Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

B. Wuszter: Na markę i rozpoznawalność danego produktu pracuje się latami i nasz klub wypracował markę

Zapraszamy do wywiadu z grającym menedżerem sportowym klubu oraz osobą odpowiedzialna za wizerunek zespołu, Bartoszem Wuszterem.


Wusztera nie trzeba przedstawiać kibicom szczypiorniaka w Polsce. Wielokrotny reprezentant Polski, zdobywca mistrzostwa Polski na koniec swojej kariery zawodniczej zawitał do olsztyńskiej Warmii i... zadomowił się na dłużej. Pomimo spadku drużyny z Superligi Bartek pozostał w stolicy Warmii i Mazur. Mało tego, postanowił wesprzeć klub swoją wiedzą i przyjął dodatkową role menedżera sportowego i osoby odpowiadającej za marketing. Kołowy, który większość swojej kariery spędził w płockiej Wiśle na co dzień udowadnia, że olsztyńska Warmia zajmuje ważne miejsce w jego życiu. W obliczu problemów klubu postanowiliśmy spytać się doświadczonego zawodnika o jego opinię na temat sytuacji w klubie.
 

Warmia prezentuje się bardzo dobrze na zapleczu Superligi (drugi od prawej - Wuszter)

Warmia prezentuje się bardzo dobrze na zapleczu Superligi (drugi od prawej - Wuszter)

Po spadku z Superligi sytuacja klubu nie wygląda różowo. Mimo to działacze poukładali te klocki i i skompletowali, przy Twojej wydatnej pomocy dobry skład. Ty natomiast przyjąłeś trudne zadanie dzielenia kilku ról w klubie z niepewną przyszłością. Nie miałeś obaw?

Bartosz Wuszter: Pod względem sportowym wspólnie tworząc tą drużynę na pewno nie miałem żadnych obaw o jej poziom sportowy, zaangażowanie i serce do walki zawodników. Zawsze sprawdza się zasada, że dla drużyny najwięcej serca wkładają gracze mocno związani z klubem, regionem i tego się trzymaliśmy kompletując skład na ten sezon. Pod tym względem ta runda była spokojna, a przyszła zapowiada się jeszcze lepiej, bo wracają gracze kontuzjowani. Poza tym zespół jest bardziej ograny i zżyty ze sobą. Natomiast o sferę finansową od początku były obawy ze względu na przeterminowane zobowiązania klubu, które i tak udało nam się zmniejszyć dzięki determinacji zarówno byłego prezesa (Andrzeja Dowgiałło - shmon), jak i obecnego (Stanisława Tunkiewicza - shmon) oraz dużej wyrozumiałości i cierpliwości naszych wierzycieli. Trzeba jednak przyznać, że mimo starań pętla na naszej szyii się zacisnęła dość mocno i już sami sobie nie poradzimy... byłaby to wielka szkoda dla olsztyńskiego sportu, który zawsze kojarzył się z siatkówką, ręczną i kiedyś nożną na dobrym poziomie.


Wracając do Twojej osoby. Wobec cięć w klubie padł pomysł, aby funkcję menedżera sportowego oraz marketingowca objął... Bartosz Wuszter. Jak Twoim zdaniem przedstawia się zatem wartość marketingowa klubu?

- Taki był zamysł, żebym odpowiadał za marketing i pion sportowy klubu ale w rzeczywistości marketing schodzi na daleki plan, a zajmuję się wieloma rzeczami, o których wcześniej nie miałem zielonego pojęcia. Wracając do tematu, jeżeli chodzi o wartość marketingową czyli rozpoznawalność i przywiązanie do nazwy, to w tych aspektach miasto, czy to w przypadku siatkówki, czy nas zyskuje najwięcej i jest to rzeczywiście skuteczna promocja miasta i regionu, nawet jeżeli nie występujemy w tym sezonie w Superlidze, co podkreślała Dyrektor Biura Sportu i Rekreacji - Pani Alicja Patalon. Szkoda, że pani dyrektor nie wspomina, iż na markę i rozpoznawalność danego produktu pracuje się latami i nasz klub wypracował markę Warmia Olsztyn. Ta marka jest dobrze kojarzona w całej Polsce i o niej się mówi. Firmy w nazwie, takie jak Hotel Anders, Traveland czy Społem płacą za to zdecydowanie więcej, a marketingowo otrzymują nieporównywalnie mniej ale te firmy chcą być kojarzone ze sportem, regionem - z miastem. Czują się odpowiedzialne i chcą mieć wpływ na to co się w nim dzieje.


Grałeś w kilku klubach, wiec możesz ze swojego doświadczenia i obserwacji ocenić, jak wygląda organizacja
i finansowanie w innych klubach?

-
Występowałem w sumie w czterech klubach. Dla przykładu w Zagłębiu Lubin był i jest ewidentny przykład drużyny, która istnieje dzięki pomocy władz. Nakłady na klub pozwalają na bardzo stabilne i długoterminowe funkcjonowanie. W Płocku jest trochę inaczej ale nie do końca. Wszyscy wiemy, że Wisła ma potężnego sponsora w postaci firmy Orlen, której finansowanie sportu jest książkowym przykładem odpowiedzialności biznesu. Ale i tu do każdej wyłożonej przez Orlen złotówki miasto dodaję drugą... i moim zdaniem jest to idealne rozwiązanie przy każdej dyscyplinie. W sumie myślę, że Olsztyn jest bliski tej zasadzie ale tylko w piłce nożnej, gdzie kwoty są przecież o wiele wyższe. Piotrków to przykład mniejszego miasta o dużo mniejszych możliwościach, mimo tego wspierający klub stypendiami w dużej mierze pokrywającymi pobory zawodników i stanowiącymi ponad 60% budżetu. Także nie jest kłamstwem mówienie, że olsztyńscy działacze mają pod górkę. Moim zdaniem powodem części kłopotów Warmii jest brak przejrzystego, paroletniego planu finansowania klubu przez miasto. Zamiast tego co roku jest niepewność, opieranie się na obietnicach. Dotacje miejskie powinny być określane długoterminowo ale też miasto powinno rozliczać kluby z wyników sportowych i finansowych.


Jak Twoim zdaniem wygląda atmosfera wsród samych zawodników?

- Atmosfera mimo tych wszystkich problemów nie jest zła. Nie możemy wymagać żeby wszyscy w obliczu utraty pracy biegając po deszczu zamiast na hali się uśmiechali. Tego na pewno nie ma. Jest niepewność jutra ale też wyrozumiałość i profesjonalizm oraz ciężka praca na treningach. Większość zawodników to młodzi ludzie, którzy związali się z naszym klubem pokładając w nim olbrzymie nadzieje. Przykre byłoby ich i kibiców zawieść...



shmon


 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis: