Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Hegier i Kempiński przedłużyli umowy

W ubiegłym tygodniu doszło do podpisania umów z kolejnymi zawodnikami występującymi w Warmii w mijającym sezonie: Szymonem Hegierem i Oskarem Kempińskim.



Szymon Hegier podpisał kontrakt na kolejny sezon w ubiegłym tygodniu, kilka dni później dołączył do niego Oskar Kempiński. Jeszcze do niedawna wydawało się, że Oskar nie będzie reprezentował barw czwartej ekipy I ligi, jednak działacze i sam zawodnik doszli do porozumienia i rozgrywający pozostanie w stolicy Warmii i Mazur. W przypadku Hegiera w grę wchodziły także specjalne ustalenia, na mocy których zawodnik będzie mógł dołączyć do zespołu w końcowym etapie przygotowań do kolejnego sezonu.

Działaczom do zamknięcia kadry zespołu pozostało już tylko kilka niewiadomych. Niewykluczone, że "na stare śmieci" wróci kolejny wychowanek olsztyńskiego klubu. Decyzja w tej sprawie już wkrótce!



shmon


 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

kibic Warmii (2014-06-04 21:33:32)

I co z tym wychowankiem??? Jest coś na rzeczy???

kibic Warmii (2014-05-30 09:52:42)

Jeszcze jedno : super że klub sprowadza wychowanków, bo zawsze zostawiają serce na parkiecie. Ciekawe kto to może być tym razem. Początkowo pomyślałem o Frelku na prawe skrzydło (tam jest tylko Sikorski panowie działacze!!!!!), ale przecież On nie jest z Olsztyna tylko z Kwidzyna, więc odpada. Szymkowiak? Żółtak, który nie może znaleźć klubu? No nie wiem.

kibic Warmii (2014-05-30 09:35:09)

Bardzo dobrze że zostają. Moim zdaniem Kempiński powinien dostawać więcej szans w ataku w przyszłym sezonie. Królik nie może zasuwać 50/60 minut w każdym meczu, gdy ma za zmiennika zawodnika o takim wyskoku i rzucie, którego chyba największym mankamentem jest jedynie zbyt łatwe podpalanie się po udanej akcji. Pamiętam jak w meczu z Wybrzeżem po ładnym obiegu rzucił potężnie w poprzeczkę i podbudowany prawie powodzeniem zechciał zrobić to samo w kolejnej akcji (bez tej poprzeczki oczywiście)... i zrobił, tyle tylko że było to już bardzo czytelne, a piłka powędrowała tym razem wysoko, wysoko nad poprzeczką. No ale tylko tak chciałem napisać, kwestia psychiki nie jest chyba dużym problemem. Powodzenia dla obu panów.