Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Deja vu, czyli Warmiacy znowu bez hali...

Tematem braku warunków do treningów dla olsztyńskich sportów zespołowych zajmujemy się od kilku lat. Niestety sytuacja w stolicy województwa nadal nie uległa poprawie...


Proszę sobie wyobrazić sytuację, w której zespól ligowy na tydzień postanawia zawiesić treningi - tuż przed zakończeniem rundy. Brzmi niemożliwie? No cóż, to niestety szara rzeczywistość. Olsztyńskie drużyny wciąż zmagają się z problemem braku obiektów do uprawiana sportu na wysokim poziomie. Szczególny problem dotyczy piłkarzy ręcznych. W tej dyscyplinie boisko do gry jest większe i tylko nieliczne hale w Olsztynie mogą zapewnić odpowiednie warunki do treningu.

Tymczasem "flagowy" obiekt na mapie stolicy Warmii i Mazur pęka w szwach. Właśnie z tego powodu Warmiakom w listopadzie wypada 7 treningów zaplanowanych w Uranii. Ta sytuacja nie cieszy trenera Warmii, Karola Adamowicza. - Czekają nas ważne mecze z drużynami, które są w naszym zasięgu. Jednym z elementów przygotowań jest korzystanie z hali, na której gramy mecze. Niestety w tym miesiącu tracimy sporo dni na szukaniu hali zastępczej, której tak naprawdę nie ma. - skarży się szkoleniowiec. - Jesteśmy w sytuacji, w której gościnnie przyjdzie nam występować w Nidzicy. Zdajemy sobie sprawę z niedogodności nie tylko dla nas, ale i dla kibiców, którzy chcielibyu obejrzeć zespół w Olsztynie. Niestety nie mamy wyjścia i cieszyć się trzeba, że w Nidzicy przyjmują nas tak chętnie.

W 8. kolejce Warmia zmierzy się na wyjeździe z KAR-DO Gdynia, mając za sobą jedynie jeden trening na olsztyńskiej Uranii. Tydzień później olsztynianie na parkiecie hali w Nidzicy podejmą w roli gospodarza MKS Poznań.


shmon

 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis: