Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Jeden punkt zrodził się w bólach. Warmia - Astromal Leszno 30:30

Przeżywająca kłopoty kadrowe Warmia w 22. kolejce zmierzyła się z będącymi na fali zawodnikami z Leszna. Po zaciętym spotkaniu oba zespoły podzieliły się punktami. 


 

OKPR Warmia Traveland Olsztyn - MKS Real Astromal Leszno 30:30 (17:12)


Warmia:  Boniecki, Koledziński, Gawryś - Malewski 10, Kostrzewa 5, Dzieniszewski 4, Wuszter 3, Kowalczyk 3, Królik 2, Kopyciński 2, Deptuła 1, Kempiński, Koledziński, Hegier
Astromal: Maziarz, Musiał, Skorupiński - Wierucki 6, Łuczak 6, J. Wierucki 4, Kajzer 3, Przekwas 3, Giernas 3, Krystkowiak 2, Misiaczyk 2, Szkudelski 1, Maleszka, Nowak, Meissner, Jasiczek

kary: Warmia - 6 min (Malewski x2, Królik); Astromal - 8 min (Misiaczyk x2, Przekwas, Szkudelski)






shmon


Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

kibic sportu (2013-04-07 20:47:38)

czekałem tylko na taki komentarz znafcy... gdyby Malewski nie szarpał przez cały mecz na rozegraniu i nie rzucił za chimerycznych rozgrywających 10 bramek to w ogóle nie moglibyśmy mówić o remisie... taka gra, jaką reprezentuje ten zawodnik zawsze będzie obarczona ryzykiem, ale w obecnej sytuacji zespołu to on ciągnie grę; proponuje raczej spojrzeć na coraz słabsza grę Wusztera, u którego widać już zmęczenie sezonem - niewidoczny w ataku i slaby w defensywie w drugiej części, gdy dawał się mijac jak słupek

HandballFan (2013-04-07 20:17:32)

Gdyby pewien gracz zamiast chęci bycia gwiazdą youtube, chciał rozegrać jak najlepszy mecz, to 2 punkty zostałyby u nas. Jego decyzja z przedostatniej akcji, by się wstrzymać, gdy Kopyciński był czysty również okazała się błędna. Inaczej niż stratą jednego punkt tego wyniku nie można nazwać

kibic Warmii (2013-04-07 09:21:42)

Booosz!!! Jak ja nienawidzę jak Malewski zaczyna gwiazdorzyć. Tą jedną bramką której nie rzucił z karnego, mogliśmy wygrać spotkanie. Co do samego meczu, to był bardzo widoczny brak Jacka Zyśka. Gdy przeciwnik postawił twardsze warunki w obronie, było widać trochę chaosu. Druga połowa była zupełną przeciwnością pierwszej - brak podań na koło i skrzydła, nie rozciąganie gry, mało kontr itp. itd. Ehh, teraz trzeba trzymać kciuki za AZS, żeby Pomezania nie zrzuciła nas z "pudła".