Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Lider za mocny. KPR Legionowo - Warmia 35:25

W przedostatniej kolejce ligowych zmagań Warmiacy zmierzyli się z będącymi już jedną nogą w Superlidze zawodnikami z Legionowa. Gospodarze w pełni wykorzystali atut własnego parkietu i szersza ławkę, pokonując podopiecznych Krzysztofa Maciejewskiego 35:25.
 

KPR Legionowo - Warmia Traveland Olsztyn 35:25 (18:14)

KPR: Szałucki, Rybicki - Zasikowski 6, Kasprzak 5, Ciok 4, Pomiankiewicz 4, Wiak 4, Albin 3, Lisicki 2, Kwiatkowski 2, Szmulik 2, Milewski 1, Olęcki 1, Smołuch 1, Suliński, Kolczyński.
Warmia: M. Koledziński, Gawryś - Malewski 9, Kostrzewa 7, Dzieniszewski 5, S. Koledziński 2, Kowalczyk 1, Królik 1, Deptuła, Kempiński, Wuszter.

Karne: KPR - 3/5; Warmia - 1/3.
Kary: KPR - 8 min. ; Warmia - 18 min.
Sędziowali: Paweł Kaszubski oraz Piotr Wojdyr (Gdańsk).
Widzów: 600.


Siódemki z Legionowa i Olsztyna zmuszone były wybiec na ligowy parkiet jeszcze przed rozpoczęciem weekendu, bowiem w sobotnie i niedzielne popołudnie w hali MOSiR-u swe mecze rozgrywać będą miejscowe siatkarki. Zmiany te nie zmąciły czujności liderów pierwszoligowych rozgrywek, którzy po raz kolejny w pełni zasłużenie tryumfowali nad rywalem.

Gospodarze najważniejszy mecz sezonu rozpoczęli od serii atomowych uderzeń, które błyskawicznie wysunęły ich na prowadzenie 4:0 (5. min.). Odurzony rywal z Olsztyna powoli dochodził do siebie, coraz sprawniej i odważniej rozgrywając swoje akcje. Bardzo dobrze radzili sobie liderzy Warmii - Marcin Malewski i Mateusz Kostrzewa, po bramkach których przyjezdni doprowadzili w 24. minucie do stanu 12:13. Natychmiastowe dwa wykluczenia dla rywali pozwoliły jednak miejscowym zawodnikom ponownie odskoczyć na cztery bramki przewagi, dzięki czemu na przerwę KPR zszedł prowadząc 18:14.

Druga część spotkania rozpoczęła się dla gospodarzy równie dobrze, jak pierwsza. Po czterech bramkach zdobytych pod rząd (w tym trzech Mateusza Zasikowskiego), KPR wygrywał 22:14 i swego prowadzenia nie oddał już do końcowej syreny. Choć Warmiacy starali się niwelować straty za sprawą licznych indywidualnych zrywów wspomnianych Malewskiego i Kostrzewy, a także Radosława Dzieniszewskiego, to zawodnicy z Legionowa swobodnie kontrolowali wydarzenia. W 50. minucie ich przewaga sięgnęła dziesięciu oczek (29:19) i w takich rozmiarach utrzymała się do syreny kończącej zawody.



źródło relacji: www.SportoweFakty.pl



 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis: