Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

J. Zyśk: Nasza siła wynika z naszego zaangażowania i ambicji

Zapraszamy do wywiadu z kapitanem Warmii Travealnd Olsztyn, Jackiem Zyśkiem.


Popularny Zyziek to już historia olsztyńskiej piłki ręcznej. Wychowanek trenerów Piotra Nidzgorskiego i Mieczysława Nowaka [obecny trener II-ligowego Szczypiorniaka-shmon] rozpoczynał swoją przygodę z piłką ręczną w Szkole Podstawowej nr 24 i olsztyńskiej Warmii. Wszystko wskazuje na to, że również tutaj ją zakończy. Jacek został po spadku z PGNiG Superligi wybrany na kapitana zespołu. Z tej roli wywiązuje się bardzo dobrze, a jego drużyna zaskakuje tych, którzy wróżyli klubowi rychły spadek.


Jacek Zyśk w barwach Warmii w Superlidze

Jacek Zyśk w barwach Warmii w Superlidze


Za wami 15 kolejek I ligi. Jakie wrażenia w porównaniu do Superligi?

Jacek Zyśk: Moje wrażenia z gry w I ligi są bardzo pozytywne. Mamy w zespole ambitnych i walecznych zawodników, którzy są głodni gry. Są to faceci, którzy chcą osiągnąć jak najlepszy wynik. Atmosfera w zespole jest pozytywna, a my cieszymy się grą. Wierzę, że gdyby nie problemy finansowe klubu nasze miejsce w tabeli byłoby jeszcze wyższe.

Pomimo, ze z klubu odeszło dużo doświadczonych zawodników I liga nie jest dla was straszna. W wąskim składzie wciąż liczycie się wśród zespołów stanowiących o sile tych rozgrywek. Z czego to wynika?

- Nasza siła wynika z naszego zaangażowania i ambicji, z tego że wkładamy w grę nasze serce i oczywiście z naszych umiejętności. Poziom I ligi nie jest wprawdzie najwyższy, dlatego też w tak wąskim składzie - przy kliku doświadczonych i kilku „młodych” i walecznych zawodnikach możemy grać o czołowe miejsca w lidze.

No właśnie, mówi się, że klub ma sporo problemów finansowych. Jak to się odbija na zawodnikach?

- Minąłbym się z prawdą twierdząc, że sytuacja finansowa nie wpływa negatywnie na nas. My gramy przede wszystkim dla własnej satysfakcji i dla kibiców, ale chyba oczywistym jest, że chcemy mieć także wymierne korzyści z naszego zaangażowania w piłkę ręczną - my przecież reprezentujemy Olsztyn, nasze województwo i sponsorów na arenie krajowej. Atmosfera w drużynie i zaangażowanie byłoby jeszcze większe gdyby klub zaczął wypłacać nam obiecane stypendia. Smutne jest to, że obecni zawodnicy muszą, oczywiście w pewnym sensie, płacić za długi klubu. Ale jak widać my potrafimy odciąć się od tych problemów i walczyć z determinacją o ligowe punkty. Wierzymy prezesowi Tunkiewiczowi, że klub wywiąże się w pełni z podpisanych z nami kontraktów, ale muszę zaznaczyć, że ta wiara z miesiąca na miesiąc jest co raz słabsza.

Czy nie zastanawia Cię, dlaczego w tym regionie tak trudno o stabilne finansowo kluby?

- Wydaje mi się, że o stabilne finansowo kluby jest trudno nie tylko w naszym regionie, ale i w całej Polce. Nasz region oczywiście jest specyficzny - duże bezrobocie, mało wielkich firm, brak kapitału zagranicznego z lokalnym marketingiem. Tu brakuje środków na inne ważne rzeczy użyteczności publicznej, a co dopiero mówić o sporcie. Natomiast uważam, że nasze miasto i województwo powinny dołożyć wszelkich starań aby sport w naszym regionie rozwijał się, bo mamy ku temu dobre warunki.

Przejdźmy może na chwilę do Twojej osoby. Po pierwszej rundzie, w której byleś wiodącą postacią Warmii rywale zaczęli stosować wobec Ciebie indywidualne krycie. skąd taka forma i jak sobie radzisz z tzw. "plastrem"?

- Ja zawsze staram się grać jak najlepiej potrafię i często biorę ciężar gry na siebie. Cieszy mnie to, że stanowię o sile tego zespołu, jednakże bez wsparcia moich kolegów ja sam bym nic ugrał. A "plaster" to nie problem - wówczas inni zawodnicy zdobywają bramki.

Najbliższe spotkania to kilku rywali, którzy spokojnie są w waszym zasięgu. To może oznaczać nawet powrót do pierwszej trójki. Cieszy Cię, ze w Olsztynie znowu jest mocna ekipa?


- Pewnie że się cieszę, że mamy w Olsztynie fajny zespół z dużymi aspiracjami i możliwościami. Jako kapitan zespołu powiem, że stać nas na dużo więcej, niż do tej pory zrobiliśmy i jestem przekonany, że jak poukładają się pewne sprawy w klubie - m.in. poprawi się nasza sytuacja finansowa - to zakończymy sezon w górnej części tabeli.

Do zespołu dołączył kolejny wychowanek olsztyńskich klubów. Jak oceniasz politykę transferowa prowadzoną w tym roku przez działaczy?

- Fajnie, że działacze przekonali się, że można zbudować ciekawy zespół w oparciu w głównej mierze o ludzi z regionu. Wiem z własnego doświadczenia, że wychowanek, który utożsamia się z klubem, da od siebie więcej, włoży więcej serca w to co robi niż "osoba z zewnątrz". Oczywiście to nie jest regułą, ale w znacznej części się to sprawdza.

Za kilka miesięcy rusza sezon plażówki. Przez ostatnie cztery lata grałeś na piasku. Czy w tym roku zamierzasz to kontynuować?

- Gra na piasku sprawia mi wiele radości, więc jeśli będę mógł, to jak najbardziej.

Na koniec chciałem Cię spytać o ocenę obecnej kadry, trenera, skład i grę Michała Bartczaka, którego dobrze znasz...

- Ja nie chcę oceniać gry naszej kadry. Jestem przekonany, że trener i chłopaki na pewno dali z siebie wszystko żeby zaprezentować się jak najlepiej na mistrzostwach. Może nie do końca spełnili nasze oczekiwania co do zajętego miejsca, to jednak dostarczyli nam dużo emocji. A Michał Bartczak - super. Uważam, że zaprezentował się bardzo pozytywnie i wykorzystał w 100% czas spędzony na parkiecie. Myślę, że przez najbliższe lata będzie on jednym z podstawowych zawodników naszej kadry narodowej i swoją grą da nam dużo radości, czego mu szczerze życzę.



shmon

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

Warmiak (2013-02-09 08:01:48)

gdyby ktoś miał w tym klubie rządzić, to na pewno Jacek Zyśk!

adam.malina (2013-02-08 21:03:28)

Jacek to wzór do naśladowania. Mimo upływającego czasu dalej lider naszego zespołu i w dodatku wypowiada się w bardzo wyważony sposób, powodzenia !