Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Zabrakło sił: Meble Wójcik - Warmia 33:32

W 12. kolejce spotkań Warmiacy musieli uznać wyższość lokalnego rywala. W Elblągu lepsi okazali się gospodarze i wygrali 33:32.
 

KS Meble Wójcik Elbląg - OKPR Warmia Traveland Olsztyn 33:32 (17:19)

Meble Wójcik: Plaszczak, Krawczyk - Kupiec 7, Malczewski 5, Dukszto 4/1, Malandy 4, Nowakowski 3, Olszewski 3, Gryz 2, Maluchnik 2, Spychalski 1, Kostrzewa 1, Malewski 1/1, Bąkowski.
Kary: 10 min (Gryz x 3 = czerwona, Malandy, Malewski - czerwona)
Karne: 2/2

Warmia: Gawryś, Koledziński M.- Kopyciński 8, Koledziński S. 6, Hegier 5, Królik 4, Deptuła 4, Kryszeń 3, Kempiński 2, Terlecki, Wojciechowski, Nogal, Sikorski, Idzikowski, Wierzbicki, Bonk.
Kary: 12 min (Królik, Wojciechowski, Deptuła x3 = czerwona, Koledziński S.)
Karne: 0/1

Sędziowali: Młyński-Skwarek
Widzów: 300


Przed spotkaniem trudno było wskazać faworyta, bo obie drużyny grają w tym sezonie na wysokim poziomie i plasują się w górnych rejonach tabeli. Gospodarze podeszli do pojedynku bez Henryka Rycharskiego oraz Mateusza Mazura. Z kolei w ekipie gości zabrakło Jacka Zyśka i Marcina Proroka.

Spotkanie lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy po golach Mikołaja Kupca oraz Jakuba Malczewskiego wyszli na prowadzenie 2:0. Kolejne akcje należały jednak do olsztynian, którzy nie tylko odrobili straty, ale szybko wyszli na kilkubramkowe prowadzenie. W 11. minucie meczu swoją czwarta bramkę rzucił Mateusz Kopyciński i Warmia prowadziła 8:4. Meblarze nie potrafili ustawić szczelnej obrony, poza tym byli nieskuteczni w ataku. Olsztynianie z kolei błyskawicznie biegali do kontr, których nie był w stanie zatrzymać bramkarz Patryk Plaszczak. W 17. minucie meczu, po kolejnym golu Kopycińskiego, przyjezdni prowadzili już sześcioma trafieniami. Ponieważ elbląska bramka praktycznie w ogóle nie funkcjonowała, trener Grzegorz Czapla wpuścił na boisko Jacka Krawczyka. Jak się później okazało, było to dobre posunięcie, bo w kluczowych momentach bramkarz ten odbił kilka piłek. Elblążanie zaczęli grać lepiej zarówno w ataku, jak i w obronie, czego efektem było sześć trafień w ciągu ośmiu minut. Po 30 minutach gry tablica wyników wskazywała 19:17 dla Olsztyna.

Chwile po rozpoczęciu drugiej połowy za atak na twarz Karola Królika czerwoną kartką ukarany został Marcin Malewski. Walka na parkiecie była wyrównana przez kolejne dziesięć minut i toczyła się niemal bramka za bramkę. Od 41. minuty meczu gospodarze zaczęli odrabiać straty i m.in. dzięki dobrej grze Kamila Dukszto objęli prowadzenie 28:24, a trzy minuty później 30:25. W międzyczasie po raz trzeci na ławkę kar został odesłany Paweł Deptuła, co okazało się sporym osłabieniem dla olsztynian. W 53. minucie taki sam los spotkał Michała Gryza. Zawodnicy Warmii wykorzystali grę w przewadze oraz błędy gospodarzy i zdołali dojść elblążan na dwa trafienia (31:29). Przyjezdni byli blisko doprowadzenia do remisu, jednak na urwanie punktu Elblągowi zabrakło im już czasu. Meblarze wygrali 33:32.


źródło: SportoweFakty.pl



 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis: