-11-02 17:15:55)

Tak, poproszę, bo ze śmiechu aż ryczę i nie mam czym wytrzeć oczu (masz jeszcze te velvet'y?). A teraz ŻEGNAM.

marcin (2014-11-02 08:03:50)

no beka ze mnie kibic-chcesz juz chusteczki?:)))

Shmon (2014-11-01 15:55:48)

:)))

korektor (2014-10-31 20:23:57)

Nie wypada pisać niewypada :D

Shmon (2014-10-31 20:05:23)

@korektor: kurcze,az niewypada:) dzieki

korektor (2014-10-31 16:08:08)

Przestój, Szymon, proszę, popraw.

kibic Warmii (2014-10-31 15:31:22)

@marcin - Zakochałeś się we mnie czy co? Non stop rozpaczliwie próbujesz zwrócić na siebie moją uwagę. Zignorowałem Cię raz, drugi, a Ty dalej swoje. Beka z Ciebie :D

marcin (2014-10-31 14:57:19)

wywołane do tablicy dziecko neostrady zachwyciło nas kolejnym merytorycznym, pouczającym komentarzem; jakże bliski jest koniec duetu trenerskiego, gdy na horyzoncie taka "fachura"! :D

kibic Warmii (2014-10-31 14:39:08)

Ocenianie gry Sikorskiego na podstawie tych kilku minut które spędził na parkiecie, jest moim zdaniem trochę na wyrost, za to Terlecki rzeczywiście dramat. Rzucał jak panienka, podawał to raz w nogi, to raz wysoko nad głowę, to raz wgl. do nikogo i jeszcze ta ostatnia akcja... wrzutki to się robi jak się prowadzi kilkoma bramkami, albo jak się gra mecz pokazowy, a nie wtedy gdy się prowadzi jednym trafieniem na pół minuty przed końcem spotkania. Jeszcze żeby umial to robić... nie, podał najwyższemu prosto w łapy. Ehh... facet powinien pomyśleć nad zmianą fachu, bo w ręcznej jest cienki jak barszcz. A co do samego meczu, to fajna gra reszty zmienników, kuriozalne karne i przegrana.

marcin (2014-10-31 14:24:42)

kurde, kibic warmii chyba wyjechał na święta bo cos brak jego mądrości:D

karol kłos (2014-10-31 12:23:48)

dlaczego w innych dyscyplinach puchar to nobilitacja, a w piłce ręcznej kluby nie chcą grać w finale?

Warmiak (2014-10-31 11:02:57)

brawo zmiennicy, całkiem nieźle wypadli na tle Elbląga i gdyby nie to, że mecz musieli przegrać to byłaby wysoka wygrana; całe szczęście, że zawodnicy odpuścili sobie w końcowce "uprzejmosci" bo jak się patrzyło na Serpinę, to mało nie doszło do zadymy - swoją drogą para sędziowska bała się gwizdać kar i sama sprowokowała sytuację; kuriozalne karne pominę, bo wszyscy na hali chyba wiedzieli o co chodzi...

z małej trybuny (2014-10-31 10:05:00)

blamaż pucharu-na parkiecie dwie druzyny, ktore nie chca awansowac dalej, klub wiedzial ze widowsko bedzie mierne wiec nawet nie biletowali:/ bardzo fajnie Deptuła, nadspodziewanie dobrze Nogal, fajnie Zakreta... i dramatyczny Sikorski i Terlecki; zastanawiające jest zielone światło na rzuty dla Malesia - celowo żeby rywal dogonił? końcowka to kuriozum, a karne rzucane przez bramkarzy w obu druzynach to już potwarz dla związku, który z tych rozgrywek zrobił parodię, żeby nie przypominać poziomu meczu Azotów kilka sezonów temu, jak na parkiecie wyszli juniorzy przeciwko zdaje się Vive; fajnie, ze młodzi pograli 30 minut na spince i pare akcji wyszlo, szkoda, że klubu za PP nic nie dostaja i go olewają