Olsztyński Klub Piłki Ręcznej Warmia Energa Olsztyn

Logo sponsora

Powrót trenera na parkiet nie pomógł. Astromal Leszno - Warmia 33:31

Przetrzebieni kontuzjami i chorobami olsztynianie, którzy w dniu meczu musieli pokonać blisko 450 kilometrów, aby dotrzeć na mecz nie byli w stanie pokonać grających dobre spotkanie szczypiornistów z Leszna. Pomimo zrywu w końcówce Warmiacy musieli uznać wyższość rywala i przegrali 31:33.

MKS Arot-Astromal Leszno – Warmia Olsztyn 33:31 (14:13)

Warmia: Wojciech Boniecki, Maciej Koledziński, Mateusz Gawryś - Radosław Dzieniszewski-9, Mateusz Kopyciński 6, Jacek Zyśk 5, Karol Królik 5, Marcin Malewski-2, Łukasz Kowalczyk 1, Oskar Kempiński 1, Krzysztof Maciejewski 1, Paweł Deptuła 1


Nie udał się olsztynianom wyjazd od Leszna. Warmiacy do spotkania przystąpili z zaledwie ośmioma (!) zawodnikami w polu. Do grona niezdolnych do gry dołączył Bartosz Wuszter, dla którego infekcja okazała się zbyt silna, aby ryzykować daleką jazdę i grę. W tej sytuacji zawodnikom postanowił pomóc trener - Krzysztof Maciejewski, dla którego był to powrót na parkiet po ponad dwóch sezonach spędzonych na ławce szkoleniowca. Siódemka z Olsztyna przez długi czas dotrzymywała kroku gospodarzom. Po pierwszych 30 minutach różnica bramkowa wynosiła zaledwie jedno trafienie. Mecz był bardzo zacięty, a sił drużynie ze stolicy Warmii i Mazur ubywało. Na początku drugiej połowy spotkania zawodnicy z Leszna osiągneli siedmiobramkową przewagę, ktorą udało się im utrzymac do końcowego gwizdka. Podopieczni Maciejewskiego i Adamowicza ambitnie walczyli do końca, ale w końcowce zabrakło trochę szczęścia w sytuacjach rzutowych oraz sił w defensywie.



shmon



Zapraszamy do skomentowania artykułu

Każda wypowiedź jest opinią wyłącznie jego autora lub grupy ludzi, którą reprezentuje w swoim imieniu. Serwis warmiaenerga.pl nie ponosi odpowiedzialności za komentarze pozostawiane przez użytkowników

Nick:
Wpis:
 

Katriina (2012-11-17 23:50:54)

Współczuję chłopakom, znowu pech prześladuje Warmię. Tym bardziej olsztyńscy kibice powinni wspierać drużynę u siebie, porządny doping potrafi zdziałać cuda. Szkoda, że Bartek nie był w stanie grać, to filar zespołu. Trzymajcie się, chłopaki!