Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Minimalna przegrana w derby. Wójcik Meble Elbląg - Warmia 26:25

Nie udał się niestety wyjazd Warmiaków do lokalnego rywala. Osłabieni brakiem dwóch liderów olsztynianie musieli uznać wyższość ekipy z Elblaga.
 
 

Wójcik Meble Elbląg - OKPR Warmia Traveland Olsztyn 26:25 (16:10)

Wójcik: Rycharski, Krawczyk - Michałów 8, Maluchnik 4, Szczepański 4, Malandy 4, Grablewski 2, Ośko 1, Spychalski 1, Dawidowski 1, Fonferek 1, Kupiec, Jędrzejewski, Gryz, Lipczyński, Nowakowski.
Kary: 6 minut
Karne: 3/3

Warmia: Boniecki, Gawryś, Koledziński - Malewski 7, Dzieniszewski 5, Kostrzewa 4, Kowalczyk 3, Kopyciński 3, Deptuła 3, Wuszter, Koledziński, Kempiński, Hegier, Królik, Zyśk.
Kary: 12 minut
Karne: 5/7

Sędziowali: Klin-Kołacki
Widzów: 250
 
Pojedynki z rywalem zza miedzy zawsze przysparzały sporo emocji. W pierwszej rundzie górą byli olsztyniacy, którzy w spotkaniu rozgrywanym w Nidzicy panowali na boisku, odnosząc naspodziewanie łatwo bardzo wysokie zwycięstwo. Dlatego w rewanżu można było się spodziewać, że sobotni gospodarze będą podwójnie zmotywowani do pokonania Zyśka i spółki. Przed meczem wiadomo było, że w ekipie Maciejewskiego i Adamowicza nie zagra dwóch doświadczonych zawodników pierwszej siódemki - Jacek Zyśk i Karol Królik. Dla tego pierwszego sezon najprawdopodobniej się już zakończył po tym, jak w 20. kolejce uszkodził sobie wiązadła w stawie kolanowym. W przypadku Królika najprawdopodobniej wystarczy chwila odpoczynku, chociaż łokieć nie jest w pełni sprawny. Trenerzy nie chcąc ryzykowac pogorszenia urazu nie zdecydowali się na wystawienie filaru obrony i jednego z głównych egzekutorów w ataku na parkiet.

Wobec braków kadrowych olsztyńscy szkoleniowcy nie mieli wielkiego pola manewru. Na rozegraniu pozostali debiutanci w I lidze: Łukasz Kowalczyk, Oskar Kempński, Paweł Deptuła (nominalny skrzydłowy) oraz filigranowy Mateusz Kostrzewa. Co ciekawe, od początku nie zagrał również Marcin Malewski.
- Rozważaliśmy wiele opcji wobec braków drugiej linii - tłumaczył po spotkaniu trener Karol Adamowicz. - Jedną z nich było danie odpocząć w pierwszej fazie spotkania Marcinowi, ponieważ liczyliśmy się z tym, że będzie musiał zagrać na rozegraniu i szarpać się z silniejszymi obrońcami.

Ten manewr nie przyniósł jednak pozytywnych efektów. Warmiacy od pierwszych minut mieli spore problemy z przebiciem się przez szczelną defensywę gospodarzy, a brak większego zagrożenia z drugiej linii sprawił, ze trudno było również współpracować z kołowym. Do tego doszło kilka nieskutecznych rzutów, po których elblążanie zdobywali łatwe bramki z kontrataków. Dopiero w  końcowych minutach pierwszej odsłony po wejściu na parkiet Malewskiego, gra zmieniła nieco swój obraz. Więcej indywidualnych zagrań wspomnianego Malewskiego oraz Kostrzewy pozwoliło na ustabilizowanie gry, chociaż sześciobramkowa strata w połowie meczu nie wróżyła nic dobrego...

Drugie 30 minut było znacznie bardziej wyrównane. Gospodarze kontrolowali wynik spotkania, nie dając zbliżyć się rywalowi. Gdy wydawało się, że elblążanie spokojnie "dowiozą" wygraną do końca skuteczny rzut Malewskiego i dwie bramki Mateusza Kopycińskiego zmniejszyły przewagę gospodarzy do 3 trafień. W 57. minucie przy wyniku 25:22 dla Wójcik Meble czerwoną kartkę ujrzał Malewski. Pomimo tego goście nie poddali się, zmniejszając stratę do jednej bramki. Drużyna z Elbląga kilkanaście sekund przed końcową syreną straciła piłkę, ale udany rzut Warmii na remis został wykonany po końcowym gwizdku i podopieczni duetu trenerskiego Maciejewski/Adamowicz musieli pogodzi się z drugą porażką w tej rundzie.


Pomimo przegranej zawodnikom należą się brawa za walkę do ostatnich minut. O przegranej zaważyła pierwsza połowa, w której olsztynianie długo nie mogli znaleźć swojego rytmu gry i seryjnie marnowali klarowne sytuacje rzutowe. Należy pamiętać, ze Warmiacy grali przez całe spotkanie zmiennikami, którzy do tej pory nie mieli wielu okazji na dłuższy występ na parkiecie. Takie doświadczenie będzie procentowało w następnych kolejkach, a przed zespołem ze stolicy Warmii i Mazur trudne mecze z rywalami z czołówki tabeli.




shmon

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis: