Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Bohaterscy skrzydłowi. Wolsztyniak Wolsztyn - Warmia 29:30

Warmia Traveland Olsztyn po fantastycznej końcówce spotkania odebrała wygraną Wolsztyniakowi Wolsztyn i zwyciężyła 30:29.

 

Wolsztyniak Wolsztyn - OKPR Warmia Traveland Olsztyn 29:30 (14:9)

Wolsztyniak: Płóciniczak, Utrata - Wajs 5, Kubiak 4, Pietruszka 4, P. Szutta 4, Rogoziński 3, N. Szutta 3, Kaczmarek 3, Raczkowiak 3, Cichy, Horowski, Gessner, Głowacki, Laskowski.
Warmia: M. Koledziński, Gawryś, Boniecki - S. Koledziński 7, Malewski 7, Dzieniszewski 7, Kempiński 3, Wuszter 2, Kostrzewa 2, Kopyciński 1, Kowalczyk 1, Hegier, Królik.
Sędziowali: Mateusz Krzemień oraz Kamil Wojciechowski (woj. zachodniopomorskie).
Widzów: 460.


Pierwsze minuty sobotniego spotkania dawały poczucie, iż miejscowi szczypiorniści odniosą wysokie i przekonujące zwycięstwo. Wolsztyniak grał z polotem, sprawnie, a przede wszystkim skutecznie, przyjezdni zaś długo nie mogli uporać się z własnymi brakami (do Wolsztyna nie przyjechał m.in. Jacek Zyśk i Paweł Deptuła) i błędami popełnianymi zarówno w liniach defensywy, jak i ataku.

Gospodarze szybko udokumentowali swą przewagę na boisku zdobyczami bramkowymi. W 15. minucie wygrywali już 8:4, a pięć minut później ich przewaga wzrosła do sześciu trafień (11:5). W ciągu pierwszej połowy Warmia prezentowała się od swych rywali o klasę gorzej i na przerwę zeszła w pełni zasłużenie przegrywając 9:14.

Po zmianie stron miejscowi zawodnicy utrzymywali się na prowadzeniu. Podopieczni Marcina Pietruszki dominowali na parkiecie aż do 45. minuty, w której wygrywali już 24:17. Wysoka przewaga negatywnie odbiła się na wolsztyńskich zawodnikach - ich akcjom zaczęło brakować szybkości, sporo było błędów technicznych i podań wprost w ręce rywali. Warmia natychmiast korzystała z takich prezentów.

Na pięć minut przed końcowym gwizdkiem zawodnicy Krzysztofa Maciejewskiego zbliżyli się do rywali na dystans dwóch bramek (26:28), a trzy minuty później remisowali już 29:29. Kapitalnie w ostatnim kwadransie grał Sebastian Koledziński, którego wspierali Marcin Malewski i Radosław Dzieniszewski. Ostatnie słowo w meczu należało właśnie do Koledzińskiego, który zapewnił swojemu zespołowi cenne dwa punkty. Wolsztyniak szansy na doprowadzenie do remisu już nie wykorzystał - Hubert Kaczmarek trafił wprost w bramkarza, przez co punkty pojechały do Olsztyna.


źródło: SportoweFakty.pl


 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

Shmon (2013-04-15 17:16:36)

@gość 88: rzeczywiście masz rację - w relacji, którą wykorzystałem zabrakło tego najważniejszego elementu. Z relacji zawodników mogę potwierdzić, że dobra obrona była kluczem do sukcesu - kontry i łatwe bramki pozwoliły się zbliżyć do rywala; jeszcze raz brawa dla chłopaków, również tych nieco w cieniu - Oskara Kempińskiego, Szymona Hegiera, którzy co mecz dokładają swoją cegiełkę, co nie zawsze widać w statystykach; swoją drogą - w bramce też stało 3 bramkarzy i każdy coś wybronił:)

gość 88 (2013-04-15 15:39:52)

Brawo!! Tylko szkoda,że jak zwykle nikt nie wspomni o obronie...bez tego elementu raczej skrzydłowi nie mieliby tyle do powiedzenia i odrobienie takich strat nie byłoby możliwe. Brawo również dla drugiego trenera (bo trener Maciejewski był nieobecny), który nie bał się podejmować decyzji o zmianach dzięki którym mecz został wygrany (takich decyzji brakowało w ostatnim meczu, w którym Warmia zremisowała). Jeszcze raz BRAWO dla wszystkich chłopaków. pozdrawiam

kibic Warmii (2013-04-13 21:11:30)

BRAWO, BRAWO, BRAWO WARMIACY!!!!!!!!!!!! Wierzyłem w Was do końca i się nie zawiodłem.