Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Kwadrans jak z nut. Warmia - Sokół Kościerzyna 34:29

Olsztyńscy szczypiorniści nie spuszczają z tonu. W sobotę Warmiacy wywalczyli trzecie zwycięstwo z rzędu w rundzie rewanżowej, pokonując na własnym parkiecie Sokół Kościerzyna.


OKPR Warmia Traveland Olsztyn - Vetrex Sokół Kościerzyna 34:29 (20:9)

Warmia: Kolędziński M., Gawryś - Kryszeń 6, Deptuła, Jankowski 3, Hegier 5, Królik 5, Sikorski 1, Droździk 5, Wojciechowski 1, Kopyciński 4, Kolędziński S., Kempiński 3, Idzikowski 1.
Kary: 12 min.
Karne: 0/1.

Vetrex: Pieńczewski - Janusiewicz 11, Szala 3, Kuczyński, J.Reichel 3, Czaja 3, Lisiewicz 7, Żynda, Bronk.
Kary: 8 min.
Karne: 1/1.

Widzów: 250

[ SONDA ]



Końcowy wynik nie do końca odzwierciedla to, co działo się w sobotnim spotkaniu rozgrywanym w ramach 16. kolejki spotkań I ligi gr. A. Goście, którzy do stolicy Warmii i Mazur przyjechali w dziesięcioosobowym składzie od początku spotkania mieli problemy z defensywą Warmii, w której brylowali Karol Królik i Dominik Droździk. Solidna obrona i dobrze usposobiony Mateusz Gawryś w bramce sprawiły, że pierwsze minuty spotkania były wręcz nokautem rywali podopiecznych Karola Adamowicza. Dość powiedzieć, że po 10. minutach wynik na tablicy brzmiał 9:2, a po następnych pięciu 12:3. Prym w ataku wiódł niezawodny Aleksander Kryszeń, który perfekcyjnie wykańczał akcje zespołu. Warmiacy grali prawie perfekcyjnie. W pierwszym kwadransie Królik i spółka tylko raz nie zakończyli swojej akcji ofensywnej bramką. Trener gości był zmuszony na wzięcie czasu i zmianę bramkarza, ale te zabiegi niewiele zmieniły w ich obrazie gry.

Wysoka przewaga sprawiła, że już po dwudziestu minutach trener gospodarzy zdecydował się na zmiany. Z parkietu zeszli Kryszeń i Mateusz Kopyciński, a w ich miejsce weszli Michał Sikorski i Sebastian Koledziński. Ponadto na rozegraniu Radosława Jankowskiego i Pawła Deptułę zastąpili Bartosz Idzikowski i Oskar Kempiński. Warmiacy stracili nieco impet i coraz częściej do głosu dochodzili goście. Po 30. minutach przewaga ekipy z Olsztyna była jednak bardzo wyraźna - 20:9.

Drugą odsłonę meczu Warmiacy rozpoczęli w składzie: Maciej koledziński w bramce oraz Kempiński, Idzikowski, Adrian Wojciechowski, Sikorski, Koledziński i Szymon Hegier. Od pierwszych minut widać było, ze rozmowa w przerwie w szatni gości musiała wpłynąć motywująco na zawodników. Dobrze spisywali się Michał Janusiewicz i Adam Lisiewicz. Błędy olsztynian sprawiły, że pierwsze cztery bramki padły łupem zawodników z Kościerzyny. Warmiacy grali źle i nieskutecznie i wysoka przewaga szybko stała się historią. Niezadowolony z postawy zmienników Adamowicz zdecydował się na powrót w 43. minucie do pierwszego składu. Rozpędzeni goście próbowali dalej odrabiać straty, co częściowo im się udało. Niestety swoje "trzy grosze" dołożyli sędziowie, którzy gwizdali bardzo niekonsekwentnie, wzbudzając pretensje wśród obu ekip. Olsztyńscy zawodnicy co rusz "lądowali" na ławce kar, co wyraźnie podcięło im skrzydła. Mimo to jeszcze na dziesięć minut przed końcem przewaga gospodarzy wynosiła 10 bramek. Ostatni zryw grających w przewadze zawodników Sokoła sprawił, że spotkanie zakończyło się wynikiem 34:29 dla Warmii. To byl najmniejszy wymiar kary w tym dniu.


Warmia zagrała doskonały kwadrans pierwszej połowy. Świetna defensywa i bardzo skuteczna gra w kontrze i atakach w drugie tempo sprawiły, że przewaga gospodarzy była niepodważalna. Niestety do poziomu pierwszej siódemki nie dostosowali się tym razem zmiennicy. Poza Kempińskim, który kilka razy zaskoczył bramkarza gości rezerwowi nie mogą zapisać tego meczu na plus. Klasą sama dla siebie był natomiast Królik, który nie dość, że rzucał z drugiej linii, to świetne asystował do kolegów i brylował w defensywie. Bardzo dobrze zaprezentowali się także Kryszeń, Droździk i Hegier. Nieco mniej widoczny był natomiast Jankowski, dla którego byl to dopiero drugi występ w zespole Warmii.

W następnej kolejce olsztynian czeka arcytrudne zadanie. Warmiacy zagrają w Gdańsku ze zmierzającym do Superligi Wybrzeżem Gdańsk. Podopieczni duetu Waszkiewicz-Wleklak nie mogą sobie pozwolić na stratę punktów dlatego Królik i spółka będą musieli wznieść się na wyżyny, aby liczyć na ligowe punkty.


Dyrektor klubu, Leszek Dublaszewski serdecznie dziękuje kierownikowi HWS Urania za profesjonalne przygotowanie obiektu do zawodów. W związku z problemami z ogrzewaniem pomoc pracowników hali okazała się niezbędna do zapewnienia komfortowych warunków dla zawodników i kibiców. Ponadto działacze klubu dziękują sobotnim gościom, którzy mecz uświetnili swoim pokazem w przerwie rywalizacji sportowej: Monice Pudlis, Bogdanowi Królowi, Grzegorzowi Obuchowiczowi oraz Grzegorzowi Ojrzyńskiemu z IKS "Smok" Orneta. Życzymy dalszych sukcesów na arenie krajowej i międzynarodowej!



shmon


 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

kibic Warmii (2014-02-02 13:12:25)

A, no i oczywiście brawo dla drużyny za zwycięstwo i powodzenia za tydzień w Gdańsku :)

kibic Warmii (2014-02-02 13:09:30)

Myślę że trener Adamowicz powinien pojedynczo wpuszczać zmienników, bo w momencie gdy wprowadza ich kilku naraz gra zaczyna się sypać, bo muszą się oni odpowiednio dogrzać i ze sobą zgrać, a to czasami trwa. W drugiej lini zawsze powinien być jeden zawodnik z pierwszej siódemki, żeby w kryzysowej sytuacji rzucić bramkę.