Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Była walka, ale punkty pojechały do Legionowa. Warmia - KPR Legionowo 25:26

Warmiacy stracili kolejne punkty. W meczu przeciwko liderowi olsztynianie zagrali bardzo ambitnie, a wynik był nierozstrzygnięty do samego końca. Niestety to faworyzowani goście wyjechali ze stolicy Warmii i Mazur z kompletem punktów.

OKPR Warmia Traveland Olsztyn - KPR Legionowo

Warmia: Boniecki, Koledziński, Gawryś - Bartosz Wuszter 6, Marcin Malewski 5, Radosław Dzieniszewski 5, Karol Królik 3, Oskar Kempiński 2, Mateusz Kostrzewa 2, Jacek Zyśk 1, Paweł Deptuła 1,  Łukasz Kowalczyk,
KPR: Pomiankiewicz 10, Wiak 4, Zasikowski 4


Kibice zgromadzeni w olsztyńskiej hali Urania zobaczyli bardzo wyrówany mecz. Obie ekipy mają w swych szeregach doświadczonych zawodników z ekstraklasową przeszłością, co było widać na parkiecie. Drużyna trenera Cieślikowskiego niestety lepiej odrobiła lekcje - planem gości było wyeliminowanie zagrożenia ze strony skutecznego od wielu kolejek Jacka Zyśka. Ten plan częściowo się udał, bo Zyziek wielu bramek nie rzucił. Na szczęście dobrze spisywali się pozostali koledzy. W pierwszej połowie Warmiacy zaskoczyli lidera rozgrywek i dzięki skutecznej obronie prowadzili nawet czterema bramkami. W ostatnich minutach do głosu doszli jednak zawodnicy z Legionowa i pierwsza odsłona spotkania zakończyła się remisem.

W drugiej połowie role się odwróciły. To przyjezdni utrzymywali przewagę bramkową i wydawało się, że losy meczu są już rozstrzygnięte. Szczególnie, że w roli egzekutora olsztynian dobrze prezentował się Tomasz Pomiankiewicz, zdobywca 10 bramek. Tymczasem w ostatnich minutach gospodarze zerwali się do ostatniego ataku. Jeszce na kilkanaście sekund przed końcem podopieczni Maciejewskiego i Adamowicza mogli liczyć na remis i jednopunktową zdobycz, jednak rywal skutecznie wykonał rzut karny i komplet punktów pojechał do Legionowa.

W zespole Warmii na wyróżnienie zasłużyli świetnie dysponowani tego dnia skrzydłowi Radosław Dzieniszewski oraz Marcin Malewski. Dobrą partię rozegrał również Bartosz Wuszter, zdobywca sześciu bramek dla Warmii. Warto odnotować również fakt, że po kontuzji do gry wrócił Mateusz Kostrzewa. Brawa należą się zespołowi za walkę i ambitną postawę do końca spotkania. Warmiacy udowodnili, że przy szerszym zapleczu kadrowym są w stanie wygrywać z potentatami I ligi.



shmon






 

Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

Warmiak (2012-12-10 10:09:37)

zawodnicy pokazali juz wole walki i ambicję - teraz czas na miasto i sponsorów; nie dajmy umrzeć tej drużynie!!!

Ned (2012-12-09 10:19:12)

Mimo porażki - BRAWO WARMIA! Taki handball - z niewielkimi wyjątkami - chce się oglądać.